Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

My analizujemy konta bankowe. Ty je wybierasz.

Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

Skrytki bankowe i depozytowe. Czy warto z nich korzystać?

Cykl: Mniej znane usługi bankowe

Skrytki bankowe i depozytowe. Czy warto z nich korzystać?
Źródło: © FreedomMan / Fotolia
Spis treści

Banki udostępniają skrytki depozytowe na podstawie art. 5 ust. 2 pkt 6 i 109 Prawa bankowego (DzU z 2002 r. nr 72, poz. 665 ze zm.). W większości podmiotów oferujących tę usługę klient może wynająć skrytkę na czas nieokreślony, na okres roku, miesiąca, a nawet dnia lub tygodnia. Koszt wynajmu z reguły zależy od wielkości samej skrytki oraz deklarowanego okresu przechowywania depozytu, jednak niektóre banki pobierają dodatkową opłatę za kartę magnetyczną lub zamek magnetyczny do sejfu.

Gdzie można wynająć skrytkę bankową?

Niestety, znalezienie wolnej skrytki w banku jest obecnie prawdziwym wyzwaniem. W ciągu ostatnich czterech lat wynajem skrytek bankowych stał się niszową usługą zarezerwowaną dla starannie wyselekcjonowanych klientów. - Gdy jakaś skrytka się zwolni, co zdarza się niezwykle rzadko, proponujemy ją klientom, na których nam najbardziej zależy – ujawnia przedstawiciel jednego z dużych banków. W efekcie tej polityki skrytki są udostępniane przede wszystkim klientom korporacyjnym i osobom zaliczanym do segmentu private banking.

Fakt, iż banki masowo ograniczają liczebność skrytek, jest spowodowany małą opłacalnością tej usługi. Aby zapewnić klientom dostęp do skrytki bankowej, bank musi przygotować odpowiednie pomieszczenie (wyposażone m.in. w stalowe drzwi o niemal metrowej grubości), kupić sejfy z podwójnymi zamkami, zainwestować w monitoring oraz pracowników ochrony, wykupić polisę ubezpieczeniową oraz zapewnić klientom prawidłowy dostęp do skarbca (klient nie może przechodzić przez pomieszczenia przeznaczone wyłącznie dla personelu). W rezultacie koszt utrzymania skrytek znacznie przewyższa zysk z prowizji za ich wynajem.

Obecnie skrytki depozytowe są dostępne zaledwie w dwóch bankach komercyjnych - PKO BP i Santander Bank Polska - i na dodatek można z nich skorzystać w nielicznych oddziałach.

W poszukiwaniu wolnej skrytki warto przejrzeć ofertę... banków spółdzielczych

Co jednak ciekawe, skrytkę (a dokładniej - kasetę depozytową) bez problemu wynajmiemy w niektórych bankach spółdzielczych. Przykładowo – usługę tę oferują BS-y działające w takich miejscowościach, jak Gorlice, Tczew, Racibórz, Milicz, Żory czy Będzin. Do tego cena najmu w tych instytucjach jest z reguły niższa niż prowizja pobierana przez banki komercyjne.

Nadchodzi era niebankowych skarbców?

Na szczęście wynajęcie skrytki przestało być domeną wyłącznie banków i dziś możemy skorzystać z oferty prywatnych firm prowadzących działalność skarbowo-depozytową. W Polsce są to np. Śląskie Sejfy, wrocławska firma 24Sejfy, poznańskie Centrum Depozytów Bankowych, warszawski Safebox24, toruńska Skrytka.eu czy działający w Bolesławcu SmartBox24. Podmioty te podlegają nadzorowi Ministerstwa Finansów oraz Generalnego Inspektoratu Informacji Finansowej i działają na podstawie Ustawy z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Muszą też posiadać certyfikaty bezpieczeństwa technologii zastosowanych do budowy skarbca oraz mieć status instytucji obowiązanej.

Prywatne firmy depozytowe, niepowiązane z systemem bankowym, zapewniają swoim klientom anonimowość, posiadają bezpieczne skrytki w najróżniejszych wymiarach i są najczęściej czynne 24 godziny na dobę. Za tę wygodę trzeba jednak zapłacić – opłaty za schowek w prywatnym skarbcu są znacznie wyższe niż prowizje pobierane przez banki. Dodatkowo wartość skrytki musimy ubezpieczyć, a opłaty za ubezpieczenie pobierane są oddzielnie.

Kto może posiadać skrytkę?

Z usługi skrytki bankowej lub pozabankowej mogą skorzystać zarówno pełnoletnie osoby fizyczne, jak i osoby prawne, a nawet jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej.

Co ciekawe, banki i prywatne skarbce udostępniają skrytki zarówno rezydentom, jak i nierezydentom (a więc osobom posiadającym miejsce zamieszkania za granicą). Cudzoziemiec może założyć skrytkę na podstawie ważnego paszportu, natomiast mieszkaniec Polski – na podstawie dowodu osobistego. Jak więc widać, wynajęcie depozytu jest naprawdę proste i sprowadza się do minimum formalności.

Warto również wiedzieć, że umowę najmu może podpisać więcej niż jedna osoba. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku rachunków osobistych skrytka może posiadać dwóch współwłaścicieli (np. małżonków) oraz być dostępna dla pełnomocnika. Ustanowienie pełnomocnictwa do sejfu depozytowego wymaga formy pisemnej, konieczne jest także uwierzytelnienie podpisu osoby trzeciej przez notariusza lub pracownika banku. Zarówno współposiadacz skrytki, jak i pełnomocnik mogą samodzielnie dysponować jej zawartością.

Ciekawostka: W przypadku odwołania pełnomocnictwa zamek oraz oba klucze do skrytki muszą zostać wymienione na koszt najemcy. Do tego właściciel depozytu musi być obecny przy tej operacji.

W razie śmierci posiadacza skrytki jej zawartość jest udostępniana spadkobiercom na podstawie prawomocnego wyroku sądu o nabyciu prawa do spadku lub umowy podziału masy spadkowej sporządzonej w formie aktu notarialnego.

Co możemy trzymać w skrytce bankowej?

Aby skorzystać ze skrytki bankowej lub depozytu w prywatnej firmie, musimy określić rozmiar schowka, podpisać umowę z daną instytucją oraz wnieść wymaganą opłatę (regułą jest, że prowizja jest pobierana „z góry”, czyli przed rozpoczęciem okresu najmu).

Umowa oraz powiązany z nią regulamin ściśle określają, jakie przedmioty mogą trafić do skrytki – mogą to być np. papiery wartościowe, ważne dokumenty, biżuteria, dzieła sztuki, metale szlachetne, drobne przedmioty kolekcjonerskie (znaczki, monety) lub też inne cenne dla nas rzeczy, np. pamiątki rodzinne.

Natomiast wykluczone są: substancje wybuchowe i radioaktywne, broń, narkotyki, artykuły ulegające zepsuciu oraz przedmioty pochodzące z przestępstwa. Próba umieszczenia tych przedmiotów w skrytce bankowej może być podstawą rozwiązania umowy, o ile pracownicy instytucji przyłapią klienta na takim nadużyciu (w praktyce jest to jednak trudne, gdyż w trakcie zapełniania bądź opróżniania schowka klient musi przebywać samotnie w specjalnie wydzielonym do tego celu pomieszczeniu).

Większość podmiotów oferujących sejfy posiada skrytki w kilku rozmiarach. W zależności od tego, co zamierzamy trzymać w skrytce, możemy wybrać depozyt umocowany na stałe w skarbcu i wyposażony w dwa oddzielne zamki lub metalową przenośną kasetę z pojedynczym lub podwójnym zamkiem. Nieliczne instytucje dysponują skrytkami do przechowywania przedmiotów wielkogabarytowych, dostosowanych do indywidualnych potrzeb klienta. Opłata za ich wynajem jest ustalana indywidualnie.

Jak wygląda korzystanie ze skrytki bankowej?

Po podpisaniu umowy właściciel otrzymuje klucz do depozytu, natomiast drugi klucz (zwany „matką”) jest przechowywany w banku. Skrytkę można otworzyć i zamknąć tylko za pomocą obu kluczy, tak więc do przeprowadzenia tych operacji potrzebne są dwie osoby: właściciel depozytu i pracownik banku. Po każdym otwarciu skrytki pozostaje ślad w postaci dokumentów potwierdzających to zdarzenie.

Ciekawostka: Skrytkę otwiera się i zamyka zgodnie z określoną procedurą. Podczas otwierania sejfu jako pierwszy swój klucz przekręca pracownik banku. Zamykanie odbywa się w odwrotnej kolejności - najpierw robi to właściciel skrytki, a potem bankowiec, dlatego jego klucz jest także nazywany "domykaczem".

Warto w tym miejscu wspomnieć, iż bank nie posiada duplikatu klucza, który został przekazany najemcy. Jeżeli więc właściciel skrytki go utraci, musi się liczyć z przykrymi konsekwencjami. W niektórych bankach w tej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest wezwanie ślusarza (który pełni rolę oficjalnego „kasiarza” banku). Jego zadaniem jest zniszczenie zamka, a niekiedy nawet rozprucie sejfu.

Jest oczywiste, że roztargniony najemca zostaje obciążony kosztami takiej operacji. A są to koszty naprawdę niemałe - przykładowo w Małopolskim Banku Spółdzielczym opłata za awaryjne otwarcie skrytki sejfowej, w tym wykonanie nowego klucza, wynosi 700 zł, natomiast w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach za wymianę zamka zapłacimy 2195 zł.

Dostęp do depozytów w firmach prywatnych

Podobna procedura otwierania oraz zamykania skrytek obowiązuje także w prywatnych firmach depozytowych.Warto jednak podkreślić, że na rynku polskim funkcjonują również samoobsługowe skarbce (np. Safebox24, Skrytka.eu), w których dostęp do skrytki umożliwia szyfrowany klucz biometryczny. Każdy z klientów po podpisaniu umowy jest identyfikowany za pomocą biometrii dłoni i twarzy, następnie uzyskany w ten sposób wzorzec jest kodowany i zapisany w urządzeniach weryfikujących zamontowanych na drzwiach skarbca i sejfu.

Czy skrytka w banku może zostać otworzona bez naszej zgody?

W powszechnym mniemaniu dostęp do zawartości skrytki posiada wyłącznie jej właściciel. W opinii tej utwierdzają nas liczne kryminały, w których przestępcy chowają w sejfach zrabowane łupy w przekonaniu, że pozostaną bezkarni.

Okazuje się jednak, że prawda jest zgoła inna – zgodnie z polskimi przepisami podmiot prowadzący depozyty może udostępnić skrytkę organowi prowadzącemu postępowanie karne w stosunku do najemcy (np. Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbie Celnej, Policji, Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu). Dostęp do zawartości skrytki otrzyma również prokuratora oraz komornik prowadzący postępowanie egzekucyjne w stosunku do majątku właściciela depozytu.

Także bank może samodzielnie otworzyć skrytkę - gdy minie okres umowy wynajmu lub gdy nie zapłacimy za przedłużenie umowy, a mimo to nadal korzystamy z bankowego sejfu. W takiej sytuacji bank najpierw zażąda oddania kluczy, a następnie otworzy skrytkę bez naszej zgody i złoży jej zawartość do swojego depozytu lub do depozytu sądowego (przy czym ta ostatnia czynność  wiąże się z  dodatkową opłatą, np. w Małopolskim Banku Spółdzielczym kosztuje aż 1200 zł).

Ponadto bank w oparciu o postanowienia sądu, prokuratora lub Generalnego Inspektoratu Kontroli Skarbowej ma prawo zablokować klientowi dostęp do skrytki i wstrzymać wydanie jej zawartości.

Ciekawostka: W prywatnych firmach depozytowych klient, który nie uiści opłaty za przedłużenie umowy lub też nie zgłosi się po odbiór przechowywanych w schowku przedmiotów, musi się liczyć z większymi konsekwencjami niż niesolidny klient banku. Zawartość skrytki, w zależności od decyzji depozytariusza, może trafić do depozytu sądowego,  zostać sprzedana na licytacji, a nawet zniszczona (jeśli firma uzna, że przechowywane w niej przedmioty nie mają wartości handlowej). W przypadku odkrycia depozytów niezgodnych z prawem lub wymagających szczególnych zezwoleń firma przekazuje je organom ścigania.

Bezpieczny jak w skarbcu banku?

Zgodnie z polskim prawem instytucja oferująca skrytki odpowiada za ich należytą ochronę. Gdyby z zawartością schowka stało się coś złego, np. w wyniku pożaru, powodzi, napadu czy pomyłki pracownika – podmiot musi zrekompensować klientowi poniesioną stratę (mimo iż nie zna dokładnej wartości trzymanych w skrytce przedmiotów).

W umowie depozytowej z reguły znajduje się klauzula określająca wysokość takiego zadośćuczynienia – najczęściej jest to równowartość kilkudziesięciu średnich krajowych wynagrodzeń (wysokość przeciętnego wynagrodzenia jest wyliczana przez GUS co kwartał, np. w I kwartale 2022 roku przeciętne wynagrodzenie wyniosło brutto 6 064,24 zł).

Oczywiście nie zawsze wysokość rekompensaty równoważy wartość utraconych rzeczy, dlatego właściciele naprawdę wartościowych przedmiotów (biżuterii, antyków, dzieł sztuki) dodatkowo ubezpieczają zawartość depozytu i sporządzają dokumentację potwierdzającą prawo do ich roszczeń (spis zawartości, zaświadczenia o wycenie, faktury, fotografie, oświadczenia świadków itp.).

A może skrytka depozytowa w Szwajcarii?

Na szczęście nie tylko polskie polskie instytucje finansowe oferują skrytki sejfowe. Jeżeli więc nie znajdziemy wolnego schowka depozytowego w kraju, zawsze możemy go poszukać za granicą, np. w szwajcarskim, czeskim lub niemieckim banku

Pamiętajmy jednak, że wynajęcie skrytki w zagranicznej instytucji bankowej może się wiązać z pewnymi niedogodnościami – np. w niektórych bankach jako nierezydenci możemy zostać poproszeni o założenie konta i wykupienie osobnego ubezpieczenia (jednak nie jest to powszechną praktyką i nie wszystkie banki stawiają takie wymagania). Dodajmy w tym miejscu, że aby otworzyć w szwajcarskim banku konto, musimy się w nim zjawić osobiście. Bank może również uznać, że jesteśmy mało wartościowym klientem i najzwyczajniej w świecie nam odmówić.

Osobną kwestią pozostają znacznie wyższe koszty wynajmu skrytki za granicą, np. w Szwajcarii roczna opłata za depozyt zaczyna się od 200 franków rocznie, a kończy nawet na kilku tysiącach (do tej kwoty należy jeszcze doliczyć opłatę za ubezpieczenie i koszty związane z prowadzeniem konta - o ile bank sobie tego zażyczy).

Ile kosztuje wynajem skrytki depozytowej?

W zależności od tego, gdzie uda nam się znaleźć wolną skrytkę, zapłacimy od 184 zł do nawet 18 tys. złotych rocznie. Najniższe ceny najmu obowiązują w krajowych bankach spółdzielczych, najwyższe – w prywatnych firmach depozytowych działających w Szwajcarii. Jeżeli jednak chcemy bezpiecznie przechowywać cenne przedmioty, np. dzieła sztuki, kosztowności lub sztabki złota o wartości idącej w setki tysięcy złotych – nawet i te ceny nie wydają się zbyt wygórowane.

Przykładowe opłaty

Nazwa instytucji

Wysokość opłaty

PKO BP

(usługa dostępna w wybranych placówkach)

Skrytka: 600 zł rocznie (300 zł dla posiadaczy Rachunku PLATINIUM )

Kaseta: 450 zł rocznie

Santander Bank Polska

(usługa dostępna w wybranych placówkach)

60 zł miesięcznie

600 zł rocznie

Bank Spółdzielczy w Raciborzu

Skrytka: od 275 do 385 zł + VAT (rocznie) w zależności od rozmiaru skrytki

Kaseta: 50 zł rocznie

Bank Spółdzielczy w Gorlicach

12,30 zł za przyjęcie depozytu

Kaseta: 184,50 zł rocznie

Bank Spółdzielczy w Żorach

Kaseta: 250,00 zł rocznie

Małopolski Bank Spółdzielczy

Od 1000 do 2500 zł rocznie w zależności od rozmiaru skrytki

Bank Spółdzielczy w Skierniewicach

634 zł rocznie

Śląskie Sejfy

Od 1200 zł netto do 1800 zł netto rocznie w zależności od rozmiaru skrytki

24Sejf

Od 842 zł do 3564 zł rocznie w zależności od rozmiaru skrytki

Safebox24

Od 749 zł do 2499 zł rocznie w zależności od rozmiaru skrytki

Przy dłuższych rezerwacjach ceny negocjowane indywidualne

Centrum Depozytów Bankowych

Od 1100 zł do 1430 zł rocznie w zależności od rozmiaru skrytki

Przy dłuższych rezerwacjach ceny negocjowane indywidualne

SmartBox24

Od 1200 zł netto do 3500 zł netto rocznie w zależności od rozmiaru skrytki

Firma niebankowa Goldkontor Hamburg GmbH (Niemcy)

Od 285 EUR (1 311 zł*) do 389 EUR (1 789,40 zł*) rocznie w zależności od rozmiaru skrytki

Firma niebankowa Swiss Gold Safe Ltd (Szwajcaria)

Od 511,60 CHF (2 302 zł*) do 4 038,75 CHF (18 174,37 zł*) rocznie w zależności od rozmiaru skrytki

Bank Credit Suisse (Szwajcaria)

Od 200 CHF (900*zł) do 4 000 CHF (18 000 zł*) za skrytkę wielkogabarytową.

* przy przeliczaniu uwzględniono kurs średnich walut obcych Narodowego Banku Polskiego z dnia 30.03.2022 r.

Komentarz redakcji

Przechowywanie drogocennych aktywów we własnym mieszkaniu bywa nie tylko kłopotliwe (gdzieś trzeba je ukryć), lecz również niebezpieczne. W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest skrytka bankowa, w której można trzymać ważne dokumenty, biżuterię, monety czy sztabki ze szlachetnych kruszców.

Sforsowanie zabezpieczeń stosowanych przez banki jest dla przestępców mimo wszystko trudniejsze niż sterroryzowanie właściciela cennych przedmiotów i obrabowanie domowego sejfu. Oczywiście, napady na bankowe skarbce również się zdarzają, są one jednak statystycznie bardzo rzadkie.

Niestety, usługę wynajmu oferuje dziś niewiele polskich banków, a większość z nich rezerwuje ją dla wybranych klientów. W tej sytuacji pozostaje nam skorzystanie z oferty prywatnych firm depozytowych i pogodzenie się ze znacznie wyższymi opłatami lub też znalezienie wolnej skrytki w którymś z banków spółdzielczych.