Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

My analizujemy konta bankowe. Ty je wybierasz.

Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

Płatność kartą przez Internet

Cykl: Wszystko o kartach płatniczych

Justyna Kalicińska
Justyna Kalicińska

Doktorantka o szerokich zainteresowaniach. W serwisie pełni rolę redaktora oraz jest odpowiedzialna za utrzymywanie aktualnych danych.

Płatność kartą przez Internet

Dlaczego warto płacić kartą w Internecie?

Powody, dla których klienci wybierają płatność kartą przez Internet, są różne:

  • szybkość i łatwość realizacji transakcji,
  • brak możliwości skorzystania z innych wygodnych sposobów płatności w danej sytuacji,
  • realizacja płatności zagranicznych.

Przede wszystkim użycie karty w sieci to jeden z najprostszych i najszybszych sposobów na uregulowanie należności w sklepach internetowych (poza Blikiem). Choć płatność kartą w sieci nie jest tak łatwa jak zwykłe płacenie „plastikiem” w sklepie w terminalu POS, to i tak jest znacznie wygodniejsza niż samodzielne wpisywanie danych do przelewu. Jeśli chodzi o szybkość, to płatności kartą z powodzeniem konkurują z automatycznymi transferami typu pay-by-link.

Kolejnym powodem płacenia za pomocą karty w Internecie nierzadko jest brak możliwości wybrania naszego banku do zrealizowania szybkiego przelewu online: wystarczy, że operator przelewów, którego wybrał sklep, nie ma podpisanej umowy z naszym bankiem (choć jest to sytuacja coraz rzadsza). Wówczas pozostaje nam tradycyjny przelew, który wydłuża czas realizacji zlecenia od jednego do kilku dni, płatność za pobraniem (zazwyczaj droższa) lub właśnie płatność kartą.

Karta przydaje się szczególnie w przypadku płatności zagranicznych. Tradycyjne przelewy zagraniczne należą do dość drogich i powolnych; nie zawsze też możemy skorzystać z usług międzynarodowego operatora szybkich płatności (np. PayU). Ten problem rozwiązuje karta, gdyż organizacje kartowe typu VISA czy Mastercard funkcjonują niemal na całym świecie.

Ważne! Płatności kartą w obcej walucie wiążą się z przewalutowaniem. Opłata uzależniona jest od banku – wystawcy karty – i organizacji kartowej (VISA bądź Mastercard). Przed pierwszymi zakupami w danej walucie warto więc upewnić się w swoim banku, jakie dodatkowe prowizje zostaną naliczone. Warto również rozważyć zastosowanie karty walutowej do zrealizowania transakcji zagranicznej lub podpiąć kartę do portfela PayPal. Dzięki temu możemy sporo zaoszczędzić na spreadach walutowych.

Płatność kartą w Internecie to jedna z podstaw e-handlu

Transakcja kartą to jeden z najczęściej wybieranych sposobów sfinalizowania płatności w sklepach i serwisach internetowych. Od lipca do września 2019 r. liczba takich operacji przekroczyła 28 milionów, zaś ich wartość wyniosła 3,5 mld zł. Dla porównania, w analogicznym okresie w 2017 r. wykonaliśmy niespełna 13 milionów transakcji "plastikiem" – czyli ponad dwukrotnie mniej – na łączną kwotę 2,1 mld zł.

Zerknąwszy kilka lat wstecz, zauważymy równie intensywny wzrost. W trzecim kwartale 2015 r. Polacy zlecili w sieci 6,7 milionów płatności kartą o wartości 1,1 mld zł, zaś cztery lata wcześniej (trzeci kwartał 2011 r.) karta jako środek płatniczy w Internecie posłużyła 1,7 miliona razy, przy czym łączna wartość transakcji opiewała na kwotę 371 mln złotych. Oznacza to, że w ciągu 8 lat liczba transakcji urosła ponad 16,5-krotnie, zaś ich wartość – niemal 9,5-krotnie.

Oczywiście ten skok można tłumaczyć gigantycznym wzrostem e-rynku na przestrzeni ostatnich lat, stale rosnącą liczbą sklepów i asortymentu w sieci, a także większą zamożnością klientów. Z drugiej strony należy pamiętać, że kartom cały czas towarzyszy prężna konkurencja, jak choćby wspomniane szybkie przelewy typu pay-by-link czy Blik (a i też tradycyjne metody, jak płatność przy odbiorze, trzymają się mocno). W tym ostatnim systemie w trzecim kwartale 2019 r. wykonano już 39,5 miliona transakcji w sieci (co stanowi niecałe 70% wszystkich operacji realizowanych Blikiem).

Mimo to płacenie kartą w Internecie z pewnością nie wchodzi w fazę schyłkową. Niewątpliwymi atutami karty są możliwość ustalenia cyklicznych płatności np. w zagranicznych serwisach w rodzaju Netflixa, sprzęgania karty z elektronicznymi portfelami (np. PayPalem) i stale ulepszane zabezpieczenia. Ponadto obecnie każdy bank w Polsce udostępnia karty do płatności w Internecie, natomiast wciąż zaledwie 11 banków komercyjnych oferuje Blika.

Jakimi kartami możemy płacić przez Internet?

Jeszcze stosunkowo niedawno płatność kartą w Internecie kojarzyła się z użyciem wyłącznie karty kredytowej. Od kilku lat jednak tego rodzaju transakcje możemy wykonywać za pomocą zwykłej „debetówki”, niezależnie od tego, czy jest ona wypukła, czy płaska (kiedyś płacenie tymi ostatnimi w sieci nie było możliwe).

Obecnie przez Internet można płacić za pomocą 4 typów kart:

  • karty debetowej – klasyczny „plastik”, którym również płacimy w sklepie i wybieramy pieniądze z bankomatu,
  • kredytowej,
  • przedpłaconej (prepaid),
  • wirtualnej.

Obecnie wszystkie banki komercyjne oferują karty debetowe z funkcją płatności w sieci. Z kolei karty przedpłacone odeszły już niemal do lamusa, zaś wirtualne wciąż są na rynku rzadkością. Sprawdź również Rodzaje kart płatniczych.

Co więcej, karty możemy powiązać z płatnościami mobilnymi Apple Pay i Google Pay i płacić nimi za pomocą telefonu lub innego urządzenia mobilnego, bez wyciągania "plastiku" z portfela.

Płatności kartami debetowymi, kredytowymi i przedpłaconymi

W przypadku kart debetowych i kredytowych największa różnica leży w sposobie ściągania wierzytelności. Kiedy płacimy „debetówką” w sklepie, nasze konto jest obciążane w zasadzie natychmiast (a dokładnie: kwota operacji blokowana jest do momentu uzyskania przez bank potwierdzenia wykonania transakcji. O szczegółach technicznych piszemy w dalszej części artykułu). Jak wiadomo, konieczne jest, aby na koncie znajdowała się odpowiednia ilość środków, w przeciwnym razie zrealizowanie zakupów będzie niemożliwe.

Z kolei gdy płacimy kartą kredytową, nasze konto w ogóle nie jest obciążane, a powiększa się zadłużenie względem przyznanego nam przez bank limitu. W tym wypadku należy pamiętać o terminowej spłacie zadłużenia (w tzw. okresie bezodsetkowym), bo inaczej bank naliczy nam spore odsetki za zwłokę.

Wygodnym rozwiązaniem były również karty przedpłacone. Na rachunek karty przedpłaconej mogliśmy wpłacać określoną przez nas kwotę, sprawując tym samym lepszą kontrolę nad naszymi wydatkami i minimalizując straty przy ewentualnej kradzieży środków z konta. Karty przedpłacone rodziły jednak kilka problemów; przy zakupach w sieci należy podać imię i nazwisko widniejące na karcie, ale karty przedpłacone były wydawane na okaziciela i takie dane na nich nie figurowały. Nierzadko system transakcyjny mógł nie uznać takiego środka płatniczego.

Sprzedaż kart prepaid została jednak ograniczona z zupełnie innych powodów: KNF zarekomendowała zaprzestanie ich wydawania, ponieważ karty te mogą stać się narzędziem w przypadku prania brudnych pieniędzy. Obecnie karty przedpłacone stanowią zaledwie ok. 5% wszystkich używanych w Polsce kart (2 mln egzemplarzy na niemal 34 mln „debetówek” oraz niecałe 6 mln „kredytówek”). Nic w tym dziwnego, skoro można je zdobyć w nielicznych bankach, np. w ING Banku Śląskim, a i to są często „plastiki” dla dzieci, którym konto zasilają rodzice (jak np. w PKO BP).

Płatności kartą wirtualną

Karta wirtualna służy wyłącznie do płatności w sieci (a także przy zamówieniach pocztowych lub telefonicznych); nie możesz zapłacić nią w terminalu ani użyć jej w bankomacie. Nierzadko w ogóle nie ma ona fizycznej postaci. Niektóre banki przesyłają „plastik” z Twoimi danymi, inne poprzestają na wysłaniu dokumentu z najważniejszymi informacjami; karta istnieje bowiem tylko w systemie komputerowym banku. Nawet ta w formie „plastiku” pozbawiona jest paska magnetycznego, hologramu i nie można do niej wygenerować kodu PIN.

Działanie karty przypomina nieco działanie kart przedpłaconych; aby móc płacić kartą wirtualną, na jej rachunek należy przelać odpowiednie środki.

Zalety kart wirtualnych

Użycie karty wirtualnej w sieci nie różni się niczym od użycia zwykłego „plastiku”. Wyrobienie karty wirtualnej zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo: ryzyko, że ktoś podejrzy kody i Twoje dane, gdy np. płacisz w sklepie lub w biletomacie, spada w zasadzie do zera (o ile, oczywiście, karta jest bezpiecznie przechowywana). Nie padniesz również ofiarą skimmingu (więcej na ten temat znajdziesz w artykule Jak bezpiecznie korzystać z karty płatniczej).

Transakcje, identycznie jak w przypadku fizycznych kart, chronione są za pomocą kodów CVC2 lub CVV2, a transmisja danych zabezpieczona jest szyfrowanym protokołem SSL. Sam możesz ustalić limit na karcie, a także wygenerować potwierdzenie transakcji. Co ważne, w przypadku karty wirtualnej nie ma szczególnych obostrzeń wobec klienta jak w przypadku kart kredytowych czy kart przedpłaconych.

Wady kart wirtualnych

Największą wadą kart wirtualnych jest ich dostępność. Mimo że pierwsza karta wirtualna pojawiła się na polskim rynku już w 2000 r. (w Invest-Banku, obecnie – Plus Bank), to produkt ten nie zyskał większej popularności. W 2010 r. w Polsce funkcjonowało zaledwie 103,1 tysięcy kart wirtualnych, obecnie zaś ich liczba przekroczyła 1,5 miliona, co stanowi ok. 3,7% rynku (dane NBP z III kwartału 2019 r.). Obecnie tylko nieliczne banki mają w swojej ofercie karty wirtualne, m.in. ING Bank Śląski i mBank (z tym że w tym drugim karta zostanie udostępniona wkrótce). W ING opłata za „wydanie” karty wynosi 20 zł, ale korzystanie z niej jest bezpłatne.

Portfele elektroniczne

Jeśli często płacisz w Internecie, nawet za drobne należności, takie jak opłaty za bilet komunikacji miejskiej, warto rozważyć założenie portfela elektronicznego, np. VISA Checkout lub Masterpass od Mastercarda. Do e-portfela możesz podpiąć kilka kart, nawet różnych wystawców, przez co zyskujesz szybki i bezpieczny dostęp do swoich „debetówek” i „kredytówek” bez konieczności każdorazowego uzupełnienia danych karty (niekiedy warto też śledzić strony operatorów kart, gdyż chętnie promują oni swoje portfele i za codzienne płatności oferują premie lub zwroty na kartę w promocji).

Więcej na ten temat znajdziesz w artykule Płatności przez portfele elektroniczne.

Jak płacić kartą przez Internet? Instrukcja krok po kroku

Jak już wspomnieliśmy, płatność kartą w sieci nie jest procesem skomplikowanym. W pierwszej kolejności, wybierając sposób płatności w trakcie zakupów, zamiast na przelew lub szybki transfer pay-by-link klikamy na wizerunek karty, którą posiadamy: VISA lub Mastercard.

Kliknij, aby powiększyć

Następnie proszeni jesteśmy przez system o podanie następujących danych:

  • imienia i nazwiska, niekiedy również adresu (jako właściciela karty),
  • numeru karty,
  • daty ważności karty,
  • kodu zabezpieczającego CVV2/CVC2 (trzycyfrowy kod znajdujący się na rewersie karty).

Podanie tych danych ma na celu udowodnienie, że faktycznie jesteśmy właścicielami karty i jest ona w naszym fizycznym posiadaniu.

Kliknij, aby powiększyć

Nie zawsze musimy za każdym razem wypełniać wszystkie dane karty; wiele sklepów wymaga uzupełnienia danych tylko raz, a przy kolejnych zakupach system wypełnia część pól automatycznie – o ile zgodzimy się na pozostawienie danych karty w aplikacji. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, jeśli w sklepie internetowym kupujemy regularnie i mamy do niego zaufanie, a także przy różnych subskrypcjach, np. za gry lub kanały z serialami (Steam itp.).

W tym ostatnim przypadku możemy nawet ustawić opcję automatycznego opłacania abonamentu; usługodawca będzie ściągał z naszej karty regularnie konieczne opłaty, a my nie będziemy musieli się martwić, czy nie wygasł nam abonament. Warto jednak mieć na uwadze, że przy pobieranych automatycznie opłatach trudniej sprawować kontrolę nad naszymi wszystkimi wydatkami i od czasu do czasu warto zrobić przegląd wszystkich naszych subskrypcji i innych odnawialnych usług.

Ważne! Na tym etapie jest prawdopodobne, że system zaproponuje Ci również zapisanie danych karty w przeglądarce internetowej (np. Chrome). Nie zaleca się jednak przechowywania takich informacji w przeglądarkach.

Kliknij, aby powiększyć

Jak wygląda płatność kartą od strony technicznej?

To, co dla nas – klientów – najczęściej stanowi koniec transakcji, tak naprawdę jest ledwie początkiem procesu płatności. Gdy już wpiszemy dane naszego "plastiku", rozpoczyna się autoryzacja karty przez agenta rozliczeniowego (takiego jak PayU); sprawdzane są jej ważność, autentyczność i poprawność podanych danych. Cały ten proces jest w pełni automatyczny.

Następnie do banku wysyłane jest zapytanie, czy na naszym rachunku lub w ramach karty kredytowej posiadamy wystarczającą ilość środków do opłacenia zakupów. Jeżeli wszystko się zgadza, bank blokuje żądaną kwotę i przesyła informację zwrotną do agenta. Na tym etapie operacja nie jest jeszcze księgowana, czyli nie jest widoczna w historii operacji, a wskazana kwota pomniejsza na razie dostępne saldo.

Transakcja zostaje zaksięgowana, gdy do banku wpływa rozliczenie transakcji. Jeżeli tak się nie stanie, środki zostaną odblokowane, gdyż bank uzna, że transakcja z jakichś powodów nie została sfinalizowana. Jak długo bank czeka na takie potwierdzenie? W przypadku transakcji gotówkowych i bezgotówkowych czas ten wynosi 7 dni, natomiast w przypadku transakcji wirtualnych – aż 14 dni.

Ciekawostka: rozliczenie transakcji często następuje dopiero w momencie, gdy towar zostaje wysłany do klienta.

Usługa chargeback - dodatkowa korzyść dla płacących kartą

Chargeback, czyli obciążenie zwrotne, to usługa dostępna tylko dla kart płatniczych. Polega ona na zwrocie środków z konta sprzedawcy, jeśli kupiony przez Ciebie towar nie spełnił Twoich oczekiwań: miał wady, różnił się od tego, co obiecywał sprzedawca, lub w ogóle go nie otrzymałeś. Jeśli próby wymiany towaru w sklepie nie powiodą się, możesz zwrócić się z prośbą o rozstrzygnięcie sprawy przez bank, który jest wystawcą Twojej karty.

Procedura chargeback dotyczy wszystkich transakcji wykonywanych kartami VISA i Mastercard, nie tylko w sieci, ale i w sklepach stacjonarnych, przy zamówieniach telefonicznych, a nawet w przypadku wypłaty gotówki w bankomacie lub oddziale banku (nie dotyczy to jednak wpłatomatów).

Usługa chargeback jest dla klienta zupełnie bezpłatna. Bank przeprowadza dochodzenie we własnym imieniu na podstawie reklamacji złożonej przez klienta. Reklamacja przesyłana jest do centrum rozliczeniowego (tzw. acquirera), które kontaktuje się ze sprzedawcą.

Natomiast z punktu widzenia sprzedawcy skutecznie przeprowadzona – a więc zasadna - procedura chargeback jest dość droga (należy wtedy pokryć wszystkie koszty banku), co może dodatkowo zniechęcać do nieuczciwych praktyk. Nie oznacza to jednak, że sprzedawcy w konfrontacji z bankiem są bezbronni. Poza oczywistą dbałością o jakość produktów i przejrzystość oferty mogą oni skorzystać z innych metod działania: jeżeli nie zgadzają się z żądaniem obciążenia zwrotnego, mogą przedstawić odpowiednie dokumenty poświadczające, że klient się myli lub celowo wprowadza bank w błąd (np. potwierdzenie wysyłki i dostarczenia towaru, zwrotu pieniędzy, zaakceptowany przez klienta regulamin itp.). Ponadto bank daje im 2 tygodnie na odniesienie się do reklamacji; jeżeli w tym czasie nie ustosunkują się do żądania, chargeback zostaje uznany za zaakceptowany.

Czy płatność kartą w sieci to bezpieczne rozwiązanie?

Wokół płatności kartą narosło wiele mitów; w sieci pojawiają się albo entuzjastyczne opinie, a ich autorzy przekonują, że płacenie „plastikiem” jest zupełnie bezpieczne, albo wręcz ostrzeżenia przed stosowaniem tej metody. A jak wygląda naprawdę kwestia bezpieczeństwa?

Cóż, sprawa ta nie jest wcale jednoznaczna. Faktem jest, że zarówno banki, jak i agenci rozliczeniowi dokładają wszelkich starań, aby środki i dane klientów były bezpieczne, a osoby trzecie nie miały do nich dostępu. W tym celu przy wszystkich transakcjach stosowane jest szyfrowane połączenie za pomocą protokołu SSL. Rozpoznasz je po zapisie: https:// (nie: http://) oraz symbolu kłódki. Dodatkowe obostrzenia na firmy świadczące usługi płatnicze nakładają również organizacje kartowe VISA i Mastercard, jak choćby system certyfikacji PCI-DSS.

Nietrudno jednak zauważyć, że wymagane procedury weryfikacyjne karty, takie jak podanie imienia i nazwiska właściciela, numer karty i kody zabezpieczające, są kompletnie nieprzydatne, jeśli karta wpadnie w niepowołane ręce. Mało tego, karta wcale nie musi być skradziona: wystarczy, że ktoś zrobi "plastikowi" zdjęcie telefonem komórkowym, np. nieuczciwy sprzedawca w sklepie, i już może bez skrupułów płacić nią w Internecie – przynajmniej dopóki nie zorientujemy się, że ubywa nam środków na koncie. Warto jednak zauważyć, że w takiej sytuacji nie ma najmniejszego znaczenia, czy używamy naszej karty w sieci, czy nie; jesteśmy tak samo zagrożeni, choćbyśmy płacili kartą tylko w zwykłych terminalach POS. Niektóre osoby nie doceniają jednak tego zagrożenia, a zdjęcia nowo otrzymanej karty potrafią zamieszczać nawet na... Facebooku.

Limit kwotowy transakcji w Internecie

Jednym z najlepszych sposobów na ustrzeżenie się nie tyle przed kradzieżą, ile przed stratą dużej ilości środków z konta jest ustalenie limitu kwotowego transakcji w Internecie. Banki udostępniają różne opcje:

  • limit czasowy, określający maksymalną kwotę, jaką możemy wydać w Internecie w ciągu jednego dnia lub miesiąca;
  • limit pojedynczej transakcji, określający maksymalną kwotę w przypadku każdej płatności w sieci.

Dzięki temu rozwiązaniu zyskujemy pewność, że nawet jeśli ktoś nieuczciwie posłuży się naszą kartą, to nie wyczyści nam całkowicie konta, ale ukradnie co najwyżej kwotę, którą sami ustaliliśmy. Limity możemy wyznaczać oddzielnie dla poszczególnych rodzajów transakcji: dla płatności bezgotówkowych, dla wypłat z bankomatów i dla transakcji internetowych, w tym również tych realizowanych przy użyciu karty.

Należy pamiętać, że limit kwotowy najczęściej nie jest narzucany przez bank odgórnie lub domyślnie jest on ustalony na najwyższym możliwym poziomie (np. w PKO BP dziennie możemy wydać do 10 tys. zł). Jeżeli chcemy zabezpieczyć niższe kwoty, limit kwotowy powinniśmy ustawić sami. Nie wszędzie jednak wygląda to identycznie, np. w bankach spółdzielczych Grupy BPS ze względów bezpieczeństwa wprowadzono limit dla wszystkich kart debetowych w wysokości 0 zł; klient, aby zapłacić kartą w sieci, musi zmienić te ustawienia przy pomocy serwisu telefonicznego.

Limity dla poszczególnych rodzajów płatności ustalamy w serwisie internetowym naszego banku (najczęściej w zakładce „Karta” lub podobnej) oraz telefonicznie. Często banki same narzucają kolejne progi kwotowe, np. w ING Banku Śląskim możemy ustawić limit w wysokości 0 zł, 500 zł, 1000 zł i tak dalej aż do 10 tys. zł lub do wysokości salda na rachunku. Niestety, na przykład w Getin Banku osobne ustanowienie limitu dla transakcji internetowych w ogóle jest niemożliwe i wymaga wyłączenia również funkcji zbliżeniowych karty, co dla wielu z nas byłoby poważnym mankamentem.

Dobrą praktyką, zwłaszcza jeśli wykonujemy zakupy w sieci sporadycznie, jest każdorazowe przywracanie limitu do poziomu 0 zł po dokonaniu płatności. W takiej sytuacji nieuprawnione użycie karty w Internecie będzie w zasadzie niemożliwe.

Ważne! W nowoczesnych bankach ustalanie limitów powinno być bezpłatne. Warto upewnić się, zgodnie z oficjalną tabelą opłat i prowizji, jakie zasady obowiązują w naszym banku i czy przypadkiem bank nie pobierze od nas opłaty za usługę, która jest jedną z podstawowych, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa.

Przeczytaj także Przelew limitowany, czyli ile maksymalnie można przelać ze swojego konta bankowego?

3D Secure, czyli dodatkowe zabezpieczenie transakcji

Wspomniane bolączki i zagrożenia przy płatnościach kartą częściowo pozwala wyeliminować usługa 3D Secure. To dodatkowe zabezpieczenie płatności w sieci polegające na konieczności zatwierdzenia transakcji kodem weryfikacyjnym, wysłanym przez bank w wiadomości SMS – podobnie jak przy przelewach internetowych.

Kliknij, aby powiększyć

3D Secure jest już standardem na polskim rynku; zabezpieczenie to wprowadziły już wszystkie banki komercyjne oraz większość spółdzielczych (początkowo funkcjonowało m.in. w mBanku, PKO BP, Deutsche Banku, Banku Millennium, ING Banku Śląskim, w bankach SGB oraz w Citi Handlowym). Usługa ta nie zawsze uruchamiana jest automatycznie dla kart już funkcjonujących, jeżeli więc nie jesteś pewien, czy możesz z niej bezproblemowo korzystać, skontaktuj się ze swoim bankiem.

Niebagatelną wadą usługi 3D Secure jest jej ograniczenie: nie tylko bank musi udostępniać to rozwiązanie, ale również sklep, w którym zamierzasz zrobić zakupy. Jeśli sprzedawca nie wdrożył tego standardu, nie będziesz poproszony o dodatkowy kod autoryzacyjny do transakcji, nawet jeśli usługa ta jest aktywna dla Twojej karty.

Jak rozpoznać, czy sklep również korzysta z 3D Secure? Na jego stronie powinny pojawić się poniższe oznaczenia:

Kliknij, aby powiększyć

Dzięki temu zyskujesz pewność, że Twoje płatności kartą będą przeprowadzane w możliwie najbezpieczniejszy sposób.

Zasady bezpiecznych płatności kartą w Internecie

Należy zdawać sobie sprawę z tego, że nawet najlepsze systemy weryfikacyjne nie będą skuteczne, jeśli my sami, jako klienci, zignorujemy podstawowe zasady bezpieczeństwa. W przypadku kart i płatności w sieci zawsze należy przestrzegać poniższych reguł:

  1. Nie udostępniaj swojej karty nikomu, szczególnie osobom postronnym. Dane z karty łatwo spisać lub sfotografować.
  2. Nigdy nie podawaj numeru PIN do swojej karty, gdy wykonujesz transakcje w sieci. Numer PIN służy tylko i wyłącznie do transakcji w bankomatach i terminalach POS. Sklep internetowy nie będzie go od Ciebie żądał.
  3. Dane swojej karty podawaj tylko w sklepie, w którym płacisz. Pamiętaj, bank nigdy nie prosi o podanie danych karty, nawet po zalogowaniu się na Twoje konto.
  4. Płacąc w Internecie, zawsze zwracaj uwagę, czy połączenie jest szyfrowane (protokół https:// i symbol kłódki).
  5. Rozważ wprowadzenie limitu kwotowego transakcji w sieci lub ustaw go na poziomie 0 zł - dzięki temu rozwiązaniu zminimalizujesz straty przy ewentualnej kradzieży lub w ogóle jej unikniesz.
  6. Upewnij się, czy sklep spełnia wszystkie wymogi bezpieczeństwa i korzysta z dodatkowych zabezpieczeń, np. z 3D Secure.
  7. Regularnie aktualizuj posiadane oprogramowanie antywirusowe i system operacyjny. Korzystaj z legalnego oprogramowania.

Więcej przydatnych porad o bezpieczeństwie znajdziesz w naszym cyklu Bankowanie bez ryzyka.

Podsumowanie

Użycie karty w sieci to prosty i bezpłatny sposób na opłacenie zakupów. Transakcja kartą jest zdecydowanie szybsza od tradycyjnego przelewu i stanowi dobrą alternatywę dla automatycznych transferów typu pay-by-link. "Plastik" przydaje się zwłaszcza przy transakcjach zagranicznych, ponieważ pomaga zaoszczędzić czas i pieniądze.

Obecnie w sieci zapłacimy nie tylko kartą kredytową, ale i także debetową, którą standardowo otrzymujemy do naszego konta. W użyciu są również karty wirtualne, służące wyłącznie do płatności internetowych, oraz gdzieniegdzie karty przedpłacone, chociaż popularność tych typów kart jest zdecydowanie mniejsza.

Kwestia bezpieczeństwa płatności w sieci za pomocą kart wciąż budzi pewne wątpliwości; o ile systemy transakcyjne są bardzo dobrze chronione, to zabezpieczenia w postaci wymogu podania danych z karty nie są wystarczające i mogą nie wystarczyć, gdy karta wpadnie w niepowołane ręce lub ktoś przechwyci nasze dane. W takim przypadku bardzo przydatnym rozwiązaniem są limity kwotowe na transakcje w sieci, które albo pozwolą zminimalizować straty, albo - przy wyznaczeniu limitu na poziomie 0 zł - uniemożliwią złodziejowi płatność naszą kartą.

Wszystko jednak wskazuje na to, że proces zabezpieczenia transakcji za pomocą usługi 3D Secure w bankach i sklepach zdecydowanie zwiększył ochronę klientów i sprawił, że płatności kartą w zakresie bezpieczeństwa upodobniły się do przelewów internetowych.

W artykule wykorzystano raporty NBP:

Informacja o kartach płatniczych III kwartał 2019 r.

Informacja o kartach płatniczych III kwartał 2017 r.

Informacja o kartach płatniczych III kwartał 2010 r.

Informacja o rozliczeniach i rozrachunkach międzybankowych w III kwartale 2019 r.