My analizujemy konta bankowe. Ty je wybierasz.

Nowa bankowość internetowa Credit Agricole. Duży krok naprzód? [recenzja]

Jestem dociekliwym redaktorem, stale poszukującym nowych wyzwań. Lubię pisać o pieniądzach, choć wcale nie są dla mnie najważniejsze w życiu.

Nowa bankowość internetowa Credit Agricole. Duży krok naprzód? [recenzja]

Wreszcie! Credit Agricole udostępnił wszystkim swoim klientom nowy serwis transakcyjny. Konieczność zmian dostrzegał chyba każdy, kto na co dzień korzystał ze starego serwisu. Czy obecny system ma jednak szansę spełnić oczekiwania najbardziej wymagających klientów?

W ostatnich tygodniach trwał pilotaż nowej bankowości, w ramach którego do serwisu miało dostęp kilka tysięcy klientów. Po zebraniu od nich wszystkich uwag i wprowadzeniu poprawek, Credit Agricole zaprezentował gotowy system wszystkim posiadaczom swoich produktów.

Zanim jednak przejdę do opisu nowego serwisu CA24 eBank, postaram się nakreślić pokrótce kontekst. Dlaczego bankowość internetowa wymagała zmian? Czy była aż tak zła?

Bankowy wehikuł czasu

Odpowiedź jest prosta: tak, była. Korzystanie ze starej bankowości internetowej Credit Agricole przenosiło nas w czasie o jakieś 10 lat wstecz. I nie chodzi mi tu nawet o mało atrakcyjny design, przestarzały już na pierwszy rzut oka. Zdecydowanie bardziej uciążliwy był fakt, że system był po prostu wybitnie niefunkcjonalny i mało intuicyjny.

Nie wierzycie? To pomyślcie: po jakim czasie poszukiwań na stronie słowa „przelew” przyszłoby Wam do głowy, że zlecicie go po wybraniu zakładki nazwanej „płatności”, która w dodatku ukaże się dopiero po wyborze odpowiedniego konta? No właśnie. Dzisiejszym użytkownikom, przyzwyczajonym do tego, że najważniejsze funkcje mają podane jak na tacy, takie niedociągnięcia skutecznie utrudniają korzystanie z podstawowych usług banku.

Tym, którzy jeszcze nie wiedzą, o czym piszę (a także osobom, które chciałyby powspominać stary serwis), podrzucam screen prezentujący stronę główną:

Poprzednia wersja systemu transakcyjnego CA
Kliknij, aby powiększyć

Baner zajmujący jedną trzecią strony – co najmniej tyle, co łącznie górne menu i informacje o kontach – choć rzuca się w oczy jako pierwszy, jest najmniejszym problemem. Znacznie większym mankamentem jest paradoksalnie to, czego na stronie głównej nie widać. Z jej poziomu nie mieliśmy bezpośredniego dostępu do najbardziej oczywistych funkcji i operacji, chociażby najnowszej historii rachunku czy wspomnianej opcji zlecenia przelewu.

Dopiero po wybraniu odpowiedniego produktu ukazywało nam się właściwe menu, ale i tam wachlarz dostępnych funkcji był raczej ubogi. Mnie osobiście najbardziej brakowało rozbudowanej zakładki z ustawieniami, a także podglądu i możliwości modyfikacji wyrażonych zgód marketingowych, które były wymagane w promocjach (np. w programie poleceń).

Warto było czekać?

Mógłbym jeszcze długo pastwić się nad dotychczasowym serwisem, ale odpuszczam sobie. Zostawmy przeszłość za sobą i sprawdźmy, jak wygląda i co oferuje nowa bankowość Credit Agricole.

Logowanie w trzech (teoretycznie) krokach

Pierwszą zmianę zauważamy już na etapie pierwszego logowania. Poza loginem i hasłem będziemy musieli wskazać wybrany obrazek bezpieczeństwa.

Obrazek bezpieczeństwa w Credit Agricole
Kliknij, aby powiększyć
Wybór obrazka bezpieczeństwa następuje przy pierwszym logowaniu do nowego serwisu

Nie jest to nowość – na takie samo rozwiązanie zdecydował się całkiem niedawno Nest Bank przy okazji startu nowej bankowości elektronicznej.

Jest jednak pewna różnica. Co dość zaskakujące, w Credit Agricole nie ma konieczności każdorazowego wskazywania właściwego obrazka. Jedyne, co trzeba zrobić, to zwrócić uwagę, czy na etapie wpisywania hasła po lewej stronie ekranu na pewno wyświetla się wybrany przez nas symbol. W moim przypadku jeszcze nie zdarzyło się (a logowałem się do nowego systemu co najmniej kilkanaście razy), by różnił się on od tego, który wybrałem za pierwszym razem. To dobrze i źle zarazem: choć proces logowania dzięki temu zbytnio się nie wydłuża, to jednak powstaje pytanie o skuteczność takiego rozwiązania z punktu widzenia bezpieczeństwa.

Strona główna: gdzieś to już widziałem…

Serwis nie straszy wreszcie przestarzałym wyglądem. Co najważniejsze, już z poziomu strony głównej mamy podgląd najnowszej historii transakcji i zaplanowanych płatności.

Bank postanowił też ułatwić wykonywanie przelewów. Nie dość, że dodał osobną zakładkę na górnej belce, to jeszcze umieścił w eksponowanym miejscu pasek do szybkiego zlecania przelewów do zdefiniowanych odbiorców.

Nowy serwis transakcyjny Credit Agricole…
Nowa bankowość internetowa Credit Agricole
Kliknij, aby powiększyć
Źródło: Credit Agricole

Kolejna myśl: te kółeczka wyglądają dość znajomo. Już wiem! Podobne rozwiązanie graficzne zastosował ING Bank Śląski. Widocznie przy projektowaniu serwisu uznano, że podpatrzone i sprawdzone rozwiązania są najbezpieczniejsze. Co ciekawe, Credit Agricole również umieścił skróconą historię rachunku oraz zaplanowane płatności z prawej strony, co potęguje wrażenie podobieństwa. Dla jasności: to nie zarzut w stronę CA, a wręcz przeciwnie. Jako klient obu banków przyznaję, że ułatwiło mi to oswojenie się z nową wersją systemu.

...i obecna bankowość internetowa ING
Bankowość internetowa ING
Kliknij, aby powiększyć
Źródło: ING

Ze strony głównej możemy przejść do bilansu środków i zobowiązań, na którym czarno na białym widać, czy jesteśmy w banku na „plusie” czy na „minusie”. Zjeżdżając w dół strony głównej, widzimy bilans wydatków, czyli coraz powszechniejsze narzędzie do kontroli wydawanych środków w określonym przedziale czasowym. Niby nic wielkiego, ale - mając wciąż w pamięci stary serwis - takie funkcjonalności cieszą.

Bardziej rozbudowane ustawienia

Wygląd wszystkich modułów na stronie głównej (kafelka powitalnego, „Moje finanse”, „Moje wydatki za…”, „Historia” i „Zaplanowane płatności”) możemy modyfikować, zmieniając wyświetlane produkty. Wystarczy kliknąć w ikonkę zębatki, umieszczonej w prawym górnym rogu każdego z modułów.

Kolejne udogodnienia znajdziemy nawet w stopce. Serwis jest dostępny aż w 4 wersjach językowych - poza polską jest jeszcze angielska, francuska i ukraińska. Osoby niedowidzące mogą z kolei wybrać wersję kontrastową. To akurat duża odmiana, bo rozczytanie drobnej czcionki w starym serwisie mogło sprawić problem nawet klientom z sokolim wzrokiem (przepraszam, nie mogłem się powstrzymać…).

Zakładka z ustawieniami jest obecnie znacznie lepiej widoczna. Co jednak ważniejsze, została ona rozbudowana. W nowym systemie możemy nie tylko zmienić swoje dane, ale też ustawić limity transakcyjne czy dostosować wygląd serwisu do swoich potrzeb i upodobań. W zakładce „Personalizacja” zmienimy tło strony, a także wybierzemy przydatne dla nas skróty. Niestety, bank nadal nie pozwala klientom na zarządzanie z poziomu serwisu wyrażonymi zgodami marketingowymi lub chociażby na ich podgląd.

Nie jest to jedyny problem. Kolejnym jest fakt, że wciąż nie ma dostępu do skrzynki z wiadomościami. Jeśli będziecie chcieli ją otworzyć, czeka Was przymusowy powrót do poprzedniej wersji systemu. Uzupełnienie tej luki jest jednak raczej kwestią czasu (oby krótkiego).

Oby to był dopiero początek

Czas na końcowe przemyślenia. Moim zdaniem uruchomienie nowej bankowości internetowej Credit Agricole potraktował głównie wizerunkowo. Dotychczasowy serwis był na tyle słabą wizytówką banku, że za priorytetowe najwyraźniej uznano zmiany w aspekcie wizualnym. W związku z tym na naprawdę dużą pochwałę zasługuje jedynie czytelny i przyjemny dla oka design oraz – to akurat istotna sprawa - dość intuicyjny układ elementów.

Analizując funkcjonalności systemu, trudno natomiast znaleźć choćby jedno rozwiązanie, które wyróżniałoby nowy serwis na tle rozpędzonej konkurencji (jak np. praktyczne “Saszetki” w odświeżonej bankowości Nest Banku). Ostatecznie mamy tu do czynienia z dość przeciętnym systemem, który robi spore wrażenie wyłącznie wówczas, gdy porównamy go z jego ubogim poprzednikiem. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie oczekuje po serwisie transakcyjnym fajerwerków, prawdopodobnie i tak przyjmie nową wersję z ulgą i zadowoleniem.

Sobie i innym użytkownikom bankowości Credit Agricole życzę, by był to dopiero początek pozytywnych zmian; a są na to spore szanse, gdyż bank zapowiada dalszy rozwój bankowości elektronicznej.

Komentarze