Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

My analizujemy konta bankowe. Ty je wybierasz.

Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

Najważniejsze wydarzenia na rynku bankowym w 2018 roku

Łączy wieloletnie doświadczenie w pracy redaktora z entuzjazmem dla wszystkiego, co nowe. Specjalizuje się w tematyce finansowej i prześwietlaniu bankowych ofert.

Najważniejsze wydarzenia na rynku bankowym w 2018 roku

Jaki był miniony rok dla polskiej bankowości? Stabilny i pozbawiony większych niespodzianek? Zaskakujący i pełen nowości? Sprawdźmy, jakie zmiany zaszły w polskim sektorze bankowym na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.

Tradycyjnie koniec roku to czas na różnego rodzaju podsumowania i zestawienia. Także i my postanowiliśmy opisać najważniejsze wydarzenia, które w 2018 roku miały wpływ na sytuację polskich banków. Z naszego tekstu dowiecie między innymi o ciekawych zmianach w bankowych ofertach, przeobrażeniach w strukturze własnościowej, a także o nowych rozwiązaniach prawnych. Sprawdzimy również, co w ubiegłym roku banki przygotowały dla podróżników, oszczędzających i łowców promocji.

Rok rozstań i pożegnań

Przejęcie Raiffeisen Polbanku przez BGŻ BNP Paribas, połączenie Deutsche Bank Polska z Bankiem Zachodnim WBK, a następnie rebranding tej ostatniej marki - to tylko niektóre z wydarzeń, które znacząco zmieniły układ sił w polskim sektorze bankowym i jeszcze bardziej pogłębiły przepaść między dużymi i mniejszymi graczami.

Jednak obok zaplanowanych w każdym szczególe mariaży, mieliśmy też do czynienia z zaskakującym rozwodem. W czerwcu mBank i firma Orange nieoczekiwanie ogłosiły koniec współpracy i likwidację Orange Finanse. Choć obie instytucje dyskretnie przemilczały powód rozstania, wiadomo jednak, że wspólny projekt okazał się niewypałem.

We wrześniu rozstaliśmy się z marką BZ WBK (obecnie Santander Bank Polska), natomiast w końcówce roku pożegnaliśmy kolejną markę. Prezes Idea Banku poinformował, że marka „Lion’s Bank” zostanie stopniowo wygaszona. Decyzję tłumaczył przede wszystkim zmianą modelu biznesowego i szumem medialnym, który „wywołał niepewność wśród klientów i inwestorów”. Przypomnijmy, że Lion's Bank powstał jako oddział Idei Banku z myślą o zamożnych i wymagających klientach. Wizerunek marki został poważnie nadszarpnięty w związku aferą GetBack, a klienci banku stanowią największą grupą poszkodowanych obligatoriuszy.

Z kolei w końcówce grudnia Komisja Nadzoru Finansowego zgodziła się na zmianę nazwy Banku BGŻ BNP Paribas S.A. na BNP Paribas Bank Polska S.A. Wcześniej uchwałę w tej sprawie przegłosowali akcjonariusze. Rebranding zaplanowany jest na wiosnę przyszłego roku.

Reasumując, rok 2018 przyniósł nam dalszą konsolidację sektora bankowego. Czy jednak ten proces okaże się korzystny dla klientów? Czy czeka nas mało optymistyczny scenariusz: im więcej fuzji, tym mniej konkurencji i tym większe prawdopodobieństwo wzrostu opłat? Odpowiedź na to pytanie poznamy w przyszłym roku.

Uproszczenia oferty banków

W mijającym roku zaledwie trzy banki zdecydowały się na daleko idącą modyfikację swojej oferty kont osobistych. Wraz z końcem stycznia 2018 r. w ofercie banku Pekao SA pojawił się nowy rachunek dostępny dla klientów indywidualnych - Konto Przekorzystne, dostępne w dwóch wariantach wiekowych (dla osób poniżej 26 r. życia i starszych klientów).

Z kolei połowa kwietnia przyniosła radykalne zmiany w ofercie Credit Agricole. Bank nie tylko wprowadził do sprzedaży nowy rachunek osobisty - Konto dla Ciebie - lecz również zaproponował szereg udogodnień w obszarze płatności mobilnych i przedstawił ciekawe propozycje dla oszczędzających.

Z początkiem sierpnia eurobank wycofał ze sprzedaży trzy rachunki: Active, Prestige i Konto na co dzień. Na ich miejsce wprowadził bezwarunkowo darmowe Konto w pełni i na dokładkę dorzucił nowy program premiowy.

Reasumując, wszystkie wymienione wyżej instytucje zredukowały liczbę kont osobistych i maksymalnie uprościły swoją ofertę. Warto przypomnieć, że także w 2017 r. kilka banków ograniczyło liczbę rachunków dedykowanych różnym grupom klientów i zastąpiło je jednym uniwersalnym kontem „dla wszystkich”. Rok 2018 r. przyniósł więc umocnienie trendu, który obserwowaliśmy już wcześniej.

Banki otwierają się na Ukraińców

Zmiany w ofertach bankowych wyraźnie wskazują, że w 2018 r. banki wreszcie dostrzegły potencjał tkwiący w klientach ze Wschodu i postanowiły o nich aktywniej zawalczyć. Przypomnijmy – jeszcze w 2016 roku żaden z banków nie mógł pochwalić się nawet skromnym katalogiem usług w języku ukraińskim. Dziś 10 dużych instytucji finansowych posiada stronę internetową po ukraińsku i działającą w tym języku infolinię. Niektóre banki przygotowały nawet ukraińskojęzyczne wersje dokumentów wymaganych przy otwieraniu rachunku, a dwa z nich – aplikację mobilną dedykowaną Ukraińcom.

Banki kuszą również klientów ze Wschodu specjalnymi warunkami transferowania środków na Ukrainę – przykładowo Raiffeisen Polbank uruchomił promocję, w której po spełnieniu prostych warunków i wykonaniu przelewu do ukraińskiego banku, klienci otrzymywali zwrot w wysokości 35 zł. Specjalną promocyjną ofertę dla obywateli Ukrainy przygotowały także PKO BP i Santander Bank Polska.

Rozwój płatności mobilnych

Rok 2018 przyniósł również intensywny rozwój segmentu płatności mobilnych. W lutym firma Google na miejsce Android Pay wprowadziła nową, ujednoliconą aplikację Google Pay do obsługi płatności zbliżeniowych na telefonach z systemem operacyjnym Android i jednocześnie zapowiedziała intensywny rozwój nowej marki. Z kolei w czerwcu wystartowała podobna usługa dla urządzeń z systemem iOS - Apple Pay, co niewątpliwie ucieszyło posiadaczy iPhone’ów.

Wzrost popularności zanotował również Garmin Pay (usługa umożliwiająca płatności zbliżeniowe za pomocą zegarka). W mijającym roku tę ciekawą metodę płatności zaoferowały swoim klientom aż cztery banki: BZ WBK (po rebrandingu – Santander Bank Polska), PKO BP, Nest Bank oraz Getin Bank.

Końcówka roku zaskoczyła nas sensacyjnym (i dość nieoczekiwanym) sojuszem. W grudniu Mastercard i Polski Standard Płatności, operator Blika, ogłosiły strategiczną współpracę, dzięki której może dojść do prawdziwego przełomu w płatnościach. Jak wynika ze wspólnego oświadczenia, Blik dostarczy platformę płatności mobilnych i online, a Mastercard zapewni innowacyjne technologie płatnicze oraz globalną sieć akceptacji. W efekcie użytkownicy Blika będą mogli wkrótce płacić zbliżeniowo w Polsce i na świecie we wszystkich punktach sprzedaży oraz w sklepach online akceptujących zbliżeniowe płatności Mastercard. Blik zbliżeniowy ma zostać udostępniony wszystkim klientom banków, które wdrożyły tę usługę, na początku drugiej połowy 2019 roku.

Ważne zmiany dla podróżników

Jeszcze dwa lata temu kartę wielowalutową można było znaleźć w ofercie zaledwie jednego banku (Pekao SA). Obecnie to wygodne dla podróżników rozwiązanie powoli staje się standardem. W 2018 r. do grona banków udostępniających tę funkcjonalność dołączyły: PKO BP, Raiffeisen Polbank, mBank oraz Alior Bank (który w październiku wprowadził kartę wielowalutową dla firm). W efekcie już 10 instytucji finansowych oferuje swoim klientom możliwość posiadania kart wielowalutowych.

Nie da się jednak ukryć, rok 2018 bezsprzecznie należał do innego gracza. Mowa oczywiście o usłudze Revolut, która w błyskawicznym tempie podbiła serce Polaków. Revolut to narzędzie dostępne z poziomu aplikacji mobilnej, służące do dokonywania płatności i przelewów w obcych walutach po korzystnych kursach wymiany i bez prowizji za przewalutowanie. Do konta w Revolut, podobnie jak do konta walutowego w banku, może zostać wydana karta płatnicza.

Ten prężnie działający fintech oficjalnie rozpoczął działalność na terenie Polski w marcu 2018 r. i błyskawicznie zwiększył liczbę użytkowników (z początkowych 43 tys. do 200 tys. we wrześniu). W grudniu zaś otrzymał europejską licencję bankową i zapowiedział dalszą ekspansję. Przedstawiciele firmy zapowiedzieli rozszerzenie oferty o produkty depozytowe, pożyczki konsumenckie i platformę do inwestowania w akcje. Jeśli firmie uda się zrealizować te zamierzenia, bankom przybędzie groźny konkurent.

Co zmieniło się dla oszczędzających?

Rok 2018 (podobnie jak dwa wcześniejsze lata) nie był najlepszym okresem dla oszczędzających. Niskie stopy procentowe w połączeniu z inflacją i podatkiem Belki skutecznie niwelowały zyski. Ciekawych propozycji z wysokim oprocentowaniem kont oszczędnościowych czy depozytów nie było zbyt wiele.

Na szczęście w minionym roku pojawiały się również i takie lokaty, których oprocentowanie przekraczało 3%, a nawet 3,5% w skali roku. Podobnie rzecz się miała z kontami oszczędnościowymi – także tu wśród wielu przeciętnych ofert można było znaleźć takie, które pozwalały na osiągnięcie zysków na poziomie 3% lub wyższym.

Na miano depozytowych prymusów zasłużyło w 2018 r. zaledwie kilka banków: Idea Bank, Noble Bank, Nest Bank, Getin Bank i BGŻOptima. Widać wyraźnie, że najlepsze oferty dla oszczędzających wciąż pozostają domeną mniejszych banków bez silnego zaplecza kapitałowego. Bankowi giganci, tacy jak PKO BP, Pekao, BGŻ BNP Paribas, ING czy Citi Handlowy nie rozpieszczali klientów wysokimi odsetkami. Nie rozpieszczali, bo nie musieli.

Zaskakująca końcówka roku

Po dość niemrawych 10 miesiącach, kiedy to trudno było o przyzwoitą ofertę, końcówka roku przyniosła radykalną zmianę. Po wybuchu afery związanej z GetBackiem (i kolejnej aferze z prezesem KNF-u), banki Leszka Czarneckiego rozpoczęły ostrą batalię o zatrzymanie klientów, którzy zaczęli masowo wycofywać swoje oszczędności.

Przypomnijmy - pod koniec października, przed ujawnieniem afery KNF, oprocentowanie jednej z lokat w Idea Banku wynosiło 2,7 proc. w skali roku. 13 listopada bank trafił na listę ostrzeżeń publicznych, a zaledwie kilka godzin później podniósł oprocentowanie depozytu do 3,8% (kolejnego dnia zaoferował już 3,9 proc). Z kolei Getin Noble Bank zaproponował lokatę na Nowe Środki z dwoma okresami do wyboru: 12 miesięcy na 2,5 proc. w skali roku oraz 4 miesiące na 3,9% w skali roku.

Paradoksalnie więc, problemy Idea Banku oraz Getin Banku przełożyły się na nieco lepsze oprocentowanie produktów oszczędnościowych.

Wysyp bankowych promocji

Oszczędzający nie mieli zbyt wielu powodów do radości, ale za to miniony rok okazał się całkiem udany dla łowców bankowych promocji. W 2018 r. zanotowaliśmy prawdziwy wysyp akcji specjalnych, w których za otwarcie konta lub wyrobienie karty kredytowej banki oferowały od 100 do nawet 400 złotych.

Analizując poszczególne propozycje banków, zauważyliśmy jednak ciekawą tendencję – wyraźnie zmalała liczba promocji z premią pieniężną i z moneybackiem. W większości akcji nagroda miała postać bonu do wybranej sieci sklepów, choć zdarzały się też oferty specjalne z nagrodą rzeczową. Warto tu wspomnieć o chyba najdziwniejszej – naszym zdaniem – premii, jaką był materac plażowy w kształcie flaminga.

Wzrosła natomiast liczba akcji dedykowanych dla obecnych klientów - z reguły były to nieskomplikowane mini promocje zachęcające do określonej aktywności, np. wykonania kilku płatności mobilnych czy aktywacji usługi autooszczędzania. Jedną z bardziej intratnych (dla łowców okazji) akcji była właśnie jedna z takich minipromocji, w której do zgarnięcia było 5000 punktów Mastercard Priceless Specials za zakupy u dwóch partnerów promocji. Jeśli zastanawiacie się, ile były one warte, to odpowiadamy, że dodatkowo korzystając z tej promocji mogliście wymienić 4200 pkt. na vouchery o wartości 100 zł.

Promocje nie ominęły także rachunków firmowych. Za założenie konta i wykazanie się aktywnością na nim, można było zyskać od kilkuset do nawet 1620 zł.

W tym roku (podobnie zresztą jak w poprzednim) najbardziej aktywnym i pomysłowym organizatorem promocji okazał się Citi Handlowy. Bywały miesiące, w których bank “odpalał” jednocześnie kilka różnych akcji i za wyrobienie bezpłatnej w użytkowaniu karty kredytowej Simplicity oferował bardzo zróżnicowane nagrody (bony zakupowe, premie pieniężne, nagrody rzeczowe, zniżki do sklepów, punkty w programie Mastercard Priceless Specials).

Drugim bankiem, który wyjątkowo intensywnie zabiegał o nowych klientów, był BGŻ BNP Paribas. Wystarczy powiedzieć, że bank zorganizował w zeszłym roku 33 promocje, co daje 2,75 akcji na miesiąc. Jest to naprawdę imponująca średnia.

Jednak konkurencja nie pozostała w tyle i również potrafiła zaskoczyć ciekawą propozycją. Prawdziwymi hitami okazały się np. promocje EnveloBanku oraz świetne akcje specjalne Banku Millennium, gdzie w łatwy sposób można było zyskać nawet 200 zł premii w gotówce.

Czekamy na jeszcze lepsze akcje w 2019 r.! :)

Nowe regulacje prawne (mniej lub bardziej udane)

W 2018 r. weszły w życie cztery akty prawne: ustawa o odzyskiwaniu środków z błędnego przelewu, dyrektywa PAD obligująca banki i SKOK-i do otworzenia darmowych podstawowych rachunków płatniczych, przepisy dotyczące mechanizmu podzielonej płatności (split payment) i w końcówce grudnia - kolejna unijna regulacja, tym razem PSD II (Payment Services Directive). Teoretycznie wszystkie te przepisy miały ułatwić klientom banków życie, jednak nie wszystkie przyniosły zamierzony skutek.

Pomoc dla roztargnionych klientów

W 2018 r. odzyskanie środków z błędnego przelewu stało się łatwiejsze. 27 kwietnia prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o usługach płatniczych, która miała pomóc klientom banków w wyegzekwowaniu omyłkowo wysłanych środków. Do tej pory osoba, która wpisała w treść zlecenia płatniczego zły numer rachunku, znajdowała się praktycznie na straconej pozycji. W świetle prawa bank nie ponosił odpowiedzialności za omyłkowy przelew, a na dodatek nie mógł ujawnić personaliów osoby, która otrzymała nienależne jej pieniądze. Nowa regulacja - w tym konkretnym przypadku - zwalniała banki z tajemnicy bankowej i zmuszała do pośredniczenia między roztargnionym nadawcą przelewu i przypadkowym odbiorcą środków.

Pierwsza z nowych ustaw była więc autentycznie przyjazna dla klientów, czego nie można powiedzieć o następnej.

Split payment. Więcej problemów niż korzyści?

Kilka miesięcy później, 1 lipca, w życie weszły przepisy o podzielonej płatności (tzw. spilt payment). Rozwiązanie to miało ograniczyć liczbę oszustw związanych z VAT, jednak nowy mechanizm płatności (w wielu obszarach mocno niedopracowany) znacznie skomplikował życie niektórym przedsiębiorcom.

Szybko okazało się, że właściciele małych firm, korzystający dotąd z kont osobistych do celów związanych z działalnością gospodarczą, mają problemy z odbiorem należności od tych kontrahentów, którzy zdecydowali się na mechanizm podzielonej płatności. Ponieważ prywatne ROR-y nie mogą mieć otwartego rachunku vat-owskiego, bank po prostu taką płatność odrzucał. Mało tego – pieniądze nie wracały do kontrahenta w całości. Część z niej trafiała na ich rachunek Vat-owski i nie mogła być wykorzystana w bieżącej działalności firmy. W efekcie obie strony były zagrożone utratą płynności.

Tym samym wielu mikro- i małych przedsiębiorców zostało zmuszonych do otwarcia rachunków firmowych, zaś ten fakt niewątpliwie ucieszył bankowców.

Darmowe konto dla nieubankowionych

Kolejnej regulacji prawnej banki nie powitały już tak entuzjastycznie. 8 sierpnia w ofercie instytucji finansowych pojawił się obowiązkowo nowy rodzaj kont osobistych, tzw. Podstawowy Rachunek Płatniczy. Na mocy unijnej dyrektywy PAD (podpisanej przez Polskę w 2016 r.) od sierpnia taki ROR może założyć każda osoba, która nie posiada żadnego rachunku osobistego w jakimkolwiek banku (lub SKOK-u). Konto ma zapewnić bezpłatny dostęp do podstawowych czynności bankowych, takich jak przelewy, zlecenia stałe, wpłaty i wypłaty gotówki z bankomatu.

W zamyśle twórców prawa darmowy rachunek miał przeciwdziałać wykluczeniu finansowemu i zachęcić do korzystania z usług banku osoby, które do tej pory nie widziały takiej potrzeby, np. seniorów czy konsumentów o niskich dochodach. Cel był zacny, jednak – jak pokazała praktyka – przyniósł dość mizerny skutek (przewidziany zresztą przez bankowców, sceptycznie oceniających unijną inicjatywę). Z danych przygotowanych przez Agorę wynika, że w okresie od sierpnia do października banki otworzyły zaledwie 3 tys. darmowych rachunków (przykładowo: ING – 535, PKO BP – 641, eurobank – 23, Banku Pocztowy - 128).

PSD II: sporo ułatwień dla klientów banków

Końcówka roku przyniosła jeszcze jedną zmianę – w życie weszły przepisy unijnej dyrektywy PSD II. Nowa regulacja przyniosła wiele rozwiązań ułatwiających życie konsumentom. Zmniejszeniu (ze 150 do 50 euro) uległa kwota, którą może być obciążony klient banku w przypadku nieautoryzowanej transakcji płatniczej, spowodowanej oszustwem lub rażącym niedbalstwem. Skróceniu uległ również czas rozpatrywania reklamacji dotyczących transakcji płatniczych z 30 do 15 dni roboczych. Zmieniło się również kilka innych przepisów (dokładnie opisaliśmy je w tym artykule).

Podsumowanie

Jak widać, ostatni rok – choć zapowiadał się całkiem spokojnie - przyniósł kilka spektakularnych niespodzianek. Mamy tu na myśli przede wszystkim uproszczenie oferty niektórych banków, dynamiczną ekspansję Revoluta czy likwidację marki Orange Finanse. Jednak wiele zmian wprowadzonych w 2018 r. było kontynuacją wcześniejszych tendencji – warto tu przywołać rosnącą popularność kart wielowalutowych, dynamiczny rozwój płatności mobilnych lub wdrożenie obu unijnych dyrektyw (obie zostały podpisane przez Polskę we wcześniejszych latach).

Niestety, rok 2018 nie był najlepszym okresem dla oszczędzających. Choć w ofercie banków w dalszym ciągu znaleźć można było depozyty, których oprocentowanie pozwalało na osiągnięcie realnych zysków, to takich propozycji było relatywnie mało i najczęściej wiązały się one ze spełnieniem dodatkowych warunków, np. założeniem konta osobistego. Udany rok zaliczyli za to łowcy promocji, którzy mogli przebierać w różnych ofertach.

Wielka szkoda, że w końcówce roku zdarzyła nam się jeszcze jedna niespodzianka. Chyba nikt w najczarniejszych scenariuszach nie brał pod uwagę sytuacji, w której szef KNF zostanie oskarżony o korupcję, a banki Leszka Czarneckiego gwałtownie stracą na wartości.

I choć (na szczęście) afera KNF nie wpłynęła na stabilność sektora finansowego, mocno nadwątliła zaufanie Polaków do dwóch najważniejszych instytucji finansowych - Komisji Nadzoru Finansowego i Narodowego Banku Polskiego. Trzeba mieć nadzieję, że oba urzędy zdołają w przyszłym roku odbudować swoją reputację, a nas nie czekają kolejne afery. Czego sobie i Wam gorąco życzymy!

Komentarze