Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

My analizujemy konta bankowe. Ty je wybierasz.

Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

Kryptowaluty – czym są, jak działają i jak w nie inwestować?

Cykl: Kryptowaluty

Kryptowaluty – czym są, jak działają i jak w nie inwestować?
Źródło: @Markus Mainka/Adobe Stock
Spis treści

Inwestowanie w kryptowaluty wielu osobom zapewniło ogromne zyski, i to mimo relatywnie małego zaangażowania kapitałowego, ale są też tacy, którym przyniosło naprawdę dotkliwe straty. Ich miłośnicy często uważają je za pieniądze i aktywa przyszłości, a wręcz uosobienie wolności; samego bitcoina, czyli najstarszą i najważniejszą wirtualną walutę, postrzegają natomiast jako magazyn wartości, coś na kształt „cyfrowego złota”. Przeciwnicy krypto widzą w nich głównie zabawki dla spekulantów, bezwartościowe i bezużyteczne aktywa, a nawet… piramidy finansowe.

O kryptowalutach napisano i powiedziano już wiele, ale z wcześniej wspomnianych względów związane z nimi treści często są dość stronnicze i nacechowane emocjonalnie. To spory problem dla osób, które chciałyby poznać prawdziwe oblicze tego rynku. W tym artykule opisaliśmy krypto w sposób możliwie najbardziej obiektywny tak, abyś mógł sam ocenić, czy będą one dla Ciebie odpowiednią formą inwestycji.

Miej na uwadze, że informacje zawarte w tekście to tylko wyselekcjonowana część niezbędnej wiedzy, którą powinieneś zgłębić, chcąc inwestować w kryptowaluty. Skupiliśmy się głównie na kwestiach ważnych z perspektywy inwestora, ale siłą rzeczy nie mogliśmy pominąć aspektów technicznych, w tym istoty i znaczenia technologii blockchain. Jeśli już je znasz lub nie chcesz się z nimi zapoznawać (są to zagadnienia dość skomplikowane, ale staraliśmy się omówić je prostym językiem), możesz od razu przejść do akapitów poświęconych stricte inwestowaniu w kryptowaluty.

Kryptowaluty – co to za aktywa i czym się charakteryzują?

O tym, czym są kryptowaluty, wiele mówi sama ich nazwa, która jednoznacznie wskazuje, że mamy tutaj do czynienia z kryptografią i walutami. Od razu trzeba jednak dodać, że chodzi o waluty specyficzne, bo istniejące wyłącznie w postaci cyfrowej.

Kryptowaluty nie mają formy fizycznej, ale posiadają określoną wartość, więc można je nazwać wirtualnymi lub cyfrowymi pieniędzmi. Oznacza to, że jeśli jakiś sprzedawca akceptuje płatność w danej kryptowalucie, to możesz nią zapłacić za towar lub usługę tak samo legalnie, jak złotymi, euro, dolarami czy inną walutą fiducjarną (są to tzw. fiaty). Co więcej, jeśli np. znajomy poda Ci swój adres portfela danej kryptowaluty, to w łatwy sposób, z pominięciem banku i innych pośredników, możesz przelać mu dowolną liczbę jej jednostek. W ten sposób możecie łatwo rozliczyć choćby wspólne wydatki.

Faktem jest jednak, że dziś mało kto korzysta z kryptowalut dla ich funkcji płatniczej. Większość osób, słusznie zresztą, widzi w nich instrumenty finansowe, które podlegają bieżącej wycenie, charakteryzują się wysokim ryzykiem inwestycyjnym, ale jednocześnie dają szansę na wypracowanie naprawdę spektakularnych zysków. Ich zakupu i sprzedaży dokonują głównie na giełdach kryptowalut, które pod wieloma względami przypominają tradycyjne giełdy akcji, obligacji, walut czy surowców.

Jeśli chodzi o potencjał zysku, to wystarczy wspomnieć, że bitcoin kosztował początkowo raptem kilka centów, ale już 8 lat później jego kurs dobił do 20 000 USD, a po kolejnych 4 latach do blisko 65 000 USD (szczyt z kwietnia 2021 roku). Nie można jednak zapominać, że w międzyczasie notował wiele potężnych, często dynamicznych, spadków ceny. Kupując kryptowalutę na szczycie przed krachem, można było w kilka tygodni, a czasem nawet dni, stracić 70-80% wartości portfela.

Bitcoin i początki kryptowalut

Powszechnie uważa się, że to właśnie bitcoin (BTC) dał początek kryptowalutom i technologii blockchain. Powstał na początku 2009 roku, czyli tuż po wybuchu globalnego kryzysu gospodarczego, którego konsekwencje odczuwaliśmy przez kilka dobrych lat.

Dla omawianego tematu istotny jest fakt, że ówczesny kryzys mocno nadszarpnął zaufanie do rządów i banków centralnych, które były odpowiedzialne m.in. za powstanie bańki na rynku nieruchomości czy późniejszy masowy dodruk pieniądza. Odpowiedzią na ich działania było stworzenie bitcoina, a więc waluty o z góry ograniczonej podaży (łącznie będzie w obiegu 21 mln BTC), która miała umożliwić szybkie, bezpieczne i tanie płatności bez udziału pośredników, a przy tym pozostać poza kontrolą rządów i instytucji finansowych.

Co ciekawe, do dziś nie jest jasne, kto tak naprawdę stworzył bitcoina. Wiemy, że odpowiada za to wybitny programista lub grupa programistów o pseudonimie Satoshi Nakamoto. Nie znamy jednak jego (lub ich) prawdziwej tożsamości, nikt też nigdy nie dowiódł, że uczestniczył w tworzeniu pierwszej cyfrowej waluty.

Warto dodać, że choć bitcoin oficjalnie jest uznawany za pierwszą kryptowalutę, to jednak tuż przed nim powstały podobne rozwiązania (m.in. bit gold czy hashcash), a pierwsze koncepcje zdecentralizowanych płatności elektronicznych pojawiły się już w latach 90. XX wieku.

Altcoiny, czyli kryptowaluty alternatywne

Dość powszechne jest przekonanie, że od pojawienia się samego bitcoina istotniejsze było powstanie koncepcji technologii blockchain. Zakres jej potencjalnych zastosowań jest szeroki; wykorzystuje się ją nie tylko do tworzenia nowych kryptowalut, ale również do eksperymentowania z wieloma innymi rozwiązaniami, które opierają się na kryptografii czy rozproszonej bazie danych (do tego wątku jeszcze wrócimy).

Kryptowaluty, które powstały po bitcoinie, nazywane są altcoinami (od angielskich słów: alternative i coin). Do najstarszych i najważniejszych z nich zaliczamy ethereum, litecoina, ripple czy monero, ale miej na uwadze, że obecnie istnieje już kilka tysięcy wirtualnych walut i tokenów. Część oferuje użyteczne, wręcz rewolucyjne rozwiązania, ale nie brakuje też bezwartościowych projektów, a nawet scamów, czyli zwykłych oszustw. Co ciekawe, mimo ogromnego, dynamicznego rozwoju rynku wciąż ok. 40-60% jego łącznej kapitalizacji przypada na bitcoina.

Warto dodać, że starsze altcoiny często bazowały na rozwiązaniach przyjętych w bitcoinie, przy czym miały być od niego szybsze, wydajniejsze i bardziej użyteczne. Takich „bitcoinów 2.0” powstały dziesiątki, jednak żaden nie zrewolucjonizował rynku. Większe nadzieje pokładane są w nowszych kryptowalutach, zwłaszcza tych, które mają własne blockchainy do tworzenia zdecentralizowanych aplikacji (np. ethereum, cardano czy polkadot). Doceniane są też projekty, które prowadzą do rozwiązania problemu łączności tzw. smart kontraktów z zewnętrznymi źródłami danych (np. chainlink), a także platformy obsługujące wiele blockchainów jednocześnie (np. polkadot).

Kompletną listę istniejących altcoinów, ich ceny, wykresy oraz giełdy, na których są notowane, możesz znaleźć m.in. na stronie: https://coinmarketcap.com/.

Jak działają kryptowaluty? Technologia, kopanie i inne kwestie techniczne

W tekście pojawiło się już kilka pojęć, które mogą być niezrozumiałe dla osoby niezaznajomionej z tematem kryptowalut. Wyjaśnijmy zatem, jak właściwie działają wirtualne aktywa i co różni cyfrowe waluty od tokenów.

Zacznijmy od tego, że wiele kryptowalut korzysta z tej samej technologii i funkcjonuje w podobny sposób. Ich istotą jest zdecentralizowany system, który w większości przypadków bazuje na blockchainie (łańcuchu bloków). Ten ostatni stanowi publiczny rejestr transakcji w ramach sieci danej kryptowaluty, które są zawierane, weryfikowane i szyfrowane przy wykorzystaniu kryptografii, czyli skomplikowanych obliczeń matematycznych. Obliczenia te na bieżąco przeprowadza wielu użytkowników sieci (a raczej ich komputery o dużej mocy obliczeniowej), za co uzyskują wynagrodzenie w postaci jednostek kryptowaluty.

Co ważne, technologia blockchain działa w taki sposób, który uniemożliwia fałszowanie zarówno kryptowalut, jak i operacji, w których uczestniczą. Nie wymaga obecności pośredników, ponieważ transakcja każdorazowo odbywa się bezpośrednio pomiędzy stroną wysyłająca i odbierającą środki. Warto też dodać, że tylko strony transakcji znają wszelkie jej szczegóły, choć sam rejestr księgowy i podstawowe dane o operacji są dostępne publicznie.

Na czym polega kopanie kryptowalut i ich decentralizacja?

Jak widzisz, kryptowaluty i transakcje z ich udziałem wyglądają inaczej niż zwykłe waluty i operacje w klasycznym systemie finansowym. Wirtualne pieniądze nie potrzebują pośredników ani nie podlegają kontroli banku centralnego czy innych instytucji. Żadna zewnętrzna organizacja nie może też decydować o wielkości emisji krypto ani bezpośrednio wpływać na ich funkcjonowanie.

Wspomniane korzyści zapewnia sam blockchain danej kryptowaluty, który stanowi zdecentralizowaną i rozproszoną bazę danych opartą na modelu peer-to-peer. Za obsługę transakcji i przechowywanie związanych z nimi informacji odpowiadają w tym przypadku użytkownicy sieci zwani górnikami (minerami). Proces, w którym weryfikują i dodają do publicznego rejestru transakcje, a także mechanizm wprowadzania do obiegu nowych jednostek kryptowaluty, nazywamy kopaniem (miningiem).

Ponieważ swoją pracę wykonuje jednocześnie wielu minerów, działanie sieci danej kryptowaluty może przebiegać w sprawny i niezakłócony sposób. Gdy któryś z nich przestanie udostępniać swój komputer, nie wpłynie to na funkcjonalność systemu. Faktem jest jednak, że w przypadku najpopularniejszych walut na wykonanie transakcji trzeba czekać nierzadko nawet kilkadziesiąt minut. Rzadziej używane kryptowaluty co do zasady wiążą się ze znacznie szybszym zatwierdzaniem operacji.

Trzeba podkreślić, że opisane mechanizmy nie występują we wszystkich wirtualnych aktywach. Wystarczy wspomnieć, że w części z nich nie zachodzi proces kopania, a niektóre kryptowaluty (np. ripple) nie mają w pełni zdecentralizowanego charakteru. Tego typu wyróżników może być więcej, ale nie są one istotne dla rozważań podjętych w tym artykule.

Kryptowaluta a token

Wiele osób określa kryptowalutami wszystkie wirtualne aktywa, którymi można handlować na giełdach. To zresztą nie dziwi, bo nawet same giełdy umożliwiające ten handel funkcjonują pod nazwą „giełdy kryptowalut”. W rzeczywistości wyróżniamy kryptowaluty takie jak bitcoin (BTC) czy litecoin (LTC), jak również cyfrowe tokeny, np. binance coin (BNB) czy cardano (ADA). Warto dodać, że tokenów jest znacznie więcej niż kryptowalut, ale nie będzie to dla ciebie zaskoczeniem, jeśli zrozumiesz poniżej opisane mechanizmy.

Kryptowaluta działa we własnej sieci blockchain (jedna sieć to jedna kryptowaluta), token jest natomiast tworzony na „cudzym” blockchainie za pomocą tzw. smart kontraktu. Ponieważ dana sieć pozwala budować nieograniczoną liczbę smart kontraktów, na tym samym blockchainie może istnieć wiele różnych tokenów. W przypadku bitcoina (BTC) nie ma ich w ogóle, ale już np. w sieci ethereum, poza powiązanymi z nią eterami (ETH), znajdują się setki innych tokenów.

Pomiędzy kryptowalutami a tokenami występują jeszcze inne różnice funkcjonalne i technologiczne, ale dla przeciętnego inwestora nie mają one większego znaczenia. Jedne i drugie są notowane na giełdach i podlegają tym samym regułom handlu. Niezależnie od tego, w które z nich będziesz inwestował, kluczowe będą dla Ciebie zmiany ich ceny. Wiedz jednak, że kryptowaluty działają stricte jak pieniądze, natomiast tokeny mogą być wykorzystywane np. do pozyskiwania funduszy na rozwój projektu, obniżania opłat giełdowych czy nagradzania użytkowników sieci (tokeny użytkowe) lub przybierać cechy zbliżone do akcji (tokeny inwestycyjne).

Niektóre tokeny są częściowo lub w 100% zabezpieczone przez standardowe dobra np. złoto czy walutę (stable coiny), a ich kursy giełdowe podążają za cenami tych dóbr. Do stable coinów zaliczamy tokeny takie jak tether (USDT), binance USD (BUSD) czy USD coin (USDC). Zwróć na nie uwagę, ponieważ to przede wszystkim one są wykorzystywane do handlu na giełdach kryptowalut. Stanowią swego rodzaju wirtualne fiaty (zwykle dolary), za które inwestorzy kupują i sprzedają inne tokeny oraz kryptowaluty. Posługują się nimi głównie dlatego, że zgodnie z przepisami obowiązującymi w większości krajów w momencie wymiany BTC, ETH, LTC czy innych krypto na stable coiny nie powstaje obowiązek podatkowy (nie oznacza to jednak, że od zysków z kryptowalut nie płaci się podatku!).

W dalszej części tekstu, dla uproszczenia, będziemy posługiwać się określeniem kryptowaluty, ale miej z tyłu głowy, że w rzeczywistości są różne rodzaje kryptowalut i tokenów, za którymi kryją się różne rozwiązania konstrukcyjne i funkcjonalne.

Ryzyko, potencjał zysku i horyzont czasowy inwestycji w kryptowaluty

Kryptowaluty przyciągają ogromnymi wzrostami cen, ale również ich potężnymi wahaniami, z których chętnie korzystają traderzy, zwłaszcza ci grający na kontraktach terminowych. Gdy rynek wchodzi w okres hossy, wartość wielu cyfrowych aktywów wzrasta co najmniej kilkunastokrotnie w ciągu dosłownie kilku, kilkunastu miesięcy. Co więcej, są wówczas dni, w których ceny niektórych kryptowalut rosną o kilkaset, a nawet kilka tysięcy procent. Takiego potencjału zysku nie oferuje żaden inny rynek, ale pamiętaj, że towarzyszy mu również wysokie, wręcz ekstremalnie wysokie, ryzyko.

Żeby lepiej zrozumieć specyfikę aktywów cyfrowych, przyjrzyj się kilku poniższym wykresom.

Cena bitcoina w latach 2012-2021, skala logarytmiczna
Kliknij, aby powiększyć
Źródło: tradingview.com
​​​​​​Bitcoin istnieje od 2009 roku, ale giełdy umożliwiające handel kryptowalutami i śledzenie ich cen pojawiły się nieco później. Powyższy wykres w skali logarytmicznej pokazuje zachowanie kursu BTC/USD w okresie od maja 2011 do maja 2021 roku, ale to w zupełności wystarczy, żeby uchwycić jego silny długoterminowy trend wzrostowy.

Biorąc pod uwagę sam wygląd wykresu, trudno zgodzić się z głosami przeciwników bitcoina, którzy twierdzą, że jest jedną wielką bańką spekulacyjną. Obecnie niewiele na to wskazuje, a już na pewno nie historyczne notowania jego ceny. Widać jednak, że mamy do czynienia z cyklicznym rynkiem, na którym co jakiś czas występują „małe bańki” i okresy wielomiesięcznej bessy.

Przedstawiony wykres ceny bitcoina wygląda prowzrostowo, ale nie możemy mieć pewności, że ten długookresowy trend zostanie utrzymany. Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale teoretycznie możliwe jest, że w przyszłości kurs BTC wróci do poziomu kilku tysięcy czy nawet kilkuset dolarów.

Cena bitcoina w latach 2019-2021
Kliknij, aby powiększyć
Źródło: tradingview.com
Ten wykres przedstawia notowania ceny bitcoina w skali standardowej, w znacznie krótszym, dwuletnim okresie. Jak widzisz, od marca 2020 do maja 2021 roku rynek znajdował się w bardzo silnym trendzie wzrostowym, który wyniósł kurs z niespełna 5000 USD do około 64000 USD. Takie poziomy osiągnął na giełdzie Bitstamp, ale miej na uwadze, że istnieje wiele kryptogiełd, spośród których każda ma własny system notowań. Z tego względu bieżące kursy bitcoina i pozostałych kryptowalut zawsze nieco różnią się w zależności od giełdy.

Zauważ, że okres poprzedzający dynamiczne wzrosty tylko pozornie był spokojny. W marcu 2020 roku, czyli w czasie panicznej wyprzedaży na rynkach finansowych, cena bitcoina spadła o ponad 50%. Spadki o podobnej skali i gwałtowności miały miejsce w maju 2021 roku, choć ich powody były zupełnie inne. Uznaje się, że odpowiadał za nie m.in. wysyp złych informacji dla rynku kryptowalut, jednak sygnały ostrzegawcze wysyłały również niektóre wskaźniki analizy technicznej.

Zwróć też uwagę, że w okresie od lutego do początku maja 2021 roku strona popytowa nie mogła sobie poradzić z trwałym wybiciem poziomu 60 000 USD, przez co na wykresie dziennym uformowała się ostatecznie formacja przypominająca tzw. głowę z ramionami. Układ ten często stanowi zapowiedź korekty lub trwałej zmiany trendu.

Cena kryptowaluty dogecoin w okresie marzec-czerwiec 2021
Kliknij, aby powiększyć
Źródło: tradingview.com
Powyższy wykres wybraliśmy po to, aby pokazać, jakie zyski (lub straty) może przynieść inwestycja w kryptowaluty w krótkim terminie. Przedstawia on cenę dogecoina (DOGE), który stał się popularny w zasadzie wyłącznie za sprawą tweetów Elona Muska. Jak widzisz, kurs wzrósł 10-krotnie w ciągu raptem miesiąca, choć po drodze, co naturalne, notował silne korekty. Jeśli kupiłbyś dogecoina blisko szczytu, czyli po ok. 0,7 USD, to dwa tygodnie później mógłbyś go sprzedać za raptem mniej niż 0,3 USD.

Hodlowanie – popularny sposób inwestowania w kryptowaluty

Przedstawione wykresy jasno sygnalizują, że na rynku kryptowalut możesz zarabiać (i tracić) zarówno jako trader, jak i tzw. hodler. Dodajmy, że drugi z tych terminów odnosi się do inwestowania długoterminowego i pochodzi od literówki w słowie „hold” (ang. trzymać), którą w 2013 roku popełnił użytkownik najpopularniejszego forum o bitcoinie. To o tyle ważne, że jego wpis „I am hodling” pojawił się po nagłym, blisko 50-procentowym spadku ceny bitcoina, która wcześniej po raz pierwszy w historii przekroczyła 1000 USD. Pomyłka przypadła do gustu miłośnikom kryptowalut, którzy od tamtego czasu hodlowaniem nazywają inwestowanie długoterminowe, jak również trzymanie coinów do momentu odrobienia strat.

Jak pokazuje pierwszy z przedstawionych wykresów, hodlowanie wydaje się być bardzo dobrą strategią na rynku bitcoina. Nawet jeśli kupiłbyś go na szczycie cenowym w hossie z 2013 lub 2017 roku, to prędzej czy później z nawiązką odrobiłbyś swoje straty. Co więcej, w międzyczasie mógłbyś dokupować BTC, tak aby uśrednić cenę zakupu – swoją drogą, to u hodlerów dość często spotykana praktyka.

Strategia hodlowania i ewentualnego uśredniania ceny sprawdzała się dotychczas również w przypadku ethereum, litecoina i dziesiątek innych kryptowalut. Nie możesz mieć jednak gwarancji, że będzie tak również w przyszłości. Miej też na uwadze, że nie brakuje krypto, które nigdy nawet nie zbliżyły się do swoich wcześniejszych szczytów. To często te, za którymi stoją mało użyteczne lub wręcz bezwartościowe projekty, choć oferowanie ciekawych rozwiązań technologicznych też nie zawsze zapewnia sukces. To wciąż młody rynek, na którym dużą rolę odgrywają emocje i marketing, a to, co jest wartościowe, nie zawsze zostaje docenione.

Trading na rynku kryptowalut

Hodlerzy zwykle trzymają na swoich portfelach kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt różnych kryptowalut. Ten rynek jest jednak również wręcz stworzony dla traderów, którzy chętnie korzystają z wysokiej zmienności cen wirtualnych aktywów. To właśnie ona sprawia, że naprawdę wysokie zyski (lub straty) możesz wygenerować w ciągu kilku tygodni, dni, a nawet... godzin.

Dzięki dostępności kontraktów terminowych na kryptowaluty możesz zarabiać (lub tracić) nie tylko na wzrostach, ale i spadkach ich cen. Co więcej, masz przy tym możliwość grania z dźwignią, czyli zawierania transakcji o wartości znacznie większej niż kwota, którą posiadasz na rachunku inwestycyjnym. Miej jednak świadomość, że w tym przypadku ryzyko jest ekstremalnie wysokie – przez gwałtowne zmiany ceny dotkliwe straty ponoszą nawet doświadczeni inwestorzy.

Nieregulowany i niedojrzały rynek

Niezależnie od tego, czy chciałbyś zostać krypto traderem, hodlerem, czy może łączyć obie te strategie, musisz pamiętać o tym, że rynek kryptowalut jest wciąż młody i niedojrzały. Poza tym nie podlega nadzorowi żadnej międzynarodowej instytucji kontrolnej ani nie posiada przepisów i rozwiązań, które gwarantowałyby takie bezpieczeństwo, na jakie możesz liczyć, inwestując na rynku akcji, obligacji czy forex.

W przeszłości dochodziło do sytuacji, w których z dnia na dzień znikały całe giełdy kryptowalut, a wraz z nimi wszystkie przechowywane u nich fiaty i coiny inwestorów. Dziś sporo kryptogiełd bardzo dba o bezpieczeństwo i cieszy się zaufaniem inwestorów, ale i tak lepiej traktować je wyłącznie jako platformy do handlu. Posiadane aktywa, zwłaszcza te kupowane na dłuższy termin, powinieneś przechowywać na zewnętrznych portfelach kryptowalutowych.

Brak odgórnych regulacji niesie ze sobą kilka istotnych, w większości negatywnych, konsekwencji. Jedna z najważniejszych polega na tym, że tokeny i kryptowaluty mogą swobodnie emitować bardzo różne podmioty, w tym również te nieuczciwe. Nie muszą one stosować się do żadnych wymogów informacyjnych, zwykle mogą też skutecznie uchronić się przed ewentualnymi roszczeniami inwestorów. Warto jednak zaznaczyć, że większość wirtualnych aktywów jest wydawana na podstawie przepisów określonego państwa. Ponadto również same giełdy, przynajmniej te dbające o swoją reputację, nie wprowadzają do obrotu przypadkowych, podejrzanych coinów. Nie do końca jest zatem tak, że na rynku panuje całkowita „wolna amerykanka”.

Kolejną istotną kwestię stanowi fakt, że na rynku kryptowalut handel trwa całą dobę przez 7 dni w tygodniu, co sprzyja gwałtownym ruchom cenowym zwłaszcza w okresach obniżonej płynności (np. w weekendy lub święta). Dodajmy jednak, że nadal jest to rynek stosunkowo mały i młody, więc nawet w „tygodniu roboczym”, kiedy obroty są relatywnie wysokie, nie brakuje dużych wahań cen. Niedojrzałości rynku dowodzi choćby to, że silne wzrosty lub spadki nierzadko są następstwem jakiejś plotki lub tweetów jednej, ale wpływowej osoby (przykład Elona Muska i jego wpływu na ceny bitcoina i dogecoina).

Ponadto, inaczej niż w przypadku akcji, obrót kryptowalutami na giełdach nigdy nie ulega wstrzymaniu ze względu np. na skrajne emocje rynkowe i związane z nimi gwałtowne ruchy cenowe. Krypto inwestorom nie daje się czasu na „ochłonięcie”, stąd też fala panicznej wyprzedaży potrafi w krótkim czasie zbić ceny o kilkadziesiąt procent. Z drugiej strony, brak ograniczeń dla dynamicznie zmieniających się kursów powoduje, że duży optymizm inwestorów oraz tzw. fomo (powszechny strach przed utratą szansy na duży zarobek) prowadzą niekiedy do naprawdę szalonych wzrostów wycen.

Uważaj na „naganiaczy” i manipulacje

Nie ma drugiego takiego rynku, na którym emocje, plotki i marketing odgrywałyby tak dużą rolę. Ma to swoje zalety, bo sprzyja ogromnym wzrostom cen w okresach hossy, ale jednocześnie odpowiada też za pewne zagrożenia i wypaczenia. Na co powinieneś uważać?

W Internecie, zwłaszcza na Twitterze, nie brakuje użytkowników z dużymi zasięgami, którzy zachwalają wybrane projekty tylko po to, żeby podbić ich ceny. Co oczywiste, chodzi o tokeny i kryptowaluty, w które sami inwestują. Zwykle są to aktywa o stosunkowo małym rynku, w przypadku których niewielki napływ kapitału może mocno podbić wycenę. Choć „naganianie” nie musi od razu oznaczać, że dany token lub waluta są niegodne uwagi, to jednak miej z tyłu głowy, że w świecie krypto te i inne manipulacje (np. świadome publikowanie fake newsów) nie należą do rzadkości.

Skuteczny marketing jest istotny praktycznie dla każdej firmy, ale w przypadku rynku kryptowalut jego znaczenie wydaje się przesadnie duże. Są coiny emitowane przez zespoły, które pracują nad wartościowymi projektami, mają realne osiągnięcia, ale nie potrafią przebić się do świadomości szerszego grona inwestorów. Z drugiej strony, nie brakuje mało użytecznych, a wręcz bezwartościowych kryptowalut, które za sprawą agresywnego marketingu i naganiania doczekały się ogromnych wzrostów cen.

Inwestowanie w praktyce, czyli jak i kiedy najlepiej kupić kryptowaluty?

Jak już zasugerowaliśmy, centralną część całego ekosystemu wirtualnych aktywów stanowią giełdy kryptowalut. To przede wszystkim na nich handlują inwestorzy z całego świata, choć miej na uwadze, że wybrane krypto możesz również nabyć w specjalnych kantorach. Niezależnie od tego, gdzie będziesz dokonywał zakupu, sprawdź, jak przechowywać kryptowaluty w bezpieczny i wygodny sposób.

Kryptogiełdy udostępniają platformy transakcyjne online, na których możesz swobodnie handlować bitcoinami, eterami, litecoinami i wieloma innymi altcoinami. Obecnie istnieje już kilkaset kryptogiełd, które różnią się poziomem bezpieczeństwa, prowizjami transakcyjnymi czy ofertą dostępnych cyfrowych walut i tokenów. Wybór jest zatem spory, ale sprawdzając giełdy kryptowalut z naszego rankingu, znacznie ułatwisz sobie znalezienie najlepszego usługodawcy. Dzięki rankingowi zorientujesz się także, na które parametry ofert zwrócić uwagę i w jaki sposób giełdy chronią środki klientów.

Ranking giełd kryptowalut - Październik 2021

Na niektórych giełdach możesz handlować nie tylko kryptowalutami, ale również kontraktami terminowymi, a nawet opcjami na krypto. Instrumenty pochodne tworzone są jedynie dla części wirtualnych aktywów, jednak w miarę rozwoju rynku ich oferta staje się coraz bardziej rozbudowana. Rośnie też ich popularność wśród inwestorów, także tych z dużym kapitałem, co nie pozostaje bez wpływu na zachowanie się cen na całym rynku krypto. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka, jednak ze względu na obszerność tematu skupmy się tylko na jednym problemie.

Otóż w sytuacji, gdy na rynku kontraktów łączna wartość pozycji długich jest znacznie większa niż krótkich (lub na odwrót), kursy bitcoina i innych aktywów potrafią w cudowny sposób podążyć w kierunku przeciwnym do oczekiwanego przez większość inwestorów. Nierzadko ruch ten jest krótkotrwały, ale na tyle silny, że doprowadza do masowej realizacji stop lossów (zleceń chroniących przed nadmierną stratą) i likwidacji depozytów wielu użytkowników. Na to zjawisko duży wpływ mają same giełdy, które dysponują własnymi fiatami i kryptowalutami, a przy tym mają wgląd do specyfikacji zleceń składanych przez swoich klientów. Taka mieszanka znacznie ułatwia dokonywanie manipulacji.

Akceptujesz wspomniane niedoskonałości rynku i występujące na nim ryzyko? Sprawdź nasz artykuł: Gdzie i jak kupić kryptowalutę i dowiedz się, w jaki sposób zawrzeć swoją pierwszą transakcję na krypto. Jeśli już zdecydujesz się na zakup, pamiętaj o bezpiecznym przechowywaniu krypto np. na portfelu firmy Ledger.

Cykle na rynku kryptowalut

Skoro wiesz już, jak wejść na rynek kryptowalut, warto przyjrzeć się temu, kiedy jest najlepszy moment na inwestycję.

Mniej więcej co 4 lata w sieci bitcoina dochodzi do tzw. halvingu, który dotychczas okazywał się ważnym katalizatorem wzrostów na całym rynku kryptowalut. Póki co miał miejsce trzy razy (w 2012, 2016 i 2020 roku) i każdorazowo kilka miesięcy po jego wystąpieniu krypto wchodziły w okres hossy, która trwała grubo przez ponad rok, a nawet półtora. Później następowała wielomiesięczna bessa, w czasie której większość aktywów straciło łącznie ok. 90-95% wartości – licząc od szczytu z hossy do dołka cenowego w bessie.

Jeśli wspomniane prawidłowości miałyby zostać utrzymane, to najlepszym momentem na inwestycję w kryptowaluty byłby okres tuż przed lub po kolejnym halvingu. Wtedy wyceny wirtualnych aktywów powinny być relatywnie niskie, krótki byłby również czas oczekiwania na ich wzrosty.

Opisana strategia zapewniała dotychczas świetne rezultaty, ale nie musi sprawdzić się również w przyszłości. Przemawiają za tym co najmniej dwa istotne powody. Otóż w ostatnich paru latach na rynek napłynęło wielu nowych inwestorów, nie tylko prywatnych, ale również instytucjonalnych, co doprowadziło do wielokrotnego wzrostu jego kapitalizacji. Poza tym w międzyczasie pojawiły się kontrakty na krypto, które umożliwiają grubym rybom (i nie tylko im) zarabianie na spadkach.

Wspomniane czynniki mogą wpłynąć na przebieg cyklu rynkowego, uczynić kryptowaluty jeszcze bardziej spekulacyjnymi i skorelowanymi z innymi klasami aktywów (np. akcjami), czy też skrócić czas trwania hossy i bessy. Nie każdy miłośnik kryptowalut zgodzi się z tą tezą, ale trudno nie zauważyć, że to już nie ten sam rynek, co jeszcze kilka lat temu.

Strategia „buy the dip” – nie zawsze skuteczna

Nawet w czasie hossy ceny kryptowalut mogą chwilowo spadać o 30-50%. Takie korekty występują na rynku byka wielokrotnie, a po nich ceny kryptowalut zwykle dość szybko wracają do wzrostów. W trendzie wzrostowym strategia „buy the dip” (kupuj każdy spadek) przynosi niezłe rezultaty, ale pamiętaj, że prędzej czy później przychodzi taki „dip”, który nie jest okazją inwestycyjną, lecz ruchem kończącym hossę.

Warto podkreślić, że korekty w trendzie wzrostowym przybierają często dość gwałtowny charakter, przy czym ich skala zależy od płynności handlu na danej kryptowalucie. W przypadku bitcoina możesz oczekiwać łagodniejszych spadków, ponieważ jest to największy rynek z największą liczbą inwestorów. Niemniej także i tutaj zdarzają się tąpnięcia ceny, które sięgają kilkunastu i więcej procent w skali dnia. Jeśli chcesz inwestować w kryptowaluty, odpowiedz sobie na pytanie, czy aby na pewno udźwigniesz emocjonalnie tak duże wahania kursów.

Uważaj na „odjeżdżające pociągi”

Obrót na altcoinach jest mniejszy niż na bitcoinie, więc są one narażone na poważniejsze załamania ceny. Z drugiej strony, z tego samego względu duża część z nich charakteryzuje się większym potencjałem zysku – tam, gdzie mniej zleceń sprzedaży, tam łatwiej o szybki wzrost kursu.

Jeśli jednak widzisz na rynku kryptowalutę, której kurs w krótkim czasie mocno wystrzelił w górę, zachowaj ostrożność. Choć wzrosty mogą być kontynuowane, to jednak w tym wypadku rośnie ryzyko gwałtownej korekty, a nawet trwałego powrotu do niższych poziomów cenowych. Często lepiej po prostu pogodzić się z tym, że „pociąg odjechał”, niż ulegać fomo i ryzykować poniesieniem dotkliwych strat.

Poznaj pomocne narzędzia i wskaźniki

Chcąc inwestować w kryptowaluty, powinieneś najpierw poznać przynajmniej podstawy analizy technicznej, a także specyficzne wskaźniki i narzędzia, które działają wyłącznie na rynku krypto. Powinieneś również rozumieć, o co chodzi w tzw. dominacji rynkowej bitcoina (BTC dominance), a także wiedzieć, w jaki sposób zachowanie się jego ceny wpływa na kursy innych kryptowalut. Dzięki temu będziesz mógł lepiej określić, kiedy kupić, a kiedy sprzedać swoje wirtualne aktywa.

Czy warto inwestować w kryptowaluty?

Jeśli udało Ci się przebrnąć przez całe nasze opracowanie, z pewnością jesteś już w stanie ocenić, czy kryptowaluty będą dla Ciebie atrakcyjną formą inwestycji. Od siebie możemy dodać, że rynek z pewnością jest godny uwagi, nie tylko ze względu na duży potencjał zysku, ale również pojawiające się na nim technologie.

Kryptowaluty emitują podmioty związane z branżą blockchain, sztuczną inteligencją i innymi przyszłościowymi rozwiązaniami. Nie brakuje tu projektów z takich obszarów jak zdecentralizowane finanse (DEFI) czy internet rzeczy (IoT), które w najbliższych latach będą prawdopodobnie zyskiwać na znaczeniu. Brzmi to obiecująco, jednak na ten moment, z wcześniej wspomnianych względów, inwestowanie na rynku kryptowalut nadal wiąże się z wysokim ryzykiem.

Trzeba też pamiętać, że rządy niektórych państw nie są przyjaźnie nastawione do wirtualnych aktywów i starają się ograniczyć ich funkcjonowanie, przynajmniej na swoim terytorium. W Polsce krypto pozostają legalne, więc możesz w nie swobodnie inwestować, ale ewentualne wprowadzanie ograniczeń przez kraje o dużym znaczeniu, takie jak Chiny, Indie czy USA, może negatywnie odbijać się na całym rynku. Z drugiej strony, mamy przykład rządu Salwadoru, który w czerwcu 2021 roku uczynił bitcoina swoim prawnym środkiem płatniczym. To pokazuje, że stosunek do wirtualnych aktywów jest bardzo różny.

Reasumując, najrozsądniej jest zastosować podejście, na które decyduje się wielu zarówno początkujących, jak i zaawansowanych inwestorów, czyli inwestować w kryptowaluty tylko tyle, ile można stracić. W większości przypadków najlepiej jest potraktować je jako uzupełnienie portfela inwestycyjnego, a nie zastępstwo dla tradycyjnych instrumentów finansowych, takich jak akcje czy obligacje. Warto jednak zaznaczyć, że doświadczeni traderzy i hodlerzy, którzy dobrze rozumieją świat krypto, są w stanie wypracować znakomite, niedostępne na żadnym innym rynku, stopy zwrotu.