Rachunek w administracji, czyli kiedy konto trafia do bankowego lamusa

Rachunek w administracji, czyli kiedy konto trafia do bankowego lamusa Źródło obrazka: © konik60/fotolia

Banki co jakiś czas zmieniają swoją ofertę kont osobistych i na miejsce jednych rachunków wprowadzają nowe. Co jednak po takiej operacji dzieje się ze „starymi” kontami? Na co powinni uważać posiadacze rachunków przeniesionych do administracji?

Zacznijmy od krótkiego quizu – czy wiesz, ile kont dla klientów indywidualnych prowadzi aktualnie BZ WBK? Jeżeli chciałbyś zostać klientem tego banku, masz do wyboru dwa rachunki osobiste: wprowadzone w kwietniu 2018 r. Konto Jakie Chcę oraz Konto VIP przeznaczone dla bardziej zamożnych klientów. Kiedy jednak przewertujesz Tabelę Opłat i Prowizji, natrafisz na 20 „starych” ROR-ów, które nadal są przez bank obsługiwane. I właśnie takie konta - wycofane z bieżącej sprzedaży i niedostępne dla nowych klientów, jednak wciąż obecne w ofercie bankusą nazywane rachunkami w administracji.

Konta w bieżącej sprzedaży i w administracji na przykładzie dwóch banków.

Nazwa banku

Konta w aktualnej ofercie

Konta w administracji

BZ WBK

Konto Jakie Chcę,

Konto VIP

Konto<20; Konto 1|2|3; Konto Godne Polecenia; Konto Aktywni 50+; Konto <30; Konto Wydajesz & Zarabiasz; Konto na Obcasach; Konto24; Konto24 Plus; Konto24.pl; Konto24 Prestiż; Konto24 VIP; Ekstrakonto Plus; Ekstrakonto Concerto; Profil Spokojny; Profil Aktywny; Profil Ambitny; Profil Zdobywcy; Ekstrakonto Student; Ekstrakonto Junior

Getin Bank

Konto Proste Zasady, Konto Osobiste Noble

Getin Up’ Getin Up Free; Słoneczne; Swobodne; Uniwersalne; Uniwersalne Plus; Duet; Student; Senior; Senior Plus; Optimum; Optimum Plus; Internetowe; Getin 24; Konto Klassikk; Konto Personale; Konto Eksklusiv; Konto Nordic; Konto Na Start; Konto Www;

Kiedy konto trafia do bankowego lamusa?

Powodów tego zjawiska może być wiele – od optymalizacji kosztów po zmianę polityki produktowej lub nawet modelu biznesowego banku. Najczęściej wycofywanie kont osobistych z bieżącej oferty jest praktykowane w następujących przypadkach.

Rezygnacja z nieopłacalnych klientów

Bank – po analizie rentowności swoich klientów - postanawia lepiej zadbać o tych najbardziej aktywnych i jednocześnie pozbyć się tych mniej dochodowych. Najczęściej ma to miejsce, gdy dany segment nabywców jest dość nieliczny, a jego obsługa – zbyt kosztowna.

Dobrym przykładem takiej polityki mogą być rachunki dedykowane seniorom. Jeszcze w 2014 roku odrębne konta dla osób powyżej 50. roku życia można było znaleźć w ofercie 5 banków (PKO BP, BZ WBK, Banku Pocztowego, Deutsche Banku oraz Getin Banku). Najczęściej były to rachunki dość tanie w prowadzeniu i obudowane różnymi bonusami. Na przykład konto DB Koneser w Deutsche Banku wyróżniało się wysokim, jak na rachunki osobiste, oprocentowaniem (2% w skali roku) i oferowało swoim posiadaczom takie korzyści, jak darmowy pakiet assistance (medyczny i domowy), ubezpieczenie karty i zwolnienie z prowizji za podstawowe usługi bankowe. Z kolei posiadacze Konta Nestor w Banku Pocztowym mogli zamówić bezpłatne dostarczenie przez listonosza gotówki do domu i ustanowić pełnomocnika do rachunku bez dodatkowych opłat.

Te wszystkie funkcjonalności – ewidentnie „skrojone” pod emerytów - miały na celu przyciągnięcie starszych klientów. Niestety, pomysł nie wypalił i z rachunków 50+ skorzystało niewiele osób. Dalsza sprzedaż tych produktów stała się nieopłacalna, a konta dla seniorów trafiły do administracji. Osoby, które założyły je kilka lat temu, nadal mogą z nich korzystać, jednak produkty te nie już są dostępne dla nowych klientów.

Obietnice na wyrost

Bywa również, że bank źle oszacuje rentowność swoich produktów i po pewnym czasie zostaje zmuszony do ich wygaszenia. Dobrą ilustracją takiego przypadku może być casus Banku Pocztowego.

Z początkiem lutego 2017 r. Pocztowy wycofał ze sprzedaży Konto ZawszeDarmowe, mimo że ROR miał całkiem dobrą opinię i cieszył się sporym zainteresowaniem klientów. Bank nie pobierał prowizji za prowadzenie rachunku, a opłaty za kartę (5 zł miesięcznie) można było uniknąć, wykonując transakcje bezgotówkowe na kwotę min. 300 zł. Co najważniejsze, rachunek był objęty gwarancją niezmienności opłat – Pocztowy obiecywał, że konto pozostanie bezpłatne „do końca świata i jeden dzień dłużej”.

Niestety, te szczytne deklaracje przegrały z realiami rynku i bank stanął przed trudną alternatywą: albo złamać obietnicę złożoną klientom, albo pogodzić się ze słabymi wynikami biznesowymi. Najlepszym wyjściem z tej niezręcznej sytuacji było więc wycofanie Konta ZawszeDarmowe ze sprzedaży. Tak oto rachunek trafił do administracji, a jego miejsce zajęły dwa nowe ROR-y: Bliskie Konto Pocztowe i Konto Bez Ograniczeń. Warto jednak podkreślić, że dla dotychczasowych posiadaczy rachunków warunki nie uległy zmianie. Klienci, którzy przed zmianą oferty korzystali z Konto ZawszeDarmowego, wciąż są objęci gwarancją niezmienności opłat.

Zamiast 6 ROR-ów jedno konto dla wszystkich

Jeszcze kilka lat temu Świętym Graalem bankowców była segmentacja klientów (podział nabywców na jednorodne grupy o podobnych cechach i oczekiwaniach). Korzystając z zaawansowanych narzędzi do analizy danych banki starały się dokładnie profilować swoich klientów, a następnie proponować im idealnie dopasowany produkt. W efekcie wśród bankowców zapanowała moda na mnożenie kont osobistych dedykowanych różnym kategoriom konsumentów.

Dobrym przykładem tej tendencji może być oferta Getin Banku z 2014 r. W tym czasie bank prowadził aż 6 różnych ROR-ów dla klientów indywidualnych: tanie Konto Swobodne, Konto Perfekcyjne połączone z ofertą oszczędnościową, Konto Tanie Zakupy z moneybackiem za płatności kartą, Konto Skarbonkowe dla aktywnych klientów, droższe Konto z Tabletem dla zamożnych klientów oraz Konto Fitness (przeznaczone dla osób, które chciały płacić mniej za karnet sportowy!). Jednak tak dalece posunięta segmentacja klientów nie zdała egzaminu i obecnie możemy zauważyć odwrotną tendencję: banki mocno ograniczają liczbę kont osobistych i stawiają na rachunki uniwersalne z opcją samodzielnej konfiguracji ich najważniejszych parametrów.

Tylko w ubiegłym roku na taki krok zdecydowało się kilka instytucji: w sierpniu 2017 r. Bank Zachodni WBK definitywnie wycofał ze sprzedaży Konto Godne Polecenia, Konto 123, Konto Aktywni 50+ i Konto<20 i wprowadził jeden rachunek dla wszystkich (Konto Jakie Chcę). We wrześniu na identyczny ruch zdecydował się Alior Bank, który zastąpił uniwersalnym Kontem Jakże Osobistym trzy dotychczas prowadzone rachunki (Konto Wyższej Jakości, Konto Rozsądne, Konto Rachunki w Pakiecie). Także Getin Bank zredukował liczbę rachunków – obecnie nowi klienci banku mają do wyboru jedynie Konto Proste Zasady oraz Konto Osobiste Noble, a wcześniej oferowane ROR-y uzyskały status „kont w administracji”.

Rachunki przejęte z dobrodziejstwem inwentarza

Konto może trafić do bankowego lamusa również w wyniku fuzji banków. Bank przejmujący rzadko kiedy decyduje się na natychmiastową likwidację rachunków odziedziczonych po wchłoniętej marce, bo nie chce zrazić do siebie nowych klientów. Zamiast więc zmuszać ich do migracji na własne konta, woli przenieść „stare” rachunki do administracji i przystąpić do gruntownych porządków dopiero po pewnym czasie.

Oczywiście, od tej reguły zdarzają się wyjątki. Warto w tym miejscu przypomnieć strategię Alior Banku, który w marcu 2017 przejął bankowość detaliczną Banku BPH. Alior znacznie uprościł ofertę produktową BPH, redukując ją do kilku zaledwie rachunków. Konta dawnych klientów BPH otrzymały nowe nazwy i nowe numery, bank zapewnił jednak, że te stosowane do tej pory pozostaną aktywne przynajmniej przez 2 lata.

Ponieważ zmiana numeru rachunku bywa kłopotliwa - nowy identyfikator trzeba zgłosić w ZUS i Urzędzie Skarbowym, przesłać pracodawcy w celu wypłaty wynagrodzenia, a w przypadku konta firmowego poinformować o tym fakcie kontrahentów - to posunięcie było wyraźnym ukłonem Aliora w stronę osób, które do tej pory korzystały z oferty Banku BPH. Co więcej, Alior nie tylko zmienił nazwy rachunków, lecz również w przypadku niektórych zaproponował znacznie niższe opłaty.

Trzeba przyznać, że Alior Bank przeprowadził transfer klientów BPH na „swoje” konta w białych rękawiczkach. Klienci BPH otrzymali bardziej korzystne warunki prowadzenia rachunków i dwuletni okres przejściowy na zmianę numeru ROR-u, bank zaś szybko i sprawnie ujednolicił ofertę, pozbywając się problemów z administrowaniem kilkunastu rodzajów kont osobistych.

Jednak takie rozwiązanie stosowane jest dość rzadko, a w większości banków rachunki przejęte w spadku po innej instytucji są prowadzone przez długie lata. Przykładowo: do dzisiaj w cenniku PKO BP widnieje Konto Ulubione, będące reliktem po Banku Nordea. Marka zniknęła z rynku w 2014 r., jednak jej sztandarowy ROR wciąż funkcjonuje - oczywiście wyłącznie jako produkt w administracji. Także Getin Bank wciąż obsługuje konta Klassikk, Personale i Eksklusiv, które trafiły do jego oferty po fuzji z DnB NORD w 2013 roku.

Konto znika z bieżącej sprzedaży – co dalej?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, ponieważ w dużym stopniu zależy to od rentowności samego produktu, a także strategii sprzedażowej banku. Niektóre instytucje po przeniesieniu konta do administracji obsługują go jeszcze przez długie lata, inne – po jakimś czasie decydują się na jego likwidację. Z reguły ma to miejsce wtedy, gdy dalsze prowadzenie starych ROR-ów staje się nieopłacalne ze względu na malejąca liczbę ich użytkowników.

Oczywiście, bank nie chce przy tym tracić klientów i zachęca ich usilnie do migracji na konto z aktualnej oferty, często za pomocą metody „kija i marchewki”. W praktyce wygląda to w ten sposób, że z jednej strony podwyższa opłaty na starych kontach, z drugiej – maksymalnie ułatwia klientom proces migracji.

W takim przypadku zmiana wariantu konta jest wprowadzana z zachowaniem dotychczasowego numeru oraz historią posiadanego rachunku. Po dokonanym przekształceniu klient otrzymuje potwierdzenie zmiany wraz z nową nazwą. Modyfikacja w większości przypadków nie wpływa na treść umowy i nie wymaga zawarcia dodatkowego aneksu. Co najważniejsze, bank za taką operację nie pobiera opłaty, a samo przekształcenie odbywa się w sprawny i bezproblemowy sposób (np. w mBanku klient może złożyć dyspozycję zmiany typu rachunku poprzez przez mLinię i system transakcyjny, nie musi specjalnie w tym celu odwiedzać placówki banku).

Z nieco inną sytuacją mamy do czynienia wówczas, gdy rachunek, który trafił do administracji, jest znacznie droższy niż wprowadzony na jego miejsce produkt. Dla wielu klientów to solidny argument przemawiający za przesiadką na nowe konto, jednak... dla samego banku jest to rozwiązanie mało opłacalne. Mówiąc innymi słowy – w tym przypadku bank woli zachować jak najwięcej kont w administracji, ponieważ może więcej na nich zarobić. Aby więc zniechęcić klientów do przekształcenia rachunku, wprowadza wysokie opłaty za taką usługę. Przykładowo: w Boś Banku za konwersję starego rachunku na konto z bieżącej oferty zapłacimy 30 zł. W Deutsche Bank zmiana wariantu konta to koszt 40 zł, natomiast w Plus Banku aż 50 zł.

Reasumując, jeśli to bank jest zainteresowany wygaszaniem starych ROR-ów i jednocześnie nie chce rezygnować z dotychczasowych klientów, oferuje im możliwość przekształcenia rachunku i mocno wspiera ich w tym procesie. Jeśli jednak konta w administracji wciąż przynoszą bankowi zyski, klient, który chce skorzystać z nowej oferty, musi sporo zapłacić za zmianę wariantu konta.

Dodajmy w tym miejscu, że w wielu bankach przejście na nowy rachunek z zachowaniem dotychczasowego numeru nie jest możliwe. W takich instytucjach należy zamknąć stary ROR i założyć nowy.

O czym warto pamiętać?

Bywa, że po przeniesieniu konta do administracji klienci początkowo nie odczuwają żadnej różnicy - ROR działa na dotychczasowych zasadach, opłaty pozostają na tym samym poziomie i właściwie nie ma powodów, by rezygnować z produktu. Warto jednak pamiętać, że z czasem korzystanie z konta wycofanego z oferty może wiązać się z coraz większymi niedogodnościami.

Po pierwsze - prawie zawsze, gdy bank decyduje się na zmianę cennika, największe podwyżki dotykają posiadaczy kont w administracji. Przykładowo: kiedy w kwietniu br. BGŻ BNP Paribas opublikował taryfę opłat i prowizji, jedyną zmianą dla właścicieli nowych pakietów (Konta Optymalnego i Konta Maksymalnego) było podwyższenie opłaty za cashback z 0,5 zł do złotówki. Tymczasem w przypadku wycofanego ze sprzedaży, ale wciąż pozostającego w obsłudze Pakietu S, bank podniósł prowizję za prowadzenie konta aż o cztery złote (z 8 na 12 zł).

Identyczny manewr zastosował eurobank w 2017 r. - posiadaczom kont z bieżącej oferty podwyższył opłaty za rzadziej wykonywane czynności (np. ustalenie pełnomocnictwa, przekształcenie rachunku z indywidualnego na wspólny, sprawdzenie salda w bankomacie), natomiast klientom wciąż korzystającym z pakietów Standard i Classic narzucił znacznie wyższą prowizję za przelewy zlecane w placówce (7 zł zamiast 5 zł).

Po drugie – kiedy konto trafia do administracji, informacje na jego temat są usuwane ze stron internetowych, o wiele trudniej jest więc znaleźć aktualny cennik i sprawdzić obowiązujące opłaty. Bywa więc, że klienci – zwłaszcza ci, którzy nie czytają korespondencji od banku – mogą zostać niemile zaskoczeni podwyżkami.

W niektórych bankach posiadacze kont wycofanych z oferty nie skorzystają także z programów poleceń i mini promocji, umożliwiających zdobycie dodatkowych profitów. Na przykład w programie rekomendacyjnym ING Banku Śląskiego mogą wziąć udział wyłącznie osoby posiadające rachunki z bieżącej oferty: Direct, Komfort, Premium, Student, Klasyczne lub Mobi. Dla posiadaczy starych ROR-ów ta możliwość jest, niestety, zamknięta.

Wycofane z oferty, zapomniane przez klienta

Na zakończenie warto wspomnieć o jeszcze jednej pułapce, w którą mogą wpaść użytkownicy rachunków wycofanych z oferty. Wiele osób przestaje korzystać z kont otwartych przed laty i po pewnym czasie... o nich zapomina.

Jak już jednak wiemy, bank po roku, dwóch może wprowadzić wysoką opłatę za prowadzenie ROR-u lub zwiększyć prowizję za obsługę karty. Jeśli więc posiadacz rachunku zignoruje listowną wiadomość o zmianie cennika, takie nieużywane i porzucone konto może stać się źródłem poważnych problemów. Kiedy na rachunku powstanie niedozwolony debet, klient może zostać obciążony nie tylko zaległymi opłatami, lecz również kosztami windykacji. Zdarzały się przypadki, że dług wobec banku prowadzącego takie „zapomniane” konto wynosił ponad tysiąc złotych.

Podsumowanie

Na przestrzeni ostatnich pięciu lat niemal wszystkie duże banki modyfikowały swoje oferty produktowe, wprowadzając do sprzedaży nowe rodzaje kont osobistych. Jednak tylko nieliczne wybrały całkowite wygaszenie „starych” ROR-ów - większość przeniosła je do administracji.

U podstaw takiej decyzji leży zwykły pragmatyzm. W wielu przypadkach bankom nie opłaca się kasacja starych rachunków, bo produkty te wciąż generują zyski. Poza tym - przymusowy transfer na nowe konta mógłby skutkować masowym odpływem klientów i skokowym zmniejszeniem dochodów z prowizji. Za zachowaniem starych ROR-ów często też przemawiają względy marketingowe. Konta w administracji znakomicie podnoszą statystyki banku dotyczące liczby obsługiwanych rachunków, pośrednio więc wpływają na wizerunek danej instytucji.

Czy jednak posiadanie konta wycofanego z oferty jest opłacalne dla samych klientów? Wiele osób wciąż korzysta z rachunku założonego przed laty i nie zamierza tego faktu zmienić. Niektórych odstrasza powszechnie wyznawany pogląd, że z finansową przeprowadzką łączy się duża liczba formalności, w przypadku innych decyduje bierność i przyzwyczajenie. Jeszcze inni nie śledzą sytuacji na rynku i nie mają pojęcia, że ich konto – w porównaniu z rachunkami oferowanymi aktualnie przez banki – jest najzwyczajniej w świecie przestarzałe i drogie.

Jeśli więc Twój rachunek trafi do administracji, warto, abyś trzymał rękę na pulsie i co jakiś czas sprawdzał, czy warto z niego nadal korzystać.

Pomoże Ci w tym nasz ranking kont osobistych.

Z ostatniej chwili

  • 18.10.2018 15:23

    W najnowszej promocji BGŻ BNP Paribas za założenie Konta Optymalnego i umiarkowaną aktywność możesz zdobyć nawet 200 zł.

  • 18.10.2018 14:03

    Promocja "Studenci rządzą": jeżeli jesteś studentem i założysz Konto Jakie Chcę w Santanderze to możesz liczyć na 100 zł premii.

  • 18.10.2018 08:32

    Korzystając z karty kredytowej Mastercard Business Lotos Alior Banku możesz tankować paliwo nawet 20 gr/l taniej. Do tego są rabaty m.in. na myjnię.

  • 17.10.2018 15:34

    Citi Handlowy przygotował promocję, która ucieszy osoby regularnie wykonujące płatności w walutach obcych.

  • 16.10.2018 18:17

    W konkursie Alior Banku posiadacze Konta Jakże Osobistego mogą wygrać wyjazd do Rzymu. Szczegóły tutaj.

  • 16.10.2018 13:47

    Alior Bank oferuje 2,7% na swoim Koncie Mocno Oszczędnościowym. Promocyjne oprocentowanie obowiązuje przez 4 miesiące dla kwot do 100 000 zł.

  • 15.10.2018 17:20

    Za płatność Masterpassem za zamówienie o wartości min. 100 zł na Morele.net możesz otrzymać 25 zł na kolejne zakupy

  • 15.10.2018 14:30

    Getin Bank odnowił promocję, w której oprocentowanie nowych środków na koncie oszczędnościowym do 200 tys. zł wynosi 3% w skali roku przez 92 dni.

  • 15.10.2018 14:19

    Zrób zakupy w sklepie internetowym Empiku, zapłać za nie Masterpassem, a dostaniesz 20 zł. Zakupy możesz powtórzyć 3 razy, łącznie zarabiając 60 zł.

  • 15.10.2018 08:35

    Mastercard twierdzi, że z jego kartą płatniczą kolejne kroki zrobisz z łatwością. Oferuje bowiem aż 50% rabatu na buty z kolekcji 574 marki New Balance.

Pominęliśmy coś ważnego? Napisz do nas!

Wiadomości

Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej szczegółów w polityce prywatności.