Jak korzystnie płacić za granicą? Porównanie płatności kartą złotową, walutową i gotówką

Jak korzystnie płacić za granicą? Porównanie płatności kartą złotową, walutową i gotówką Źródło obrazka: © itakdalee / Fotolia

Szczyt sezonu wakacyjnego już za nami, ale przecież nie wszyscy wyjeżdżają za granicę jedynie na wczasy. Przed wizytą w innym kraju, gdzie złotówki stają się praktycznie bezużyteczne, rodzi się pytanie: w jaki sposób najlepiej przygotować się do wyjazdu pod względem finansowym?

W gruncie rzeczy, jeśli chodzi o płatności poza granicami Polski, mamy trzy opcje do wyboru:

  • płatność kartą złotową;
  • płatność kartą (wielo)walutową;
  • płatność gotówką.

Wydawać się może, że najkorzystniejsze są dwie ostatnie, jednak wiele zależy od długości wyjazdu, docelowej lokalizacji czy częstotliwości korzystania z naszych wakacyjnych funduszy.

Płatność kartą złotową za granicą

Na pierwszy rzut oka to najgorszy możliwy wybór. Nie dość, że płatności kartą nie wszędzie są akceptowane - dotyczy to zwłaszcza mniejszych miejscowości oraz obiektów takich jak targi, stragany czy wystawy - to jeszcze każda operacja wiąże się z przewalutowaniem, i to prawie zawsze (pamiętajmy o kantorach na lotniskach lub podwójnym przewalutowaniu w zwykłych kantorach) po zdecydowanie gorszym kursie niż wymieniając gotówkę w kantorze.

Jeszcze mniej korzystnie kształtuje się sytuacja podczas korzystania z bankomatów. Nawet jeśli (co wcale nie jest regułą, szczególnie poza strefą euro) bank nie pobiera od nas prowizji za wypłatę – albo nie odbiega ona od prowizji za korzystanie z krajowych urządzeń – z nawiązką odrabia to sobie w inny sposób, na przykład przez wysokie spready walutowe albo opłaty za przewalutowanie transakcji.

Podczas krótkich wyjazdów korzystanie z karty złotowej ma jeden niewątpliwy plus – jest wygodne. Płatności bezgotówkowe stają się coraz powszechniejsze, więc niemal każdy z nas ma już taką kartę, z której i tak korzysta. Nieco wyższe koszty manipulacyjne przy transakcjach w obcej walucie mogą odstraszać, ale oszczędzamy sobie wizyty w banku i czekania na wyrobienie karty walutowej (co może potrwać nawet miesiąc) oraz zakładania dodatkowego rachunku w obcej walucie (jeśli takiego nie mamy).

Podsumowując: jeśli często podróżujemy za granicę, korzystanie z karty złotowej - z uwagi na wysokie koszty użytkowania - powinno być ostatecznością.

Płatność kartą walutową

Karta walutowa wydaje się opcją idealną. Podobnie jak w Polsce najtaniej jest płacić kartą złotową, tak za granicą – kartą w walucie lokalnej. Unikamy w ten sposób opłat za przewalutowanie, a to chyba najczęściej podnoszona kwestia przy wyborze formy płatności.

Do posiadania karty walutowej musimy jednak mieć otwarty… rachunek walutowy. Jeśli już z takiego korzystamy, nie ma się czego obawiać. Wiele osób rozważa jednak założenie konta walutowego specjalnie na okazję wyjazdu na wakacje. O ile obniżamy w ten sposób wydatki związane z płatnościami za granicą, o tyle może się okazać, że wrócą one do nas ze zdwojoną siłą w postaci kosztów obsługi czy rachunku, czy samej karty.

Dla przykładu: wydanie karty do eKonta walutowego w mBanku to koszt 30 zł. Tyle samo wynosi też opłata za każdy kolejny rok użytkowania. Z kolei w przypadku Konta24 Walutowego w BZ WBK zapłacimy roczną opłatę w wysokości 10 jednostek waluty, w której prowadzony jest rachunek. ING Bank Śląski stosuje miesięczną opłatę 1,5 zł.

Warto też zwrócić uwagę na to, jakie waluty są obsługiwane przez dany bank. W ofercie dostępne są bowiem jedynie najpopularniejsze z nich – euro, dolary amerykańskie, funty brytyjskie oraz rzadziej franki szwajcarskie. Jeśli więc podróżujemy dużo po strefie euro czy latamy do USA, otwarcie konta prowadzonego w lokalnej walucie powinno w zupełności wystarczyć.

Znacznie gorzej jest natomiast w przypadku mniej popularnych walut. Choć oferta kilku znanych nam banków jest stosunkowo bogata, to wybór i tak zawsze jest w pewien sposób ograniczony. W Alior Banku otworzymy konto walutowe m.in. w koronach czeskich, norweskich i duńskich. Podobnie jest w PKO BP, choć Alior wygrywa propozycją rachunku np. w węgierskich forintach czy w dolarach kanadyjskich i australijskich. Podobny zakres walut mają do dyspozycji klienci Deutsche Banku, którzy dodatkowo mogą otworzyć konto także w japońskich jenach czy rosyjskich rublach. Na tym nasze możliwości w zakładaniu rachunków w "nietypowych” walutach właściwie się kończą.

Korzystając z karty w innej walucie niż lokalna (niezależnie czy będą to złotówki, dolary czy jeny) i tak narażamy się na koszty związane z przewalutowaniem. No i naturalnie, co do zasady, jedna karta to jedna waluta, choć istnieją również karty wielowalutowe (za moment do nich wrócimy). Jeśli podróżujemy w różne zakątki świata, będziemy potrzebować odpowiednio dużo kart w różnych walutach, a każda z nich najczęściej generuje dodatkowe koszty. Warto więc dokładnie przemyśleć, czy otwarcie dodatkowego rachunku wyłącznie na potrzeby jednego wyjazdu będzie dla nas opłacalne.

Podobnie jak w przypadku karty złotowej, również i tu musimy pamiętać, że nie wszędzie zapłacimy plastikowym pieniądzem. W takich sytuacjach rozwiązaniem może być co prawda wypłata z zagranicznego bankomatu, która jednak często wiązała się będzie z dodatkową prowizją (np. w BZ WBK - 2,5 euro, funtów lub dolarów, w zależności od waluty karty), warto więc zawsze mieć przy sobie przynajmniej trochę gotówki.

Jeżeli zastanawiasz się, jakie konto walutowe warto wybrać, sprawdź nasz ranking kont walutowych, gdzie porównujemy najlepsze rachunki tego typu.

Karta wielowautowa - jedna karta do płatności w kraju i za granicą

Nie zawsze jest tak, że każde z kont prowadzonych w różnych walutach wymaga wyrabiania osobnej karty debetowej. Część banków oferuje swoim klientom karty wielowalutowe, które mogą służyć do obsługi kilku rachunków - zarówno złotowego, jak i w obcych walutach.

Dobrym przykładem jest karta MasterCard Debit FX wydawana do Konta Przekorzystnego w Banku Pekao. Posiadacze tego rachunku mogą bezpłatnie otworzyć osobny rachunek walutowy, np. w euro, funtach czy dolarach amerykańskich. Podczas pobytu za granicą wystarczy po prostu dopilnować, by na odpowiednim koncie walutowym znajdowała się wystarczająca ilość środków - gdy zapłacisz kartą (tą samą, z której korzystasz w Polsce), środki automatycznie zostaną pobrane z konta w danej walucie. Unikasz tym samym przewalutowań i prowizji. Mówiąc wprost, zarówno w Warszawie, jak i w Berlinie, Londynie czy Nowym Jorku zapłacisz tą samą kartą i to bez żadnych dodatkowych opłat.

Co więcej, z kartą do Konta Przekorzystnego możesz płacić za granicą bez prowizji za przewalutowanie nawet wtedy, gdy nie posiadasz osobnego rachunku walutowego. W takiej sytuacji środki zostaną pobrane z konta w złotych, po wcześniejszym przewalutowaniu wartości transakcji na PLN po kursie MasterCard.

Karty wielowalutowe proponowane są również klientom kilku innych banków, m.in. PKO BP i ING Banku Śląskiego. Szczegółowy przegląd tego typu ofert znajdziesz w tym tekście.

Płatność gotówką

Korzystając z gotówki, chyba najłatwiej kontrolować nam stan naszego portfela. Co prawda w dobie aplikacji mobilnych większość z nas ma pełen dostęp do rachunku 24 godziny na dobę, ale to nie przekonuje wszystkich. Wiele osób (z różnych powodów) unika korzystania z oprogramowania na telefon. Czasem przeszkodą mogą być względy techniczne, a konkretnie - nieposiadanie telefonu umożliwiającego korzystanie z aplikacji mobilnej czy chwilowy brak dostępu do sieci.

W każdym razie gotówka wciąż jest dla wielu osób jedynym wyborem podczas pobytu za granicą. Trudno się dziwić, gdyż i ona ma swoje zalety. W przeciwieństwie do karty, gdzie pieniądz przechowywany jest w postaci wirtualnej, banknoty możemy przeliczyć w każdej chwili. Tym samym zmniejsza się więc prawdopodobieństwo, że nagle – i ku naszemu zaskoczeniu – skończą się nam środki. Wymieniwszy zawczasu polskie pieniądze na lokalną walutę, zabezpieczamy się też przed nieprzyjemnościami, które niesie za sobą korzystanie z karty (głównie przed kosztami przewalutowania).

Gotówka ma jednak również i swoje minusy. Przede wszystkim jest nieporęczna. Trudno sobie wyobrazić noszenie ze sobą przez cały czas pliku kilkudziesięciu banknotów; jeszcze trudniej – oszacować, ile pieniędzy będziemy tak naprawdę potrzebowali. Spready walutowe w kantorach (nawet stacjonarnych) są co prawda niższe niż te stosowane przez banki, jednak zazwyczaj wymieniamy znacznie więcej gotówki niż faktycznie wydajemy na wakacjach. Ponowna konwersja na złote generuje więc dodatkowy koszt i może okazać się, że taniej wyszłoby nam płacić kartą, nawet przy wyższych kosztach przewalutowania.

Przykład:

  • W jednym z gliwickich kantorów kursy euro kształtują się na poziomie 4,2400 za skup i 4,3400 za sprzedaż (spread 2,33%). W tym samym czasie w banku PKO BP przeliczniki te wynoszą odpowiednio 4,1364 i 4,3923 (spread 6%).

  • Klient wymienił w kantorze 5000 zł i otrzymał 1152,01 euro. Na wakacjach wydał jednak tylko 600 euro. Po powrocie zamienił walutę na złotówki w tym samym kantorze i otrzymał 2340,52 zł (552,01 euro razy kurs 4,24). Ostatecznie wakacje kosztowały go więc 2659,48 zł.

  • Gdyby korzystał z karty złotowej (i ponosił jedynie koszt przewalutowania), wydałby o ponad 24 zł mniej – 2635,38 zł (600 euro razy kurs 4,3923).

Karta czy gotówka za granicą?

Na to pytanie nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wszystkie opcje – karta walutowa, karta złotowa, gotówka – mają swoje wady i zalety.

Mimo iż płatność plastikiem jest znacznie wygodniejsza niż noszenie pliku banknotów, to nie wszędzie będziemy w stanie zapłacić kartą.

Znacznie taniej jest wymienić gotówkę w kantorze, niż korzystać z przewalutowania w banku, choć przy tym pierwszym rozwiązaniu zazwyczaj zostajemy później z nadwyżką obcej waluty, którą trzeba ponownie zamienić na złotówki.

Karta walutowa (zwłaszcza w walucie kraju, do którego wyjeżdżamy) pozwala uniknąć prowizji za przewalutowanie, jednak nie każdy posiada rachunek walutowy, a jego otwarcie i obsługa mogą wiązać się z dodatkowymi kosztami (sprawdź jakimi).

Przed wyjazdem warto więc rozważyć wszystkie za i przeciw, a także przejrzeć tabelę opłat i prowizji swojego banku (zwracając uwagę przede wszystkim na koszt wypłat z bankomatów za granicą oraz prowizje za przewalutowanie). W ten sposób możemy podjąć możliwie najlepszą decyzję odnośnie do najlepszej metody płatności.

Z ostatniej chwili

  • 18.10.2018 15:23

    W najnowszej promocji BGŻ BNP Paribas za założenie Konta Optymalnego i umiarkowaną aktywność możesz zdobyć nawet 200 zł.

  • 18.10.2018 14:03

    Promocja "Studenci rządzą": jeżeli jesteś studentem i założysz Konto Jakie Chcę w Santanderze to możesz liczyć na 100 zł premii.

  • 18.10.2018 08:32

    Korzystając z karty kredytowej Mastercard Business Lotos Alior Banku możesz tankować paliwo nawet 20 gr/l taniej. Do tego są rabaty m.in. na myjnię.

  • 17.10.2018 15:34

    Citi Handlowy przygotował promocję, która ucieszy osoby regularnie wykonujące płatności w walutach obcych.

  • 16.10.2018 18:17

    W konkursie Alior Banku posiadacze Konta Jakże Osobistego mogą wygrać wyjazd do Rzymu. Szczegóły tutaj.

  • 16.10.2018 13:47

    Alior Bank oferuje 2,7% na swoim Koncie Mocno Oszczędnościowym. Promocyjne oprocentowanie obowiązuje przez 4 miesiące dla kwot do 100 000 zł.

  • 15.10.2018 17:20

    Za płatność Masterpassem za zamówienie o wartości min. 100 zł na Morele.net możesz otrzymać 25 zł na kolejne zakupy

  • 15.10.2018 14:30

    Getin Bank odnowił promocję, w której oprocentowanie nowych środków na koncie oszczędnościowym do 200 tys. zł wynosi 3% w skali roku przez 92 dni.

  • 15.10.2018 14:19

    Zrób zakupy w sklepie internetowym Empiku, zapłać za nie Masterpassem, a dostaniesz 20 zł. Zakupy możesz powtórzyć 3 razy, łącznie zarabiając 60 zł.

  • 15.10.2018 08:35

    Mastercard twierdzi, że z jego kartą płatniczą kolejne kroki zrobisz z łatwością. Oferuje bowiem aż 50% rabatu na buty z kolekcji 574 marki New Balance.

Pominęliśmy coś ważnego? Napisz do nas!

Wiadomości

Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej szczegółów w polityce prywatności.