IKE czy IKZE – które rozwiązanie wybrać?

IKE czy IKZE – które rozwiązanie wybrać?

Dość często pytacie nas, jakie konto – IKE czy IKZE - jest lepsze. Niestety wskazanie jednego „zwycięzcy” nie jest możliwe z powodu różnic dzielących oba konta. Wszystko zależy bowiem od konkretnego scenariusza i uzależnione jest m.in. od kwoty, jaką zamierzamy odkładać, czy czasu, przez jaki mamy zamiar to zrobić.

W naszym tekście opisujemy dwa przypadki, w których analizujemy, jakie rozwiązanie – IKE czy IKZE - sprawdzi się lepiej. Uzyskane rezultaty porównujemy z sytuacją, w której pieniądze odkładalibyśmy samodzielnie – nie korzystając z żadnego z tych kont.

Scenariusz I

Opłacalność konta IKE

Nasz bohater Marek otworzył rachunek IKE, na który przez 5 lat przelewał po 5 tys. zł rocznie. Te pieniądze inwestował w bezpieczne obligacje Skarbu Państwa, które co roku przynosiły mu 3,5 proc. zysku. Przez kolejne 10 lat nie dokonywał już żadnych wpłat, a kiedy przekroczył 65. rok życia, zlecił wypłatę wszystkich znajdujących się tam środków – w sumie wraz z naliczonymi odsetkami uzbierał 39 145 zł.

Ponieważ Marek korzystał z konta IKE, zgromadzone tam pieniądze były zwolnione z podatku "Belki". Dla porównania, gdyby inwestował w obligacje za pomocą standardowego rachunku maklerskiego, w momencie wypłaty znajdowałoby się tam tylko 35 985 zł. Różnica to aż 3 160 zł.

Opłacalność konta IKZE

W podobny sposób co Marek oszczędzała Marta. W jej przypadku różnica polegała jednak na tym, że robiła to z wykorzystaniem konta IKZE. Dzięki niemu 5 tys. zł, które wpłacała przez 5 kolejnych lat, mogła każdorazowo uwzględnić w zeznaniu podatkowym i zmniejszyć tym samym wysokość należnej daniny. Łączne oszczędności podatkowe wyniosły w jej przypadku aż 4,5 tys. zł (po 900 zł w każdym z 5 kolejnych lat).

Następnie Marta przez 10 lat pozwoliła pracować pieniądzom zainwestowanym w obligacje skarbowe, nie dokonując już żadnych dodatkowych wpłat. W momencie osiągnięcia przez nią 65. roku życia, kobieta zleciła wypłatę całości zdeponowanych tam środków. Z tego tytułu musiała zapłacić jednak 10-proc. zryczałtowany podatek, którego wysokość wyniosła 3 914 zł. Po jego odprowadzeniu trafiło do niej dokładnie 35 230 zł.

Zauważmy, że jest to kwota znacznie mniejsza niż w przypadku inwestowania w ramach IKE. Więcej pieniędzy Marta zebrałaby, inwestując nawet na standardowym rachunku maklerskim, gdzie od wypracowanych zysków należałoby zapłacić podatek Belki. Rozważając opłacalność konta IKZE należy jednak uwzględnić korzyści podatkowe, które uzyskała nasza bohaterka. Po zsumowaniu kwoty wypłaconej z IKZE (35 230 zł) oraz zaoszczędzonego podatku (4 500 zł) da to sumę 39 730 zł – o 600 zł więcej niż w przypadku Marka, który korzystał z konta w IKE.

Scenariusz II

* Przyjęto stan z 2017 roku

Opłacalność konta IKE

W drugim scenariuszu zarówno Marek jak i Marta zdecydowali się wpłacać na swoje konta przez 5 lat po 10 tys. zł rocznie. Jest to o dwa razy większa kwota niż w pierwszym omawianym przypadku. Reszta parametrów pozostała taka sama. W efekcie po osiągnięciu przez pierwszego z naszych bohaterów 65. roku życia, na jego koncie leżało dokładnie 78 290 zł (czyli dokładnie dwa razy tyle, co w scenariuszu pierwszym).

Jeśli zamiast preferencyjnego podatkowo konta IKE Marek oszczędzał i inwestowałby w ramach zwykłego rachunku maklerskiego, wartość jego majątku osiągnęłaby tylko 71 970 zł. Różnica między obiema kwotami wyniosła aż 6 320 zł.

Opłacalność konta IKZE

Zupełnie inaczej przedstawiała się sytuacja Marty. Ponieważ w przypadku konta IKZE obowiązuje maksymalny roczny limit wpłat na poziomie 5 115 zł (dane dla 2017 roku), kobieta mogła wpłacić tam tylko taką kwotę. Resztę zainwestowała, korzystając ze standardowego rachunku maklerskiego. W chwili, kiedy ukończyła 65. rok życia, stan jej oszczędności prezentował się następująco:

  • Na koncie IKZE znajdowało się w sumie 36 811 zł, od których w momencie wypłaty należało zapłacić 10% podatek. Ostatecznie do Marty trafiło 33 130 zł.
  • Na rachunku maklerskim leżało 35 156 zł.
  • Łączna wartość oszczędności podatkowych Marty w okresie, kiedy dokonywała ona wpłat na IKZE, wyniosła 4 603 zł.

Suma powyższych kwot to 72 890 zł – tylko niewiele więcej, niż gdyby wszystkie inwestycje odbywały się za pośrednictwem zwykłego konta maklerskiego (które nie jest zwolnione z podatku Belki) i aż o 5 400 zł mniej niż w przypadku konta IKE.

Które konto emerytalne jest lepsze?

Jak zademonstrowaliśmy na powyższych przykładach, wyższość jednego konta emerytalnego (IKE lub IKZE) nad drugim w dużej mierze uzależniona jest od konkretnego przypadku. W pierwszym scenariuszu górą był drugi z wymienionych rachunków - wszystko dzięki możliwości uwzględnienia dokonywanych wpłat w rocznym zeznaniu podatkowym. Scenariusz drugi pokazał natomiast przewagę konta typu IKE. Wynika to z tego, że w jego przypadku obowiązuje znacznie wyższy niż dla IKZE roczny limit wpłat, dzięki czemu większa pula pieniędzy zwolniona była z podatku od zysków kapitałowych.

W związku z powyższym nie sposób jednoznacznie stwierdzić, które z omawianych kont przyniesie jego posiadaczowi więcej korzyści.

Naszym zadaniem

W naszej opinii, decydując się na oszczędzanie w ramach trzeciego filaru, w pierwszej kolejności powinniśmy zdecydować się na otwarcie konta IKZE. Dopiero po przekroczeniu rocznego limitu, który w 2018 roku wynosi 5 331,60 zł (a w kolejnych będzie systematycznie rosnąć), warto zacząć aktywnie korzystać z rachunku IKE.

Taka strategia z punktu widzenia podatkowego powinna okazać się dla naszych oszczędności najlepsza. Oczywiście jeśli w międzyczasie nie zdecydujemy się na przedwczesną wypłatę pieniędzy, ale to już zupełnie inna historia…

Z ostatniej chwili

Pominęliśmy coś ważnego? Napisz do nas!

Wiadomości

Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej szczegółów w polityce prywatności.