Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

My analizujemy konta bankowe. Ty je wybierasz.

Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

100 tys. zł oszczędności – jak je zainwestować?

Cykl: Porady dla inwestora

100 tys. zł oszczędności – jak je zainwestować?
Źródło: © DEMI VAA SUNILA / Fotolia
Spis treści

W tekście założyliśmy, że tytułowe 100 tys. zł to gotówka, której nie potrzebujesz na żadne bieżące wydatki, a Twój horyzont inwestycyjny wynosi od kilku miesięcy do nawet kilkunastu lat. Co oczywiste, zawarte w nim wskazówki będą dla Ciebie przydatne także wówczas, jeśli dysponujesz nieco mniejszą lub większą ilością wolnych środków.

Konta oszczędnościowe i lokaty

Lokata bankowa lub konto oszczędnościowe to najczęściej wybierany przez Polaków sposób inwestowania. Jego popularność bierze się stąd, że zarówno bankowe depozyty, jak i rachunki oszczędnościowe oferują bardzo wysokie bezpieczeństwo i stały, przewidywalny zysk. Z drugiej strony, gdy w 2020 roku RPP rozpoczęła cykl obniżek stóp procentowych, zainteresowanie tymi produktami wyraźnie spadło. Jak wynika z danych NBP, tuż przed wybuchem pandemii trzymano na nich łącznie 600 mld zł, tymczasem w I kwartale 2021 roku było to już raptem 450 mld zł. Po ostatnich podwyżkach stóp popularność kont oszczędnościowych i lokat nieznacznie wzrosła, jednak Polacy wciąż poszukują innych, bardziej dochodowych, form inwestowania.

Bankowe produkty oszczędnościowe są bezpieczne, ale oferują bardzo niską stopę zwrotu. Na koniec listopada 2021 roku średnie oprocentowanie 10 najlepszych kont oszczędnościowych wynosiło zaledwie 1,4% w skali roku, choć warto odnotować, że jeszcze w marcu 2021 roku nie przekraczało 1%. Nieco lepiej wygląda sytuacja w przypadku najatrakcyjniejszych ofert lokat, które obecnie dają zarobić średnio 1,87%, podczas gdy pół roku temu było to 1,56% (dowiedz się więcej na temat stóp procentowych i ich wpływu na depozyty). Przy inflacji na poziomie aż 6,8% (tyle wyniósł odczyt za styczeń) oznacza to tyle, że tego typu inwestycja zamiast zysków przynosi wręcz straty, i to spore. Wprawdzie w ujęciu nominalnym stan Twojego posiadania będzie się systematycznie powiększał (otrzymujesz od banku odsetki), jednak po uwzględnieniu inflacji okaże się, że z dnia na dzień stać Cię na coraz mniej produktów.

Czy zatem oszczędzanie w banku jest pozbawione jakiegokolwiek sensu? Tak naprawdę wszystko zależy tu od parametrów danej oferty. Jeśli nasza lokata lub konto posiada niskie oprocentowanie, to rzeczywiście trzymanie na nich pieniędzy nie będzie zbyt rozsądne (choć i tak nadal znacznie lepsze niż wrzucenie ich do przysłowiowej skarpety).

Posiadacz 100 000 zł wciąż może znaleźć lokatę bankową pozwalającą zarobić ponad 2% w skali roku (zobacz aktualny ranking lokat) czy konto oszczędnościowe z oprocentowaniem od 1,5 do 2% (zobacz aktualny ranking kont oszczędnościowych). Warto jednak podkreślić, że część z tych ofert wiąże się z dość niskimi górnymi limitami wpłaty lub wymaga spełnienia dodatkowych kryteriów np. posiadania rachunku osobistego w danym banku.

Obligacje Skarbu Państwa

Lokaty i konta oszczędnościowe zostawiają nas z jednym, nierozwiązanym problemem – nie dają żadnej gwarancji na to, że realna wartość naszego majątku będzie rosnąć. Wprawdzie w okresach deflacji, czyli spadających cen, ten sposób inwestowania sprawdza się jak mało który (zobacz, kiedy lokaty dają największy zysk), jednak obecnie mamy odwrotną sytuację – stopy procentowe, a wraz z nimi oferowane oprocentowanie, są niskie, natomiast inflacja utrzymuje się na wysokim poziomie (w tej sytuacji mówi się o ujemnych realnych stopach procentowych). W takim otoczeniu nawet najlepsze lokaty i konta nie zapewnią nam realnych zysków.

Rozwiązaniem tego problemu mogą być obligacje indeksowane inflacją. Mówiąc w pewnym uproszczeniu, są to instrumenty, których oprocentowanie w sztywny sposób łączy się z aktualnym poziomem cen. Jeśli te rosną – zyski z tego typu obligacji również będą wysokie. Jeśli jednak inflacja spowolni – wraz z nią skurczą się nasze dochody.

Z aktualnej oferty Ministerstwa Finansów (to ono oferuje tego typu instrumenty) możemy polecić przede wszystkim dwa rodzaje obligacji: 4-letnie oraz 10-letnie. Oprocentowanie pierwszych z nich równe jest średniorocznemu poziomowi inflacji + 1,25 p.p. premii. W przypadku tych drugich premia wynosi aż 1,50%. W praktyce oznacza to, że niezależnie od tego, jak szybko będą rosnąć ceny – my zarobimy jeszcze więcej.

Plusem obligacji skarbowych jest 100-procentowa gwarancja zwrotu kapitału oraz brak ograniczeń co do maksymalnej lokowanej kwoty (w przypadku większości atrakcyjnych lokat i kont obowiązuje limit w wysokości od 10 do 50 tys. zł). Dla posiadacza 100 tys. zł oznacza to możliwość korzystnego zainwestowania całej tej sumy. Należy przy tym dodać, że nie ma obowiązku „mrożenia” pieniędzy na cztery czy dziesięć lat. Za niewielką prowizją (w przypadku „czterolatek” jest to nie więcej niż 0,7%) możemy odsprzedać obligacje przed dniem wykupu. Jest to więc instrument o bardzo wysokiej elastyczności.

Fundusz zamiast samodzielnego kupna obligacji

Fundusze obligacji stanowią ciekawą alternatywę wobec samodzielnego kupna tego typu instrumentów. Dysponując kwotą 100 tys. zł, możemy nabyć jednostki uczestnictwa w takim funduszu, a jego zarządzający za niewielką opłatą (poniżej 1% w skali roku) zajmą się już całą resztą. Wadą tego sposobu inwestowania jest jednak niska potencjalna stopa zwrotu. Jeśli dany fundusz lokuje pieniądze wyłącznie w obligacje skarbowe – w obecnych realiach będzie to ok. 2% rocznie. Jeśli oprócz nich ma w swoim portfelu także obligacje korporacyjne, zysk może być większy (powyżej 3%). W tym przypadku trzeba liczyć się jednak z pewnym ryzykiem poniesienia strat (mogą wystąpić, jeśli np. firma emitująca obligacje popadnie w kłopoty finansowe).

Złoto – opcja głównie dla długoterminowych inwestorów

Inwestycja w złoto od setek lat kojarzona jest ze stabilnością i bezpieczeństwem. I jeśli zerkniemy na wykres pokazujący historyczne ceny tego surowca, rzeczywiście będzie to prawda. W ciągu ostatnich 5 lat cena uncji złota wyrażona w polskiej walucie wzrosła o ponad 50%, natomiast w ostatnich 15 latach – czterokrotnie. Problem w tym, że w krótszej perspektywie czasowej cena złota jest mało stabilna, co zresztą potwierdza poniższy wykres.

Kliknij, aby powiększyć
Historia ostatnich lat to zarówno kilkudziesięcioprocentowe wzrosty, jak i równie duże spadki. I choć długoterminowy trend wzrostowy wydaje się niezagrożony, to w krótszym horyzoncie takiej pewności nie ma. Z tego powodu inwestycję w złoto najlepiej potraktować typowo długoterminowo. Wielu specjalistów za minimalny czas trzymania zakupionego kruszcu przyjmuje 10 lat. Zaleca również dywersyfikację majątku i przeznaczenie na inwestycję nie więcej niż kilkunastu-kilkudziesięciu procent posiadanych pieniędzy. Przykładowo, jeśli ktoś dysponuje 100 tys. zł oszczędności i na złoto chce przeznaczyć 20% tej kwoty, to stać go będzie na zakup ok. 100 gramów surowca. Akurat tyle, ile waży standardowa tabliczka czekolady. Reszta powinna być zainwestowana w coś innego.

Dowiedz się jak bezpiecznie zainwestować w złoto

Kupno nieruchomości

Na koniec pora poświęcić trochę uwagi nieruchomościom – klasie aktywów, która szczególnie w ostatnich latach cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród Polaków. Kupno domu lub mieszkania może zapewnić nam zysk z co najmniej dwóch źródeł. Pierwszy to wpływy od najemcy. Jak wynika z naszych analiz, potencjalna stopa zwrotu z tego tytułu wynosi od 3% do nawet 7% w skali roku (zakładamy, że nieruchomość wynajmujemy długoterminowo). Drugi element, na którym możemy zarobić, to wzrost rynkowej wartości posiadanego lokum. Jak pokazują dane Eurostatu, w latach 2016-2020 nieruchomości w naszym kraju drożały w tempie ok. 7% rocznie, choć w niektórych lokalizacjach (np. w Trójmieście) wzrosty sięgnęły ponad 10% w skali roku.​​​​​​​

Trzeba jednak zaznaczyć, że kupno domu lub mieszkania nieodzownie wiąże się z kilkoma elementami ryzyka. Pierwszy to brak pewności, że ceny nadal będą rosnąć. Na rynku nieruchomości oprócz wzrostów zdarzają się też okresy bessy. Dla przykładu – kto kupił własne cztery kąty w szczycie bańki nieruchomościowej z lat 2006-2008, ten wyszedł na plus prawdopodobnie dopiero kilka lat temu. Planując tego typu inwestycję, trzeba uwzględnić także ryzyko najemcy oraz koszty związane z eksploatacją budynku. Po kilku latach użytkowania mieszkanie wymagać będzie odświeżenia, a po kilkunastu latach niezbędny będzie już gruntowny remont.

Kliknij, aby powiększyć

Jak sfinansować kupno domu lub mieszkania?

100 tys. zł oszczędności to poza skrajnymi przypadkami zbyt mała kwota, aby samodzielnie zakupić dom lub mieszkanie. Istnieje jednak kilka sposobów pozwalających za takie pieniądze wejść na rynek nieruchomości. Ten najpopularniejszy to oczywiście wsparcie się bankowym kredytem. Większość osób, która w ten sposób zakupiła dom lub mieszkanie, przyzna jednak, że jest to dość skomplikowany proces. Oprócz mnóstwa formalności związanych z uruchomieniem kredytu dochodzi nam także wysiłek i czas potrzebny na wyszukanie odpowiedniej oferty czy też remont domu lub mieszkania; nie mówiąc już o presji psychicznej wynikającej z posiadania kilkudziesięcioletniego zobowiązania. Z tego powodu coraz większą popularnością w Polsce zaczynają cieszyć się fundusze rynku nieruchomości. Dzięki nim próg wejścia ulega znacznemu obniżeniu (niekiedy już kilkadziesiąt tysięcy złotych wystarcza, aby stać się współposiadaczem nieruchomości) przy zachowaniu pełnego prawa do czerpania zysków z najmu czy zyskownej odsprzedaży posiadanego majątku.

Wiele produktów, różne preferencje

W artykule opisaliśmy najpopularniejsze sposoby bezpiecznego inwestowania kapitału, jakie dostępne są dla osoby posiadającej 100 tys. zł wolnej gotówki. Jak łatwo zorientować się z poniższego wykresu, ich wspólną cechą jest relatywnie niewielki oferowany zysk. W przypadku kont oszczędnościowych, obligacji czy lokat jest to raptem 2-2,5% w skali roku. Potencjalne zyski dobrze prezentują się w przypadku nieruchomości, okupione jest to jednak znacznie większym wysiłkiem koniecznym do wejścia na ten rynek. W ostatnich latach więcej można było zarobić na złocie, ale ten dobry wynik to zasługa głównie wzrostów ceny po wybuchu pandemii. W dłuższej perspektywie czasu realne jest 6-7% zysku w skali roku, ale i ta sztuka nie musi się udać – zdarzają się lata, w których złoto wyraźnie traci na wartości.

Kliknij, aby powiększyć

Gdzie ulokować pieniądze, licząc na większe zyski?

A w co warto zainwestować 100 tys. zł, oczekując zysków liczonych w dziesiątkach procent rocznie? W takim przypadku można ulokować pieniądze na rynku akcji lub zainteresować się inwestycją w dzieła sztuki bądź kryptowaluty.

Coraz większą popularnością inwestorów cieszą się zwłaszcza kryptowaluty. Te nowe instrumenty finansowe kuszą stopami zwrotu, które mogą sięgnąć kilkuset, a nawet kilku tysięcy procent rocznie. Trzeba jednak jasno stwierdzić, że towarzyszące im ryzyko jest wielokrotnie wyższe niż w przypadku wszystkich wymienionych wcześniej form inwestowania. Dlatego każdy, kto chciałby inwestować na rynku kryptowalut, musi być mentalnie przygotowany na możliwość poniesienia bardzo dotkliwych strat. Z tego też względu zaleca się lokować tutaj jedynie niewielką część swoich oszczędności.

Mamy nadzieję, że zaprezentowane przez nas możliwości inwestycyjne pozwolą Ci na korzystne ulokowanie posiadanego kapitału. Jesteśmy też ciekawi Twoich własnych pomysłów, których nie opisaliśmy w tekście. Jeśli chcesz się nimi podzielić – możesz to zrobić m.in. w komentarzu, do czego serdecznie zachęcamy.


Powyższy artykuł nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej lub czynności doradztwa inwestycyjnego w rozumieniu (art.42 ust. 1 i art.76) Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o doradztwie inwestycyjnym (Dz.U. 2005 nr 183 poz. 1538 z późn.zm.).