My analizujemy konta bankowe. Ty je wybierasz.

Dyspozycja na wypadek śmierci – czym jest i czy warto z niej skorzystać?

Łączy wieloletnie doświadczenie w pracy redaktora z entuzjazmem dla wszystkiego, co nowe. Specjalizuje się w tematyce finansowej i prześwietlaniu bankowych ofert.

Dyspozycja na wypadek śmierci – czym jest i czy warto z niej skorzystać?

Jak sprawić, by po naszej śmierci zgromadzone przez nas oszczędności szybko trafiły do naszych krewnych? Odpowiedź jest prosta – wystarczy skorzystać z oferowanej przez bank usługi zwanej „Dyspozycją na wypadek śmierci”. W tekście wyjaśniamy, na czym ona polega i na jakie jej aspekty warto zwrócić uwagę.

Dziedziczenie pieniędzy z konta po zmarłym bywa procesem trudnym i czasochłonnym. Zgodnie z polskim prawem bank po uzyskaniu informacji o śmierci posiadacza rachunku musi zablokować jego konto, co – oczywiście - uniemożliwia rodzinie podjęcie znajdujących się na rachunku oszczędności. Aby je otrzymać, należy przynieść do oddziału banku odpis prawomocnego postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku bądź też sporządzony przez notariusza wypis zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia.

W sytuacji, gdy prawo do oszczędności po zmarłym ma dwóch lub więcej spadkobierców, do wypłaty środków z rachunku bankowego niezbędne jest także przedłożenie bankowi pisemnego, zgodnego oświadczenia spadkobierców o podziale środków zgromadzonych na rachunku lub postanowienia sądu o dziale spadku. Dopiero na podstawie tych dokumentów bank wypłaci krewnym środki z rachunku osoby zmarłej, a poszczególni spadkobiercy otrzymają swoją część udziału.

Szybko w teorii, długo w praktyce

Niestety, w praktyce nie wygląda to tak prosto. Nawet jeśli zmarły zostawił testament, jego oświadczenie woli może zostać zakwestionowane przez inne spokrewnione z nim osoby, a sąd musi te roszczenia rozpatrzyć. W efekcie tego typu sprawy mogą się ciągnąć latami, a oszczędności po zmarłym przez długi czas pozostawać poza zasięgiem rodziny.

Oddzielną kwestią, która może jeszcze bardziej wydłużyć opisany wcześniej proces, jest ustalenie, czy zmarły w ogóle pozostawił jakieś oszczędności, a jeśli tak – to w którym banku. Na szczęście, 1 lipca 2016 r. weszła w życie nowelizacja Prawa bankowego, która ułatwia odnalezienie finansów zmarłego. Dziś każda osoba poszukująca rachunków bliskich zmarłych może skorzystać z Centralnej Informacji o Rachunkach Uśpionych uruchomionej przez Krajową Izbę Rozliczeniową i w miarę szybko zlokalizować konto po nieżyjącym członku rodziny (więcej o tej usłudze piszemy tutaj).

Reasumując, wszystkie opisane wyżej działania wymagają czasu i nierzadko wiążą się z różnymi kosztami (opłaty sądowe, taksy notarialne, opłata za wydanie informacji zbiorczej o rachunkach itp.). Tymczasem istnieje prosta i całkowicie legalna metoda pozwalająca na uniknięcie tych niedogodności – jest nią właśnie dyspozycja wkładem na wypadek śmierci.

Na czym polega zapis bankowy?

„Dyspozycja wkładem na rachunku bankowym na wypadek śmierci jego posiadacza” to narzędzie przewidziane w Prawie bankowym, będące jednocześnie odrębną regulacją od ogólnych zasad dziedziczenia. Mogą z niej skorzystać wyłącznie posiadacze następujących rachunków: kont oszczędnościowo-rozliczeniowych (przy czym muszą być to rachunki indywidualne, a nie wspólne), kont oszczędnościowych oraz rachunków terminowej lokaty oszczędnościowej. Osoby te mogą wystosować pisemne polecenie skierowane do banku, w którym zobowiązują go do wypłaty określonych kwot z konta na rzecz wskazanych w dokumencie osób (rzecz jasna, już po swojej śmierci).

Dyspozycja – ale nie dla wszystkich

Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że nie da się objąć dyspozycją dowolnej osoby, np. dalekiej kuzynki czy ulubionego bratanka. Krąg krewnych, którym można w ten sposób przekazać pieniądze, jest ściśle ograniczony i obejmuje: małżonka, rodzeństwo, wstępnych (rodzice, dziadkowie) i zstępnych (dzieci oraz wnuki). Posiadacz rachunku może uczynić zapis bankowy na rzecz wielu osób lub ograniczyć się do jednego członka rodziny. Może również złożyć dyspozycję wkładem w kilku różnych bankach, pod warunkiem, że posiada w nich rachunek (przykładowo: w banku X dyspozycja będzie dotyczyła środków na lokacie, w banku Y – wkładu na koncie osobistym).

Dyspozycję można w dowolnym czasie odwołać lub zmienić. Zmiana może dotyczyć kwot, które przypadną poszczególnym krewnym lub polegać na wymianie beneficjentów (np. możemy jedną osobę wykreślić, a na jej miejsce wpisać inną).

Dyspozycja na wypadek śmierci - komu przekazać
Kliknij, aby powiększyć

Limit kwotowy

Trzeba jeszcze pamiętać o jednym ograniczeniu - suma wypłat dla wszystkich wskazanych w dyspozycji krewnych nie może przekroczyć określonej kwoty. Łączna maksymalna wartość zapisu bankowego wynosi 20-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego za ostatni miesiąc przed śmiercią posiadacza rachunku (w 2018 r. było to 99 458,40 zł). Jak można się domyślić, kwota ta co roku jest inna, zaś ten fakt ma swoje określone konsekwencje (o nich jednak przeczytasz w osobnym artykule).

Podsumowując: opisany wcześniej limit wypłat obowiązuje w odniesieniu do wszystkich dyspozycji, a nie do każdej z nich oddzielnie. Nie może być również zwiększony w sytuacji, gdy posiadamy kilka rachunków oszczędnościowych, niezależnie od tego, czy są one prowadzone w jednym banku, czy też w różnych instytucjach. I wreszcie - liczba uposażonych osób także nie ma wpływu na zmianę limitu. Nieważne, czy wskażemy jednego krewnego czy dziesięciu – będziemy mieli do rozdysponowania tylko i wyłącznie kwotę stanowiącą dwudziestokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.

Dyspozycja na wypadek śmierci - kwota
Kliknij, aby powiększyć

Zalety dyspozycji

Skoro już wiemy, jakie zasady obowiązują przy sporządzaniu zapisu bankowego, przejdźmy do najważniejszej kwestii - do czego dyspozycja wkładem może nam się przydać. Odpowiedź jest prosta. Możemy w ten sposób zabezpieczyć interesy naszych bliskich i ułatwić im szybki dostęp do naszych oszczędności. Bez prawników, sądów i dodatkowych kosztów.

Jest to możliwe przede wszystkim dlatego, że kwoty z tytułu zapisu bankowego nie wchodzą do spadku po posiadaczu rachunku. Oznacza to, że możemy na podstawie dyspozycji uzyskać wypłatę z rachunku zmarłego, jeszcze zanim zacznie się postępowanie spadkowe. Co więcej, o przysługującym nam prawie do wskazanych w dyspozycji środków bank musi – zgodnie z prawem – nas zawiadomić (w tym bowiem przypadku obowiązek informacyjny leży po jego stronie). I ostatnia dobra wiadomość – aby wejść w posiadanie zapisanej kwoty, nie musimy wnosić żadnych opłat. Wystarczy, że przyjdziemy do oddziału banku (najlepiej z aktem zgonu krewnego, dowodem osobistym lub innym dokumentem umożliwiającym ustalenie tożsamości) i wskażemy sposób przekazania pieniędzy. Do wyboru mamy przelew na konto lub wypłatę w kasie oddziału.

Ważne! Osoba wskazana przez posiadacza rachunku wydającego dyspozycję nie jest zobowiązana do jakichkolwiek świadczeń wobec spadkobierców, bez względu na to, czy sama należy do ich grona, czy też została wyłączona ze schedy spadkowej.

Kiedy pieniędzy na koncie jest za dużo lub za mało

Ustanowienie dyspozycji wkładem nie wpływa oczywiście w żaden sposób na możliwość dysponowania środkami na rachunku. Mówiąc innymi słowy, zapis bankowy nie prowadzi do „zablokowania” kwoty, którą posiadacz rachunku przeznaczył dla najbliższych i może on z niej korzystać bez żadnych ograniczeń.

W efekcie może się okazać – już po śmierci dysponenta – że na koncie będzie znacznie mniej pieniędzy niż suma wskazana w dyspozycji. Równie często ma miejsce odwrotna sytuacja – należące do zmarłego oszczędności mogą znacznie przewyższać zapis na rzecz krewnych. Sprawdźmy więc, jak w takich przypadkach postępują banki.

Jeśli wkład na koncie jest niższy niż łączny limit kwotowy dla wskazanych w dokumencie członków rodziny, to bank proporcjonalnie zmniejsza wypłaty dla wszystkich uposażonych przez zmarłego osób. Niemożliwa jest więc sytuacja, że środki trafią do trzech pierwszych wymienionych w dyspozycji krewnych, a dla ostatniego zabraknie pieniędzy.

Natomiast jeżeli po zrealizowaniu dyspozycji na rachunku zmarłego pozostają jeszcze jakieś oszczędności, bank dokonuje ich blokady, a środki na koncie wchodzą w skład majątku spadkowego.

A co, jeżeli zostanie przekroczony limit?

Może też się zdarzyć, że posiadacz rachunku zadysponuje na rzecz krewnych wyższą kwotę, niż wynosi dopuszczony przez prawo limit. Najczęściej do takiej pomyłki dochodzi w sytuacji, gdy jedna osoba składa kilka dyspozycji w kilku różnych bankach i zapomina, że limit dotyczy ich wszystkich. W takim przypadku pierwszeństwo w realizacji ma dyspozycja złożona z najpóźniejszą datą.

Rzadko – lecz jednak – zdarzają się przypadki, że bank wypłaci krewnym kwotę ponad dopuszczalny limit. Jeśli do takiej sytuacji dojdzie z winy banku, to ponosi on odpowiedzialność odszkodowawczą wobec spadkobierców posiadacza rachunku. Oczywiście, osoby, które otrzymały „zawyżone” wypłaty, również są zobowiązane do zwrotu tych środków.

Dyspozycja śmiercią a obowiązek podatkowy

Fakt, że wypłata na podstawie dyspozycji jest wyłączona spod reguł dziedziczenia, nie oznacza wcale, że nie stosuje się do niej przepisów podatkowych. Jeśli więc chcemy uniknąć problemów z urzędem skarbowym, musimy w związku z nabyciem praw do wkładu oszczędnościowego po krewnym zgłosić ten fakt fiskusowi. W tym celu powinniśmy złożyć zeznanie podatkowe w terminie sześciu miesięcy od dnia powstania obowiązku podatkowego. Ważne! Za dzień ten uznaje się moment śmierci posiadacza rachunku, a nie dzień, w którym bank poinformował nas o zapisie! Ponieważ krąg osób, które można wskazać w dyspozycji, jest ograniczony do najbliższej rodziny, ta zaś jest zaliczana do „zerowej” grupy podatkowej, beneficjenci zapisu będą objęci przywilejem, jakim jest zwolnienie z podatku.

Natomiast niedopełnienie tej prostej formalności może okazać się finansowo bolesne. W tym bowiem przypadku otrzymana w ramach dyspozycji kwota będzie podlegać opodatkowaniu, czyli trzeba będzie podzielić się nią ze skarbówką.

Dyspozycja wkładem a pełnomocnictwo

Często dyspozycja na wypadek śmierci jest mylona z pełnomocnictwem do rachunku. Warto jednak pamiętać, że są to dwa różne instrumenty prawne (więcej o pełnomocnictwie przeczytasz tutaj). Mimo iż pełnomocnik otrzymuje dostęp do konta, nie jest właścicielem zgromadzonych na nim środków, dlatego po śmierci posiadacza rachunku automatycznie traci upoważnienie do wykonywania jakichkolwiek operacji, w tym także – co zrozumiałe – do wypłaty pieniędzy. Oczywiście, może zdarzyć się, że pełnomocnik zatai w banku fakt śmierci właściciela konta i wypłaci jego oszczędności, jest to jednak działanie niezgodne z prawem.

Pełnomocnik musi więc liczyć się z faktem, że po śmierci posiadacza wszystkie środki na rachunku (również jego) wejdą w skład masy spadkowej i mogą przypaść w udziale innym spadkobiercom. Właściciel rachunku może jednak zabezpieczyć interesy pełnomocnika, składając w banku dyspozycję na wypadek śmierci.

Przydatna, ale mało popularna

Zgodnie z prawem bankowym wszystkie instytucje finansowe - zarówno banki komercyjne, jak i spółdzielcze - mają obowiązek informowania klientów o możliwości wydania dyspozycji wkładem na wypadek śmierci (informacja taka powinna być przekazywana klientowi przy zakładaniu konta). W wielu bankach komunikat dotyczący dyspozycji trafia też na stronę internetową, często z instrukcją, jak można ją złożyć.

Dyspozycja na wypadek śmierci PKO BP
Kliknij, aby powiększyć
Źródło: Strona internetowa PKO BP

Mimo tej akcji informacyjnej zapis bankowy wciąż budzi nikłe zainteresowanie klientów. Warto jednak skorzystać z tej usługi i zadbać o finansowe zabezpieczenie najbliższych. Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy jesteśmy jedynym żywicielem rodziny i mamy świadomość, że materialna sytuacja bliskich może ulec po naszej śmierci drastycznemu pogorszeniu. Składając zawczasu dyspozycję wkładem, wykażemy się więc przezornością i damy dowód odpowiedzialności za los najbliższych.

Komentarze