Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

My analizujemy konta bankowe. Ty je wybierasz.

Konta i promocje bankowe – Najlepszekonto.pl

"Uwaga, tu Cię złupią", czyli o bankach z najwyższymi spreadami walutowymi

Cykl: Spready, przewalutowania

Rafał Janik
Rafał Janik

Doktor nauk ekonomicznych. Uwielbia liczby, wykresy i dane. W wolnym czasie trenuje kolarstwo oraz wspinaczkę. Jego hobby to literatura i astronomia.

"Uwaga, tu Cię złupią", czyli o bankach z najwyższymi spreadami walutowymi
Źródło: © Pavel Bobrovskiy/fotolia

Michał sprawdza notowania jednego z serwisów finansowych i widzi, że kurs franka szwajcarskiego już od kilku miesięcy utrzymuje się na stabilnym poziomie 4,10 zł. Mężczyznanie ma powodów do zadowolenia, bo kiedy zaciągał kredyt, frank był o wiele tańszy. Z drugiej jednak strony i tak lepiej zapłacić za szwajcarską walutę 4,10 zł niż 4,30 lub więcej, bo tyle wynosił jej kurs w marcu 2020 roku. 

Kiedy jednak przychodzi do comiesięcznej spłaty, kurs gwałtownie skacze. Na otrzymanym od banku wyciągu widnieje informacja, że obecna należność Michała to 1270 zł, co ma stanowić równowartość 300 franków. Szybka kalkulacja i wychodzi na to, że jeden frank kosztuje nie 4,10 zł, ale już 4,25 zł. Cała radość bierze w łeb – Michał jedynie ciężko wzdycha i realizuje przelew. Ostatecznie zapłacił w tym miesiącu o ponad 40 zł więcej, niż pierwotnie myślał.

Spread walutowy - co to takiego i jak się go oblicza?
Spread walutowy to różnica pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży danej waluty.
Przykładowo, jeśli w banku X możemy kupić 1 franka za 4,20 zł, a sprzedać go po 4,00 zł, to obowiązujący spread wynosi 0,20 zł (20 groszy). A dlaczego szerokie spready są tak niekorzystne dla klientów banków? Wyjaśniamy to na przykładzie. Przyjmijmy, że posiadamy 1000 zł, które zamierzamy wymienić na franki. Jeśli kurs, po jakim możemy je kupić, będzie wynosił 4,20 zł, to za tę kwotę otrzymamy w sumie 238 franków.

Załóżmy teraz, że wymienione franki okazały się nam niepotrzebne i dokonujemy ich ponownej wymiany na polskie złote. W tym przypadku transakcja odbędzie się już nie po 4,20 zł za 1 franka (czyli po cenie sprzedaży oferowanej przez bank), ale jedynie po 4,00 zł. W efekcie za nasze 238 franków otrzymamy niewiele ponad 950 zł, czyli o prawie 50 zł mniej, niż posiadaliśmy na początku. Wniosek – im szerszy jest spread walutowy w danym banku, tym mniej korzystna będzie każdorazowa wymiana jednej waluty na drugą.

Zmowa bankierów?

Sytuacja, z jaką zetknął się nasz bohater, to efekt polityki stosowanej przez banki. Wykorzystywane przez nie przeliczniki walut są co do zasady dla klientów bardzo niekorzystne i mogą znacznie odbiegać od kursów prezentowanych na branżowych portalach informacyjnych typu Bloomberg, Reuters czy Stooq.

Przykład – oficjalny kurs wymiany obowiązujący w Alior Banku jest o prawie 3% wyższy od notowań na rynku walutowym. W chwili aktualizowania tego artykułu za szwajcarską walutę na Forexie płacono 4,12 zł. Tymczasem chcąc kupić franki w Aliorze, należało zapłacić za nie po 4,23 zł. Różnica pozornie niewielka, bo tylko 9 groszy, kiedy jednak uzmysłowimy sobie, że przeciętna rata kredytu to równowartość 300 czy 400 franków, zrobi się z tego kilkadziesiąt złotych.

A trzeba przyznać, że Alior Bank wcale nie jest bankiem, gdzie obowiązują najgorsze przeliczniki. Więcej za franka trzeba zapłacić m.in. w Millennium czy Nest Banku. Tabelę pokazującą, jak prezentują się kursy wymiany szwajcarskiej waluty w poszczególnych bankach, umieściliśmy poniżej. Pokazuje ona również, o ile więcej w porównaniu do rynku Forex zapłacimy w każdym z nich za kupno kwoty 300 franków.

Kursy kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego w wybranych bankach

Kurs kupna

Kurs sprzedaży

Wielkość spreadu walutowego (w %)

Koszt zakupu 300 CHF

Różnica w stosunku do rynku Forex

Forex

4,1190 zł

4,1210 zł

0,05%

1236 zł

---

Visa

4,1123 zł

4,1365 zł

0,59%

1241 zł

5 zł

Mastercard

4,1074 zł

4,1284 zł

0,51%

1239 zł

2 zł

Alior Bank

4,0170 zł

4,2264 zł

5,08%

1268 zł

32 zł

Bank Pocztowy SA

3,9607 zł

4,2693 zł

7,50%

1281 zł

44 zł

BGŻ BNP Paribas

4,0161 zł

4,2145 zł

4,82%

1264 zł

28 zł

BOŚ

4,0631 zł

4,1631 zł

2,43%

1249 zł

13 zł

Citi Handlowy

4,0858 zł

4,1552 zł

1,68%

1247 zł

10 zł

Credit Agricole

3,9924 zł

4,2147 zł

5,42%

1264 zł

 28 zł

Getin Bank

4,0719 zł

4,2158 zł

3,47%

1265 zł

28 zł

ING Bank Śląski

3,9708 zł

4,2588 zł

7,00%

1278 zł

41 zł

mBank

4,0523 zł

4,1757 zł

3,00%

1253 zł

16 zł

Millennium Bank

4,0351 zł

4,3418 zł

7,32%

1303 zł

66 zł

Nest Bank S,A,

3,9516 zł

4,2689 zł

7,72%

1281 zł

44 zł

Pekao SA

4,0198 zł

4,2205 zł

4,87%

1266 zł

30 zł

PKO BP

4,0046 zł

4,2354 zł

5,60%

1271 zł

34 zł

Santander Bank Polska

4,0748 zł

4,1572 zł

2,00%

1247 zł

 11 zł

Stan na 04.09.2020, godz. 9:00. Źródło: Opracowanie własne na podstawie stron internetowych poszczególnych banków. Wartości w tabeli zaokrąglono.

Spread walutowy - problem nie tylko przy wymianie franka szwajcarskiego 

Niestety banki stosują niekorzystne dla swoich klientów przeliczniki nie tylko w przypadku transakcji we frankach szwajcarskich. To samo tyczy się także wszystkich innych walut obcych, takich jak m.in. euro, dolary amerykańskie czy funty brytyjskie.

I tak – posiadacz karty w polskich złotych w BOŚ Banku, który pojedzie na zakupy do Niemiec czy na Słowację, za każde euro zapłaci o prawie 4% więcej niż aktualny kurs na rynku Forex. W przypadku niewielkich kwot jest to koszt, który da się tolerować. Jeśli jednak kupimy coś wartościowego, strata z tego tytułu zrobi się spora.

Przykładowo – gdybyśmy jako klienci BOŚ-a zapłacili kartą za rachunek opiewający na 300 euro, w sumie z naszego konta zniknęłoby aż o 53 zł więcej, niż gdyby transakcja została przeliczona według kursu z rynku Forex.

Kursy kupna i sprzedaży euro w wybranych bankach
Kurs kupna Kurs sprzedaży Wielkość spreadu walutowego (w %) Koszt zakupu 300 EUR Różnica w stosunku do rynku Forex
Forex 4,4410 4,4430 0,05% 1333 zł ---
Visa 4,4354 4,4513 0,36% 1335 zł 2 zł
Mastercard 4,4343 4,4491 0,33% 1335 zł 2 zł
Alior Bank 4,24 zł 4,64 zł 9,03% 1391 zł 58 zł
Bank Pocztowy SA 4,25 zł 4,59 zł 7,70% 1376 zł  44 zł
BGŻ BNP Paribas 4,22 zł 4,66 zł 9,88% 1397 zł 64 zł
BOŚ 4,28 zł 4,59 zł 7,10% 1377 zł 45 zł
Citi Handlowy 4,26 zł 4,62 zł 8,11% 1385 zł 52 zł
Credit Agricole 4,29 zł 4,53 zł 5,42% 1358 zł  25 zł
Getin Bank 4,12 zł 4,56 zł 10,11% 1368 zł 35 zł
Idea Bank 4,22 zł 4,62 zł 9,00% 1386 zł 53 zł
ING Bank Śląski 4,28 zł 4,59 zł 7,00% 1377 zł  44 zł
mBank 4,29 zł 4,55 zł 6,00% 1366 zł 33 zł
Millennium Bank 4,26 zł 4,58 zł 7,20% 1374 zł 41 zł
Nest Bank S,A, 4,25 zł 4,60 zł 7,72% 1379 zł 46 zł
Pekao SA 4,27 zł 4,61 zł 7,65% 1382 zł 49 zł
PKO BP 4,24 zł 4,60 zł 8,00% 137 zł 46 zł
Santander Bank Polska 4,28 zł 4,59 zł 7,00% 1376 zł 43 zł
Stan na 04.09.2020, godz. 9:00. Źródło: Opracowanie własne na podstawie stron internetowych poszczególnych banków. Wartości w tabeli zaokrąglono.

Uwaga na transakcje kartami

Co gorsza - niektóre banki stosują osobne tabele kursowe dla transakcji realizowanych przy użyciu kart płatniczych, a znajdujące się tam kursy są dla ich klientów jeszcze mniej korzystne niż te, które zaprezentowaliśmy w tekście.

Przykładowo w Alior Banku spread walutowy dla transakcji bezgotówkowych kartą wynosi aż 15% (dla porównania, w przypadku pozostałych transakcji w walutach obcych jest to 9%). W praktyce oznacza to, że płacąc plastikiem za zakupy zrobione np. we Francji, zapłacimy o prawie 7,50% więcej, niż wynosi aktualny kurs wymiany obowiązujący na rynku Forex.

Jakby tego było mało, w przypadku transakcji kartami możemy zostać obciążeni także prowizją za przewalutowanie. Jej wysokość w zależności od banku wynosi od 2 do blisko 6%, co w przypadku dużych kwot może być dla nas naprawdę bardzo kosztowne.

Prezentację tego, z jakimi kosztami trzeba liczyć się przy płaceniu kartami Visa i Mastercard, umieściliśmy w tym artykule.

Połączenie niekorzystnych kursów wymiany wraz z prowizją za przewalutowanie w skrajnym przypadku może doprowadzić do tego, że przykładowa transakcja o wartości 300 euro w przeliczeniu na złote będzie kosztowała nas ponad 80 zł więcej, niż gdybyśmy np. płacili gotówką wymienioną wcześniej w kantorze internetowym.

Skazani na wysokie koszty?

Mimo stosowanych przez banki niekorzystnych przeliczników, wcale nie jesteśmy skazani na to, aby przy każdej transakcji w walutach obcych ponosić dodatkowe koszty.

Pierwszym – chyba najprostszym - rozwiązaniem jest otwarcie konta walutowego np. w euro czy dolarach i wyrobienie do niego karty płatniczej. Dzięki temu podczas pobytu we Włoszech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii czy innym kraju będziemy rozliczali się w lokalnej walucie bez ponoszenia kosztów spreadu.

W tym miejscu szczególnie polecamy tzw. karty wielowalutowe, którymi możemy płacić w więcej niż jednej walucie. Jest to szczególnie przydatna opcja w przypadku osób, które podróżują dużo, odwiedzając przy tym wiele różnych krajów. Podczas płatności karta sama rozpozna, w jakiej walucie denominowana jest dana transakcja i pobierze pieniądze z odpowiedniego konta. Dokładny sposób funkcjonowania tego typu kart wraz z przeglądem aktualnych ofert rynkowych zamieściliśmy tutaj.

Drugim „patentem” na uniknięcie wysokich kosztów jest skorzystanie z internetowych kantorów wymiany walut. Obowiązujące w nich kursy są znacznie korzystniejsze niż te znajdujące się w bankowych tabelach – w większości z nich wymienimy walutę po kursie tylko nieznacznie (0,5%) gorszym niż aktualny kurs na rynku Forex. Co interesujące – w ostatnim czasie mamy na rynku dosłownie wysyp kantorów, których operatorami są...banki. W praktyce skorzystanie z takiej umowy wymaga jedynie podpisania dodatkowej umowy bądź otwarcia konta.

Kantor internetowy znakomicie nada się to tego, żeby wymienić w nim pieniądze, a następnie wypłacić je w formie gotówkowej w oddziale banku. Sprawdzi się również, kiedy dokonujemy przelewów walutowych. A jeśli do prowadzonego tam konta wyrobimy sobie kartę płatniczą, unikniemy wysokich kosztów przewalutowania przy płatnościach bezgotówkowych.

Dowiedz się, które banki prowadzą własne kantory walutowe i jakie są obowiązujące w nich spready, a także przeczytaj, w których bankach wypłacisz w gotówce waluty obce.

Płać z Revolutem

Jeszcze innym, wartym polecenia rozwiązaniem jest skorzystanie z aplikacji umożliwiających natychmiastową wymianę walut. Pionierem w tego typu usługach jest Revolut. Przy pomocy aplikacji wraz z podpiętą do niej kartą płatniczą możemy rozliczać się po kursie niemal identycznym jak ten obowiązujący na rynku Forex. Co istotne – liczba obsługiwanych walut nie ogranicza się do tych najpopularniejszych, ale obejmuje także takie „egzotyczne” waluty jak chorwackie kuny, tureckie liry i wiele, wiele innych.

Ukłon w stronę kredytobiorców

Osoby zadłużone w walutach obcych – głównie we frankach – mogą też często liczyć na specjalne traktowanie przez banki. W ich przypadku raty kredytów hipotecznych przeliczane będą po kursie znacznie korzystniejszym niż standardowy.

Przykład to PKO BP, gdzie standardowy spread dla franka szwajcarskiego wynosi ok. 5,60%. W chwili pisania tego tekstu oznaczało to, że za jedną jednostkę helweckiej waluty należało zapłacić 4,24 zł. Jednak dla osób posiadających kredyt hipoteczny we frankach bank przygotował specjalną ofertę, w której wymiana odbywa się po kursie aż o 8 groszy niższym (po 4,16 zł za 1 franka).

Stosowanie takich korzystnych przeliczników to jednak nie tyle przejaw nadzwyczajnej troski o klientów, ale w dużej mierze efekt wprowadzonej w 2011 roku tzw. ustawy antyspreadowej. Przed jej uchwaleniem wysokość rat kredytów hipotecznych wyliczana była w oparciu o oficjalne kursy z bankowych tabel, a kredytobiorca nie miał żadnej innej alternatywy.

Po zmianach – klient banku może np. zakupić franki lub jakąkolwiek inną walutę obcą w dowolnym miejscu i w tej formie uregulować swoją należność. Taki zapis oznaczał dla banków olbrzymie straty, gdyż duża grupa klientów przestała „łapać” się na stosowane przez nich kursy.

Aby zatrzymać ich odpływ, banki zaproponowały specjalne warunki dla zadłużonych w walutach. Efekt jest taki, że bankowcom udało się zachować część osiąganych dotychczas zysków, a ich klienci spłacają swoje kredyty na znacznie lepszych warunkach. Jak to mówią – wilk syty i owca cała.

Podsumowanie

Jak pokazaliśmy w naszym tekście, dokonywanie przelewów np. z konta w złotych na konto w walucie obcej może być dla nas bardzo nieopłacalne. Identycznie będzie w odwrotnym przypadku, czyli wtedy, kiedy ktoś z konta prowadzonego w euro, dolarach czy frankach prześle nam pieniądze na polski rachunek. W obu przypadkach bank rozliczy taką transakcję według własnych, bardzo niekorzystnych dla klientów przeliczników. Podobnie, a nawet jeszcze gorzej ma się sprawa z płatnościami kartą, gdzie także jesteśmy narażeni na szerokie spready, a dodatkowo możemy zostać obciążeni prowizją za przewalutowanie takiej transakcji.

Na szczęście rosnąca konkurencja na rynku bankowym sprawia, że przy odrobinie wiedzy możemy w bardzo łatwy sposób uniknąć tych dodatkowych kosztów. Przykładami stosowanych rozwiązań są: karty wielowalutowe, aplikacje służące do natychmiastowej wymiany pieniędzy czy wreszcie internetowe kantory wymiany walut. Korzystając z wymienionych usług, zamiast oddawać bankowi nasze ciężko zarobione pieniądze, sprawimy, że zostaną one w naszym portfelu. I o to chodzi!