"Uwaga, tu Cię złupią", czyli o bankach z najwyższymi spreadami walutowymi

"Uwaga, tu Cię złupią", czyli o bankach z najwyższymi spreadami walutowymi © Pavel Bobrovskiy/fotolia

Zbliża się termin spłaty kredytu we frankach, a rata wydaje się dziwnie wysoka? Zagraniczna transakcja kartą po zaksięgowaniu kosztuje znacznie więcej niż przypuszczaliśmy? Wszystko przez niekorzystne dla klientów kursy wymiany stosowane przez banki. Z naszego tekstu dowiecie się, w których z nich jest pod tym względem najgorzej, a w których najlepiej. Doradzimy również, co zrobić, aby znacznie obniżyć koszty płatności w walutach obcych.

Michał cieszy się, bo ostatnio frank szwajcarski dość mocno spadł – sprawdza notowania jednego z serwisów finansowych i widzi, że dziś szwajcarską walutę można kupić po ok. 3,60 zł, czyli 20% mniej niż jeszcze rok temu. Dla niego oznacza to znacznie niższą ratę kredytu do oddania.

Kiedy jednak przychodzi do comiesięcznej spłaty, kurs gwałtownie skacze. Na otrzymanym od banku wyciągu widnieje informacja, że obecna należność Michała to 1110 zł, co ma stanowić równowartość 300 franków. Szybka kalkulacja i wychodzi na to, że jeden frank kosztuje nie 3,60 zł, ale już 3,75 zł. Cała radość bierze w łeb – Michał jedynie ciężko wzdycha i realizuje przelew. Ostatecznie zapłacił w tym miesiącu o 45 zł więcej, niż pierwotnie myślał.

Zmowa bankierów?

Sytuacja, z jaką zetknął się nasz bohater, to efekt polityki stosowanej przez banki. Wykorzystywane przez nie przeliczniki walut są co do zasady dla klientów bardzo niekorzystne i mogą znacznie odbiegać od kursów prezentowanych na branżowych portalach informacyjnych typu Bloomberg, Reuters czy Stooq.

Przykład – oficjalny kurs wymiany obowiązujący w Alior Banku jest o ponad 3% wyższy od notowań na rynku walutowym. W chwili pisania tego artykułu za szwajcarską walutę na Forexie płacono 3,61 zł. Tymczasem chcąc kupić franki w Aliorze, należało zapłacić za nie po 3,72 zł. Różnica pozornie niewielka, bo tylko 11 groszy, kiedy jednak uzmysłowimy sobie, że przeciętna rata kredytu to równowartość 300 czy 400 franków, zrobi się z tego kilkadziesiąt złotych.

A trzeba przyznać, że Alior Bank wcale nie jest bankiem, gdzie obowiązują najgorsze przeliczniki. Więcej za franka trzeba zapłacić m.in. w Credit Agricole czy Nest Banku. Tabelę pokazującą, jak prezentują się kursy wymiany szwajcarskiej waluty w poszczególnych bankach, umieściliśmy poniżej. Pokazuje ona również, o ile więcej w porównaniu do rynku Forex zapłacimy w każdym z nich za kupno kwoty 300 franków.

Porównanie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego w poszczególnych bankach

Kurs kupna

Kurs sprzedaży

Spread (%)

Koszt zakupu 300 CHF

Różnica w stosunku do rynku Forex

Forex

3,6110 zł

3,6130 zł

0,06%

1 084 zł

-

Alior Bank

3,5331 zł

3,7176 zł

5,09%

1 115 zł

31 zł

Bank Pocztowy SA

3,5956 zł

3,6682 zł

2,00%

1 100 zł

17 zł

BGŻ BNP Paribas

3,5208 zł

3,7012 zł

5,00%

1 110 zł

26 zł

BOŚ

3,5604 zł

3,6604 zł

2,77%

1 098 zł

14 zł

BZ WBK

3,5696 zł

3,6418 zł

2,00%

1 093 zł

9 zł

Citi Handlowy

3,5823 zł

3,6430 zł

1,68%

1 093 zł

9 zł

Credit Agricole

3,5026 zł

3,6976 zł

5,42%

1 109 zł

25 zł

Deutsche Bank

3,5946 zł

3,6844 zł

2,47%

1 105 zł

21 zł

Eurobank

3,5800 zł

3,7232 zł

3,92%

1 117 zł

33 zł

Getin Bank

3,5948 zł

3,7219 zł

3,47%

1 117 zł

33 zł

Idea Bank

3,4464 zł

3,7711 zł

9,00%

1 131 zł

47 zł

ING Bank Śląski

3,5029 zł

3,7195 zł

6,00%

1 116 zł

32 zł

mBank

3,5609 zł

3,6693 zł

3,00%

1 101 zł

17 zł

Millennium Bank

3,5549 zł

3,6632 zł

3,00%

1 099 zł

15 zł

Nest Bank S.A.

3,4811 zł

3,7336 zł

7,00%

1 120 zł

36 zł

Orange Finanse

3,5549 zł

3,6632 zł

3,00%

1 099 zł

15 zł

Pekao SA

3,5359 zł

3,7119 zł

4,86%

1 114 zł

30 zł

PKO BP

3,5086 zł

3,7107 zł

5,60%

1 113 zł

29 zł

Raiffeisen Polbank

3,5516 zł

3,7270 zł

4,82%

1 118 zł

34 zł

TMUB

3,5331 zł

3,7176 zł

5,09%

1 115 zł

31 zł

Stan na 6 marca 2018, godz. 11:00. Źródło: Opracowanie własne na podstawie stron internetowych poszczególnych banków.

Spread walutowy to różnica pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży danej waluty. Przykładowo, jeśli w banku X możemy kupić 1 franka za 3,70 zł, a sprzedać go po 3,55 zł, to obowiązujący spread wynosi 0,15 zł (15 groszy). A dlaczego szerokie spready są tak niekorzystne dla klientów banków? Wyjaśniamy to na przykładzie. Przyjmijmy, że posiadamy 1000 zł, które zamierzamy wymienić na franki. Jeśli kurs, po jakim możemy je kupić, będzie wynosił 3,70 zł, to za tę kwotę otrzymamy w sumie 270,27 franków.

Załóżmy teraz, że wymienione franki okazały się nam niepotrzebne i dokonujemy ich ponownej wymiany na polskie złote. W tym przypadku transakcja odbędzie się już nie po 3,70 zł za 1 franka (czyli po cenie sprzedaży oferowanej przez bank), ale jedynie po 3,55 zł. W efekcie za nasze 270,27 franków otrzymamy niespełna 960 zł, czyli aż o 40 zł mniej, niż posiadaliśmy na początku. Wniosek – im szerszy jest spread walutowy w danym banku, tym mniej korzystna będzie każdorazowa wymiana jednej waluty na drugą.

Nie tylko franki

Niestety banki stosują niekorzystne dla swoich klientów przeliczniki nie tylko w przypadku transakcji we frankach szwajcarskich. To samo tyczy się także wszystkich innych walut obcych, takich jak m.in. euro, dolary amerykańskie czy funty brytyjskie.

I tak – posiadacz karty w polskich złotych w BOŚ Banku, który pojedzie na zakupy do Niemiec czy na Słowację, za każde euro zapłaci o prawie 4% więcej niż aktualny kurs na rynku Forex. W przypadku niewielkich kwot jest to koszt, który da się tolerować. Jeśli jednak kupimy coś wartościowego, strata z tego tytułu zrobi się spora.

Przykładowo – gdybyśmy jako klienci BOŚ-a zapłacili kartą za rachunek opiewający na 300 euro, w sumie z naszego konta zniknęłoby aż o 67 zł więcej, niż gdyby transakcja została przeliczona według kursu z rynku Forex.

Porównanie kursów kupna i sprzedaży euro w poszczególnych bankach

Kurs kupna

Kurs sprzedaży

Spread (%)

Koszt zakupu 300 EUR

Różnica w stosunku do rynku Forex

Forex

4,1895 zł

4,1905 zł

0,02%

1 257,15 zł

-

Alior Bank

4,0043 zł

4,3836 zł

9,04%

1 315,08 zł

58 zł

Bank Pocztowy SA

4,0505 zł

4,3023 zł

6,03%

1 290,69 zł

34 zł

BGŻ BNP Paribas

4,0325 zł

4,3467 zł

7,50%

1 304,01 zł

47 zł

BOŚ

4,1009 zł

4,4159 zł

7,40%

1 324,77 zł

68 zł

BZ WBK

4,0366 zł

4,3294 zł

7,00%

1 298,82 zł

42 zł

Citi Handlowy

4,0214 zł

4,3596 zł

8,07%

1 307,88 zł

51 zł

Credit Agricole

4,0635 zł

4,2897 zł

5,42%

1 286,91 zł

30 zł

Deutsche Bank

4,0454 zł

4,3386 zł

6,99%

1 301,58 zł

44 zł

Eurobank

4,1066 zł

4,2742 zł

4,00%

1 282,26 zł

25 zł

Getin Bank

3,9033 zł

4,3188 zł

10,11%

1 295,64 zł

38 zł

Idea Bank

3,9991 zł

4,3759 zł

9,00%

1 312,77 zł

56 zł

ING Bank Śląski

4,0640 zł

4,3154 zł

6,00%

1 294,62 zł

37 zł

mBank

4,0675 zł

4,3191 zł

6,00%

1 295,73 zł

39 zł

Millennium Bank

4,0617 zł

4,3130 zł

6,00%

1 293,90 zł

37 zł

Nest Bank S.A.

4,0426 zł

4,3358 zł

7,00%

1 300,74 zł

44 zł

Orange Finanse

4,0675 zł

4,3191 zł

6,00%

1 295,73 zł

39 zł

Pekao SA

4,0512 zł

4,3341 zł

6,75%

1 300,23 zł

43 zł

PKO BP

4,0841 zł

4,2935 zł

5,00%

1 288,05 zł

31 zł

Raiffeisen Polbank

3,9857 zł

4,4000 zł

9,88%

1 320,00 zł

63 zł

TMUB

4,0043 zł

4,3836 zł

9,04%

1 315,08 zł

58 zł

Toyota Bank

4,0219 zł

4,3571 zł

8,00%

1 307,13 zł

50 zł

Stan na 6 marca 2018, godz. 11:00. Źródło: Opracowanie własne na podstawie stron internetowych poszczególnych banków.

Uwaga na transakcje kartami

Co gorsza - niektóre banki stosują osobne tabele kursowe dla transakcji realizowanych przy użyciu kart płatniczych, a znajdujące się tam kursy są dla ich klientów jeszcze mniej korzystne niż te, które zaprezentowaliśmy w tekście.

Przykładowo w Alior Banku spread dla transakcji bezgotówkowych kartą wynosi aż 15% (dla porównania w przypadku pozostałych transakcji w walutach obcych jest to 9%). W praktyce oznacza to, że płacąc plastikiem za zakupy zrobione np. we Francji, zapłacimy o prawie 7,50% więcej, niż wynosi aktualny kurs wymiany obowiązujący na rynku Forex.

Jakby tego było mało, w przypadku transakcji kartami możemy zostać obciążeni także prowizją za przewalutowanie. Jej wysokość w zależności od banku wynosi od 2 do blisko 6%, co w przypadku dużych kwot może być dla nas naprawdę bardzo kosztowne.

Prezentację tego, z jakimi kosztami trzeba liczyć się przy płaceniu kartami Visa i Mastercard, umieściliśmy w tym artykule.

Połączenie niekorzystnych kursów wymiany wraz z prowizją za przewalutowanie w skrajnym przypadku może doprowadzić do tego, że przykładowa transakcja o wartości 300 euro w przeliczeniu na złote będzie kosztowała nas ponad 80 zł więcej, niż gdybyśmy np. płacili gotówką wymienioną wcześniej w kantorze internetowym.

Skazani na wysokie koszty?

Mimo stosowanych przez banki niekorzystnych przeliczników, wcale nie jesteśmy skazani na to, aby przy każdej transakcji w walutach obcych ponosić dodatkowe koszty.

Pierwszym – chyba najprostszym - rozwiązaniem jest otwarcie konta walutowego np. w euro czy dolarach i wyrobienie do niego karty płatniczej. Dzięki temu podczas pobytu we Włoszech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii czy innym kraju będziemy rozliczali się w lokalnej walucie bez ponoszenia kosztów spreadu.

W tym miejscu szczególnie polecamy tzw. karty wielowalutowe, którymi możemy płacić w więcej niż jednej walucie. Jest to szczególnie przydatna opcja w przypadku osób, które podróżują dużo, odwiedzając przy tym wiele różnych krajów. Podczas płatności karta sama rozpozna, w jakiej walucie denominowana jest dana transakcja i pobierze pieniądze z odpowiedniego konta. Dokładny sposób funkcjonowania tego typu kart wraz z przeglądem aktualnych ofert rynkowych zamieściliśmy tutaj.

Drugim „patentem” na uniknięcie wysokich kosztów jest skorzystanie z internetowych kantorów wymiany walut. Obowiązujące w nich kursy są znacznie korzystniejsze niż te znajdujące się w bankowych tabelach – w większości z nich wymienimy walutę po kursie tylko nieznacznie (0,5%) gorszym niż aktualny kurs na rynku Forex. Co interesujące – w ostatnim czasie mamy na rynku dosłownie wysyp kantorów, których operatorami są...banki. W praktyce skorzystanie z takiej umowy wymaga jedynie podpisania dodatkowej umowy bądź otwarcia konta.

Kantor internetowy znakomicie nada się to tego, żeby wymienić w nim pieniądze, a następnie wypłacić je w formie gotówkowej w oddziale banku. Sprawdzi się również, kiedy dokonujemy przelewów walutowych. A jeśli do prowadzonego tam konta wyrobimy sobie kartę płatniczą, unikniemy wysokich kosztów przewalutowania przy płatnościach bezgotówkowych.

Dowiedz się, które banki prowadzą własne kantory walutowe i jakie są obowiązujące w nich spready a także przeczytaj, w których bankach wypłacisz w gotówce waluty obce.

Płać z Revolutem

Jeszcze innym, wartym polecenia rozwiązaniem jest skorzystanie z aplikacji umożliwiających natychmiastową wymianę walut. Pionierem w tego typu usługach jest Revolut. Przy pomocy aplikacji wraz z podpiętą do niej kartą płatniczą możemy rozliczać się po kursie niemal identycznym jak ten obowiązujący na rynku Forex. Co istotne – liczba obsługiwanych walut nie ogranicza się do tych najpopularniejszych, ale obejmuje także takie „egzotyczne” waluty jak chorwackie kuny, tureckie liry i wiele, wiele innych.

Ukłon w stronę kredytobiorców

Osoby zadłużone w walutach obcych – głównie we frankach – mogą też często liczyć na specjalne traktowanie przez banki. W ich przypadku raty kredytów hipotecznych przeliczane będą po kursie znacznie korzystniejszym niż standardowy.

Przykład to PKO BP, gdzie standardowy spread dla franka szwajcarskiego wynosi ok. 5,60%. W chwili pisania tego tekstu oznaczało to, że za jedną jednostkę helweckiej waluty należało zapłacić 3,71 zł. Jednak dla osób posiadających kredyt hipoteczny we frankach bank przygotował specjalną ofertę, w której wymiana odbywa się po kursie aż o 10 groszy niższym (po 3,61 zł za 1 franka).

Stosowanie takich korzystnych przeliczników to jednak nie tyle przejaw nadzwyczajnej troski o klientów, ale w dużej mierze efekt wprowadzonej w 2011 roku tzw. ustawy antyspreadowej. Przed jej uchwaleniem wysokość rat kredytów hipotecznych wyliczana była w oparciu o oficjalne kursy z bankowych tabel, a kredytobiorca nie miał żadnej innej alternatywy.

Po zmianach – klient banku może np. zakupić franki lub jakąkolwiek inną walutę obcą w dowolnym miejscu i w tej formie uregulować swoją należność. Taki zapis oznaczał dla banków olbrzymie straty, gdyż duża grupa klientów przestała „łapać” się na stosowane przez nich kursy.

Aby zatrzymać ich odpływ, banki zaproponowały specjalne warunki dla zadłużonych w walutach. Efekt jest taki, że bankowcom udało się zachować część osiąganych dotychczas zysków, a ich klienci spłacają swoje kredyty na znacznie lepszych warunkach. Jak to mówią – wilk syty i owca cała.

Podsumowanie

Jak pokazaliśmy w naszym tekście, dokonywanie przelewów np. z konta w złotych na konto w walucie obcej może być dla nas bardzo nieopłacalne. Identycznie będzie w odwrotnym przypadku, czyli wtedy, kiedy ktoś z konta prowadzonego w euro, dolarach czy frankach prześle nam pieniądze na polski rachunek. W obu przypadkach bank rozliczy taką transakcję według własnych, bardzo niekorzystnych dla klientów przeliczników. Podobnie, a nawet jeszcze gorzej ma się sprawa z płatnościami kartą, gdzie także jesteśmy narażeni na szerokie spready, a dodatkowo możemy zostać obciążeni prowizją za przewalutowanie takiej transakcji.

Na szczęście rosnąca konkurencja na rynku bankowym sprawia, że przy odrobinie wiedzy możemy w bardzo łatwy sposób uniknąć tych dodatkowych kosztów. Przykładami stosowanych rozwiązań są: karty wielowalutowe, aplikacje służące do natychmiastowej wymiany pieniędzy czy wreszcie internetowe kantory wymiany walut. Korzystając z wymienionych usług, zamiast oddawać bankowi nasze ciężko zarobione pieniądze, sprawimy, że zostaną one w naszym portfelu. I o to chodzi!

Z ostatniej chwili

Pominęliśmy coś ważnego? Napisz do nas!

Wiadomości

Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej szczegółów w polityce prywatności.